Jakąś godzinę temu w bloku 102 na Rosochach wybuchł pożar ludzi ściągali drabiną z balkonów, 4 jednostki Straży prawdopodobnie piwnica ale akcja jeszcze trwa.
Wiadomo cos więcej? Bo przez dłuższy czas chodzili strazacy z latarkami po mieszkaniach, po terenie koło balkonów, tak jakby czegoś szukali. Wiec nie wydaje mi się że chodziło tylko o ładowanie akumulatora...
Też mieszkam na Rosochach i u nas w piwnicy nie da rady naładować akumulatora.
W tym bloku w piwnicy jest normalne 230V ale teraz to pewnie zmienią na 24V
Cała klatka czarna jak wnętrze komina, fakt ładowany akumulator i poszło jakieś zwarcie.
Nie wiem jak wyglądają mieszkania ale wszystkie były wypełnione dymem ludzie czekali na balkonach aż ich Straż Pożarna uratuje.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, i szczęście w nieszczęściu że była godzina ok. 18 a nie 2-3 w nocy
pod tym blokiem to żulerstwo, mocz oddawany w śmietniku obok, w lato wejść się nie da ze śmieciami tak jedzie
gośc z tej klatki nie ma prądu, bo mu odcieli. Aby miec swiatło ładuje akumulator po ludziach, sąsiadach kolegach. Jak mu odmówili poszedł po piwnicy i tak się to onczy.
zastanawia mnie czy to nie czasem sprawka tych meneli-nierobow co pod tym blokiem latem to wystaja od rana do nocy a zima kryja sie po piwnicach
moze to byla akcja probna.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20141124/POWIAT0107/141129616