Desperat
Moge ci dac namiary na byla zone sypie sie hak bura suka
ja mam 40 i chętnie Cię poznam podaj jakiś kontakt
Lubisz tańczyć?
To ja założyłem ten wątek i to mnie nazwano byle kim. Dziękuję wszystkim którzy stanęli w mojej obronie? Mnie nie chciało się nawet tego komentować, szkoda dnia :-) A do osoby która nazywa osoby po rozwodzie byle kim, mam pytanie: czy wszystkich mierzysz własną miarka?
veradonna w jakim jesteś wieku o tak mniej więcej jeśli możesz to napisz to może się poznamy
Ja jestem po rozwodzie, mam 32 lata, sama wychowuje dwie córki i pracuję. I gardzę stereotypami!!! Nie zgadzam się ze stwierdzeniami, że jak jestem po rozwodzie i mam dzieci, to znaczy że jestem gorsza. Po prostu nie spotkałam dobrego człowieka, źle wybrałam. Ale to nie znaczy, że muszę cierpieć do końca życia, albo że musze do końca życia być sama. Nie świadczy to też w żaden sposób o mojej wartości jako człowieka. Tak samo krzywdzące stereotypy spotykają samotne kobiety po 30-ce. Dlaczego powszechnie uważa się, że z taką osoba jest coś nie tak? Stereotypy niszczą potencjalne dobre związki, generują uprzedzenia i oddalają ludzi od siebie. Spotkałam na swojej drodze fantastycznego mężczyznę, z którym świetnie sie dogadywałam i było nam razem bardzo dobrze. Niestety, jego rodzice stwierdzili, że nie jestem "normalną" dziewczyną i nie warto tracić na mnie czasu. On zwyczajnie bał się trudności wynikających z takiego związku, szukał wsparcia w rodzinie. Chciał, aby jego rodzice zaakceptowali nasz związek, a dla nich nie liczyło się to czy jesteśmy ze sobą szczęśliwi czy nie, ani nawet to jaką osobą jestem (nie poznali mnie nawet, bo nie chcieli poznać „kogoś takiego”). I niestety stereotypy zniszczyły wszystko....
veradonna, ja rocznik 72 jeśli jesteś zainteresowana to możemy nawiązać kontakt
Zabawna jesteś :-) Panowie Cię o kontakt proszą. No cóż jak narazie to sobie radzę z tymi alimentami. Płacę, długów nie mam a i na czarną godz coś zostaje. I oczywiście prócz tego odpalam dzieciom. Zapewniam Cie ze boję się o co inne nie o alimenty :-(