Popieram, w życiu trzeba nauczyć się dokonywać trudnych wyborów. Kocham zwierzęta, ale bardziej kocham swoje dzieci. Znajduję inny dom dla zwierzaków i zaczynam normalne życie, przestaję być związany!
Znam ludzi, którzy nie mogą iść do pracy, bo mają dużo zwierzaków. Żyją na kredyt i nie mogą wyjechać za granicę, bo mają dużo zwierzaków. Nic nie mogą, bo mają dużo zwierzaków. Nie mają dzieci, bo nie mają pieniędzy i mają zwierzaki. Wszystko co złe w ich życiu jest nie ich własną winą, tylko kogoś z zewnątrz, którego ustanowią "osobą - samo zło". Przykre to, mnie wygląda to na rodzaj zniewolenia pod przykrywką dobroci, litości i miłości.
Nikt nie przyjmie piesków tej pani do schroniska,ponieważ mają już swój dom.Do schroniska trafiają zwierzęta wyłapywane na polecenie urzędu miasta,a więc tylko bezpanskie.Dobrze,że jest podany nr telefonu,ja po niedzieli zadzwonię i chętnie pomogę,choćby kupując suchą karmę.A może uda nam się złożyć pieniążki na sterylizację suczki?