Zwracam się z prośbą o pomoc dla kobiety, z którą los nie obszedł się zbyt łaskawie. Samotnie wychowuje dwójkę dzieci, a poza tym sama lituje się nad słabszymi od siebie. Pomimo swojej ciężkiej sytuacji materialnej osoba ta przygarnęła pod swój dach bezdomne zwierzęta (w chwili obecnej jest to 8 psów i kot). Kilka osób włączyło się w pomoc tej rodzinie, jednak nasze możliwości są mocno ograniczone i stąd ten post. Do najpilniejszych potrzeb należą: żywność – kasze, ryż, makaron; odzież dla kobiety (rozmiar S-M), dziewczynki (wzrost k. 130 cm, uczennica szkoły podstawowej) oraz dla chłopca (wiek 19 lat); łóżko dla dziewczynki (może być używane); elementy potrzebne do budowy kojca dla dużego psa (mogą być używane); 2 budy dla psów; karma dla zwierząt (mokra, sucha). Idzie zima, okres szczególnie trudny dla ludzi i zwierząt, może ktoś chciałby pomóc; prosimy o kontakt pod 530608600.
mail: agniwo@op . pl
Skoro jest w trudnej sytuacji materialnej, to po co jej zwierzęta. Niech zwierzęta odda do schroniska i zajmie się sobą.
Czy ludzie przestali myśleć ,rozumiem że mogą mieć kłopoty mają dzieci kochają zwierzęta ale po co komu sfora psów.Przecie to jest duży koszt utrzymania czy w dzisiejszych czasach bardziej zależy komuś na takiej ilości psów czy kotów czy nie wystarczyłby jeden.
Pytasz Aga po co? Pewnie z jednego, bardzo prostego powodu... Ta kobieta ma serce, ma dobre serce w miejscu w którym niektórzy mają głazy! Oddać zwierzęta do schroniska jakiż to prosty gest :) To takie uśpienie własnego sumienia. A czy myślicie, że zwierzętom w schroniskach jest tak dobrze? Nie wszystkie psy łatwo adoptują się w nowym, schroniskowym środowisku. Dla niektórych rozstanie ze swoim opiekunem to trauma. Ale kto to widzi w dzisiejszym porypanym świecie, kogo to wzrusza.
Zadaniem czlowieka jest pomaganie slabszym od siebie.W tym przypadku zwierzetom.Psow jest 8 bo jedna z sun miala nale.Gdyby ktos szukal szczeniaka (pieski i suczki odrobaczone,niedlugo beda zaszczepione).Pani nie prosila o pomoc.Przez przypadek dowiedzieismy sie ze jej potrzebuje.Nie rzadko pewne rzeczy nie wynikaja z glupoty ale po prostu nie wiedzy !
Popieram. Dobrze, że są takie osoby, które zwierzętom pomagają. Nie da się ukryć, ze świętokrzyskie jest jednym z tych województw w Polsce, gdzie los bezdomnych zwierząt jest najtrudniejszy. Doradzam załozenie wydarzenia na Facebooku. Tam znajdziesz wielu ludzi z całej Polski i nie tylko, którzy będą chcieli pomóc. Ale sunie ta pani powinna wysterylizować jeśli jeszcze tego nie zrobiła.
Popieram, w życiu trzeba nauczyć się dokonywać trudnych wyborów. Kocham zwierzęta, ale bardziej kocham swoje dzieci. Znajduję inny dom dla zwierzaków i zaczynam normalne życie, przestaję być związany!
Znam ludzi, którzy nie mogą iść do pracy, bo mają dużo zwierzaków. Żyją na kredyt i nie mogą wyjechać za granicę, bo mają dużo zwierzaków. Nic nie mogą, bo mają dużo zwierzaków. Nie mają dzieci, bo nie mają pieniędzy i mają zwierzaki. Wszystko co złe w ich życiu jest nie ich własną winą, tylko kogoś z zewnątrz, którego ustanowią "osobą - samo zło". Przykre to, mnie wygląda to na rodzaj zniewolenia pod przykrywką dobroci, litości i miłości.
A moze byście przestali dyskutować o tym czy to dobry pomysł czy nie mieć zwierzęta jeśli nie ma się dużych dochodów. Autor postu zapytał czy ktoś moze pomóc tej pani? Jeśli nie mozecie to po co tu w ogóle zabierać głos?
i tak w życiu jest: czym masz mniej,tym masz więcej aby się dzielić:)
Aha, tylko ciekawe, kto będzie wspomnianych tu ludzi utrzymywał na starość? Psy i koty?
A byłaś kiedyś w schronisku? Jak nie to idź i sobie popatrz i pomyśl czy oddałabyś swojego psa do takiego miejsca (jeśli oczywiście go masz).
Nikt nie przyjmie piesków tej pani do schroniska,ponieważ mają już swój dom.Do schroniska trafiają zwierzęta wyłapywane na polecenie urzędu miasta,a więc tylko bezpanskie.Dobrze,że jest podany nr telefonu,ja po niedzieli zadzwonię i chętnie pomogę,choćby kupując suchą karmę.A może uda nam się złożyć pieniążki na sterylizację suczki?
Ja przecież nie mówię, żeby psy trafiły do schroniska - wprost przeciwnie. Wielu ludzi wysłałoby psy do schroniska - także te bezdomne, wałęsające się po ulicach - ale w schronisku nigdy nie byli i nie wiedzą jak tam jest.