Marcin , możesz skontaktować się ze mną , jestem z nim w bliskim kontakcie , na spotkaniu powiem ci kim jestem . Wyobraz sobie że na wspólnej , parę domów wcześniej pewna firma zakłada nowy dach , poprosiłem ich o pomoc w założeniu dzisiaj o 16 dwóch plandek na ten nieszczęsny dach to powiedzieli mi że ok 300-400 zl ! Podziękowałem im , sami to zrobimy .I tu jest prośba do chętnych żeby dzisiaj pomóc w tym założeniu o godz ok 16 .Mój nr 502-792-057 .
Będzie dzisiaj ten Dach kryty, bo nie wiem czy mam się wybierać na 16:00, przyjadę ze sprzętem, czy jest prąd podłączony ?
Oj śmierdzi na kilometr... Pewnie za jakiś dil z własnością ha pokazowka...
Do Marcina- na forum jest podany numer telefonu do dziewczyny tego wnuczka.Napisz smsa o podanie numeru konta bankowego wnuczka i już masz otwartą drogę do przekazania pieniędzy(sprawdzisz konkretne dane w banku) albo niech poda Ci numer telefonu do niego.
Jakoś dziwnie podejrzana ta akcja z darczyńcą???? Jeśli ktoś chce pomóc,to musi to ogłaszać na forum?Zawsze można sprawdzić u operatora IP i już nie ma anonimowości.Podejrzewam,że to miał być żart ale jakoś mało śmieszny.Temu chłopakowi najbardziej potrzebne są ręce do pracy,aby zrobić porządek i może Koledzy,zamiast robić dowcipy na forum pomogliby sprzątać po pożarze?Byłam w miejscu pożaru 2 razy i jakoś nie widziałam kolegów przejętych nieszczęściem.Zatem do dzieła.Pieniądze,to nie wszystko!
Widać że Artur i Marcin to tylko mrzonki , zwykli gawędziarze , nikt nie przyjechał i nie odezwał się , po co tacy ludzie dają iskierkę nadziei innym , najlepiej jakby w ogóle się nie odzywali .Przykre że tacy ludzie egzystują w naszym społeczeństwie.
Nieodżałowana,genialna satyryczka i mądra kobieta Pani Maria Czubaszek(wyprzedzam fakty-tak,tak,ta od aborcji)zwykła często cytować Woody Allena,który powiedział "Im bardziej poznaję ludzi,tym bardziej kocham zwierzęta".Każdy człowiek(bez wyjątków)może znaleźć się w życiu w sytuacji,gdy będzie musiał prosić o pomoc i wsparcie ze strony innych ludzi.Nie życzę tym "dowcipnym" i krytykantom znalezienia się w sytuacji życiowej bezradności i otrzymania w zamian drwinę i wyprostowany środkowy palec.Przykre to,bo nawet bezrozumne zwierzęta potrafią być wobec siebie empatyczne,ale widocznie niektórzy ludzie zatrzymali się w rozwoju emocjonalnym na etapie jednokomórkowego pantofelka. ŻAL!
Zamiast 13,42 komentować, to zabrał byś się za robotę i nie gadał i nie okupywał forum, "Nieżałowanej, genialnej satryczki.
I to prawda. Gdzie są teraz ci tzw koledzy! Jak imprezowali to w somsiednich uliczkach ich słychać było, ale jak trzeba by pipracować to kolegów już nie ma. Szkoda tylko tego starszego małżeństwa!
No gdzie są koledzy proste, nikt nie będzie pomagał, bo ludzie pracują i tez czasu nie maja, a on miał jakiś kolegów ? Co do radnego, to był wogule u niego i zapytał o pomoc, bo tylko mówicie na radnego, ze nie chce pomóc.
Co w końcu z tym domem na wspólnej, dzisiaj przejeżdżałam i dom jak stał tak stoi, teraz dodatku jest cały odkryty. Jaka jest sytuacja. Czytałam forum, to pisali że jest robiony z tego co widziałam, nic nie jest ruszone.
Jedna osoba nie jest w stanie tego ogarnąć , taka jest sytuacja .Dużo chętnych do rozmowy na forum - nic poza tym .
z tego co wiem brakuje mu łat dachowych i teraz pracuje na to:)
To rodziny ta osoba nie mam, żeby mu pomogła, tylko jest sam? Dla mnie to jest dziwne, że koledzy i rodzina mu nie pomoże.
Jutro chcemy zakryć ten dach po południu , mamy dwie plandeki , ale brakuje rak do pomocy .Jeśli ktoś chętny do pomocy w czynach a nie w słowach na forum to zapraszam serdecznie jutro . Im więcej rąk tym żwawiej założymy te plandeki .ZAPRASZAM.