W piąteko świcie została odłowiona mała suczka, która wraz z 3 szczeniaczkami przebywała od około 2 tygodni na łąkach za Os. Pułanki
Drodzy Państwo potrzebbna jest pomoc dla małej suni, której zdjęcie znajdziecie na ogłoszeniu na olx. Sunia od około 2 tygodni mieszkała w trawach na łąkach za Os. Pułanki. Sunia miała 3 szczeniaczki. 2 zostały odłowione przez Straż Miejską i oddane do lecznicy. Stamtąd zostały adoptowane po ponad tygodniu przebywania w lecznicy. Niestety oba maleństwa odeszły chore na parwowirozę, trzeci szczeniaczek był bardzo sprytny i nie dał się złapać więc wraz z matką przebywał dalej na łąkach. Niestety psiaki bardzo przeszkadzały ludiom tam mieszkającym do tego stopnia aż ktoś zabił szczeniaczka uderzając go w głowę (zaginął w środę a ciało po poszukiwaniach znalazłyśmy w czwartek w południe). Sunia kiedy znalazła swoje dziecko przez kilka godzin wyła leżąc obok szczeniaczka. Ze względów bezpieczeństwa w piątek około 6.00 sunia została odłowiona. Obecnie sunia po wizycie u weterynarza (tutaj bardzo dziekuję Panu Dr. Mindzie), po odrobaczeniu, odpchleniu i odkleszczeniu (a kleszczy miała ogrom) została umieszczona w domu tymczasowym (hoteliku dla zwierząt płatnym 8 zł/doba). Aby móc zaszczepić sunię p/ wściekliźnie oraz wszystkim innym wirusom oraz dokonać sterylizacji jak równieź opłaceniu hotelika zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc finansową. Osoby wrażliwe, które chciałyby pomóc psinie proszę o wpłacanie na konto udostępnione przez Animals nawet drobnych kwot z dopiskiem "Sunia z łąk za Pułankami". Proszę również o przyjrzenie się czy nie znacie Państwo tego psiaka i czy może znacie właściciela psiny... Poszukuję osoby chcącej przygarnąć ślicznotkę... Mała jest bardzo słodka, lubi się przytulać, jest grzeczna i mieszka w domu super zachowując czystość. Sunia przeszła tak wiele, że napewno obdarzy bezwarunkową miłością i oddaniem.
Aż boję się otwierać tych wątków o zwierzętach, bo z jednej strony piękna strona człowieczeństwa w osobach pomagających zwierzętom takich jak Pani Agnieszka, a z drugiej podłość i bezduszność prymitywnych dwunożnych istot, które potrafią zabić bezbronne zwierzątko tylko dlatego że żyje.
Wierzę że karma powraca.
Zdjęcia maluchów, które nie żyj ą (odeszły zarażone na parwowirozę) http://olx.pl/oferta/szczeniaki-szukaja-domow-CID103-ID9pZ3j.html#bfbef28fb1
Zdjęć zabitego malucha nie wstawię bo są naprawdę nieprzyjemne :((
Miały takie smutne oczy jakby przeczuwały swój los...))
Smaż się w piekle zabójco tego szczeniaka :-( jeśli chodzi o krzywdę zwierząt to "oko za oko" nie ma przebaczenia. Wielki ukłon w stronę pań, które pomagają tym "małym bidom".
https://www.facebook.com/events/801327659950196/
Sunia bardzo potrzebuje wsparcia finansowego, jest w płatnym domy tymczasowym gdzie pod troskliwym okiem doświadczonych osób szuka domu stałego. Stowarzyszenie utrzymuje się z datków ludzi o wielkim sercu, prosimy o drobne wpłaty, Ziarko do ziarka … musimy malutką zaszczepić, odpchlić, wysterylizować . Jest młoda ma szanse na cudowne życie, bardzo byśmy chcieli żeby zapomniała o tym co złego zrobił jej człowiek
Niestety wielu ludzi to zwyrodnialcy,ja wplace cos dla suczki.
Z chęcią adoptowałabym psinkę, tylko pracuję i 8 godzin musiałaby siedzieć sama w domu:(
Wielu ludzi pracuje i ma psy :) to ze ktos by ja pokochal i dal dom wynagrodzi jej te kilka godzin...
Pytanie jak sunia zniosłaby 8 godz.samotności. Sęk też w tym, że mam sąsiadkę, której wszystko przeszkadza, więc gdyby piesek piszczał podczas nieobecności to obawiam się, że znowu zakończyłoby się awanturą:(