Potrzebna karma sucha i mokra (puszki,kiełbasa) dla psów i kotów - w jednym miejscu jest 9 psów i 4 koty(ul.Siennieńska 205) w drugim 6 psów i 1 kot (ul.Gajowa 73a). Uprzejmie proszę wszystkich ludzi dobrego serca o karmę dla tych psiaków. Aby byc wiarygodną podałam adresy gdzie można osobiście dostarczyć karmę lub też można przekazać ją przeze mnie. Jest też ogromny problem na ul. Zygmuntówka gdzie na jednej posesji jest 3 psiaki, które są zagłodzone. Jutro zamieszczę linka na wydarzenie, na którym będziemy zbierać pieniążki na leczenie i dom dla zagłodzonych psiaków. Błagam Państwa w imieniu zwierząt o pomoc.
Czy oprócz jedzenia potrzebne są też inne rzeczy (kołdry, ręczniki, poduszki)? Pytam, bo miałam zawieźć je do schroniska, ale może w wymienionych przez Panią miejscach jest większa potrzeba. Oczywiście trochę karmy też bym zorganizowała.
Pani Agnieszko, b.chętnie kupię karmę, ale nie mam jej jak dostarczyć.Mieszkam na Stawkach, nie mam auta. Jak się można z Panią skontaktować?
00:52 ale siennieńska jest z tego co kojarzę niedaleko, bliżej masz niż z Rosoch. nie, że się mądrze, chyba, że źle kojarzę siennieńską.
Numer do mnie 515 534 501. Oczywiście koce,kołdry jak najbardziej potrzebne. Potrzebne też budy dla psów. Wczoraj z koleżankami z Animals robiłyśmy interwencje w miejscach gdzie zwierzęta potrzebują pomocy. Oparło sie nawet o policję (bardzo dziękuję Panom Policjantom za pomoc) bo czasami do ludzi nie dociera, że Animals jest po to aby pomagać zwierzętom w potrzebie. Boże co się dzieje na tej Zygmuntówce..... Wczoraj na samej Zygmuntówce dwie interwencje dzisiaj jedziemy na kolejną. Na Zygmuntówkę potrzebyję również karmy. Najbardziej mokrej ponieważ 3 psy zagłodzone w stanie bardzo ciężkim. Dzisiaj zabieramy pierwszą sunię stamtąd. Znalazłyśmy dom tymczasowy, w którym ludzie będą doprowadzać psinę do stanu normalności ale potrezbne pieniądze na weterynarza, leki, szczepienia i opłatę tymczasu. Jeśli ktoś ma ochotę proszę o wpłacanie pieniezy na konto OSP Animals (nr na stronie internetowej) z dopiskiem na "zagłodzone psy na Zygmuntówce". Wczoraj ratowałyśmy życie jenej suni bo jest tak wygłodzona do granic możliwości (sama skóra i kości) , że w momencie kiedy podałyśmy jej psią karmę zaczęłą sie dusić . Po kilkunasto minutowej reanimacji różnymi sposobami sunię przywróciłyśmy do życia.... Było naprawdę ciężko. Kolejna mała, starsza sunia jamnikowata ma połamaną (już zrośniętą) szczękę ale to utrudnia jej funkcjonowanie (jedzenie itp) musimy zabrać ją do weterynarza a na to potrzebne pieniądze. I trzeci pies wzięty przez ludzi z tej posesji ze schroniska - spaniel zamykany tylko w domu w pokoju żeby nie uciekał i nie karmiony żeby nie załatwiał się w domu... W domu, o którym piszę mieszka dwóch mężczyz (ojciec i syn) nadużywający alkoholu. Nie mają prądu, gazu, wody, ogrzewania. Psy służą im do ogrzewania się dlatego zamykane w domu nie karmione żeby nie załatwiały się i nie karmione bo nie ma pieniędzy skazane są na śmierć głodową. Dlatego błagam o pomoc. Potrzene domy tymczasowe gdzie doprowadzimy te psiaki do normalnego stanu, potrzebne domy stałe (jeśli ktoś chce przygarnąć psiaka sby dać mu godne życie, potrzebne jedzenie dla nich oraz pieniądze na leczenie i opłaty za hoteliki (300zł miesięcznie 1 psiak). Proszę o 1% podatku na Animals i błagam o Niestety takich zwierzaków mamy masę w naszym mieście. Nie o wszystkich wiemy dlatego proszę obserwować czy w Waszej okolicy nie dzieje się krzywda zwierzętom.
W Wielki Piątek odławiałyśmy z koleżanką sunię z Kolonii Robotniczej. Dostałyśmy zgłoszenie, że mieszka tam od 3 lat bezdomna sunia z urwaną tylną łapką . Pojechałyśmy. Złapałyśmy . Zawiozłyśmy do weterynarza ale tutaj się okazało, że łapkę wiszącą na kikucie trzeba amputować a po wykonaniu usg okazało się, że w suni są zmumifikowane martwe szczeniaki. Sunia potrącona jakiś czas temu (myślę że 3-4 tygodnie temu) była w ciąży i w wyniku potrącenia zabite zostały szeniaki już duże i w niej gniły... Gniła macica i narządy wewnętrzne już. Gniła urwana, wisząca na kikucie łapka. Przeprowadzona została operacja ale uszkodzenie organów wewnętrznych było tak ogromne że jedyne co zostało to uśpienie suni, ale przecież mimo, że sunia odeszła za operację , zastrzyki, badania trzeba uregulować rachunek. Proszę sobie wyobrazić jak cierpiała przez te tygodnie tułaczki śpiąc na zimnie z tymi obrażeniami , które miała... W samym tym roku miałyśmy 4 psy z urwanymi łapkami. 3 są umieszczone w hotelikach za, które płacimy. Wszystkie psiaki miały operacje za które trzeba zapłacić.
8:09 Kupcie karmę na ten moment za swoje pieniążki. Gdy tylko będe mogła, będę miała dowiozę karmę pod wskazany adres. W przyszłą sobotę mąż będzie w domu więc auto będę miała do dyspozycji i będę miała wolne i dzieci zdrowe.
Na faceeboku tworzone są wydarzenia (opisy sytuacji i psiaków, którym potrzebna pomoc). Po dzisiejszej akcji z zagłodzonymi psami również będzie wydarzenie więc zamieszczę link do opisu i zdjęć aby Państwo sami mogli ocenić sytuację. Uprzejmie proszę o nie krytykowanie mnie na forum ponieważ mój tato , który czyta wszystkie posty podpisane moim imieniem (nie koniecznie moje posty) bardzo przeżywa tę krytykę i potem dostają się mnie porządne "baty", ż jestem jak Wioletta Willas.....i pewnie tak skończę :)
Mam 2,5kg suchej karmy i 3 puszki karmy mokrej. Pewnie jeszcze coś by się znalazło. Mogę również odebrać karmę od Pani z Rosoch. Jak wygląda sprawa dostarczenia jej do piesków? Mam te rzeczy przekazać tym "właścicielom"? Czy pieski są agresywne? Jak to załatwić?
Witam mieszkam blisko Zygmuntówki w którym miejscu są te pieski podjade i dostarcze jakies jedzonko?
ul.Zygmuntówka skręt w ostatnią drogę w lewo tam gdzie szyld, że są numery od 223-...(nie pamiętam). Dom na wprost bez firanek, bez światła - biało niebieska furtka. Tam zostały czarny jamnik z połamaną ale już zagojoną szczęką (podobno po potrąceniu przez samochód kilka miesięcy temu) oraz brązowy spaniel (skołtuniony do granic możliwości). Te dwa psiaki są głodne ale nie są w tragicznym stanie. Trzecią zagłodzoną bardzo sunię miałyśmy dzisiaj u weterynarza. Waży 12 kg gdzie powinna 25.... Nie można było zrobić jej usg ponieważ miała gazy w brzuszku a badań krwi nie było sensu robić ponieważ wyniki wyszłyby napewno złe (anemia itp). Sunia obecnie przebywa w domu tymczasowym (musi mieszkać w mieszkaniu w cieple ponieważ nie ma grama tłuszczu, który by ją grzał). Sunia musi jeść kilka razy dziennie papkowate jedzenie dlatego musi znajdować się pod ciągłą opieką człowieka.
Pieski nie są agresywne w żadnym z miejsc ale mogą szczekać. Nie gryzą i nie trzeba się ich bać. Podaję adresy Siennieńska 205 (jedzie się do końca przed szrotami jest mały las więc skręca się przed lasem w lewo tuż za betonowym ogrodzeniem prowadzącym wzdłuż lasu; 100m jest dom z pieskami) i Gajowa 73a to ulica na którą dojedziemy od Siennieńskiej lub od ul.Bałtowskiej skręcając przed stacją paliw w lewo w i drogą do końca potem w lewo tu jest ul.Gajowa. Od Gajowej wjedziemy prosto na Siennieńską na wprost szkoły.
Agnieszko, ale psów bezdomnych jest sporo i niespecjalnie wierzę w pomoc animalsu.
A czy pani nie może podjechać, gdybym podała adres? Niestety sprzedałam auto i póki co na Zygmuntówkę raczej mam chyba daleko z Rosoch. Mieszkam tu chwilę. Siennieńską kojarzę, więc postaram się jutro (jak tylko dzieci mi pozwolą, bo akurat chore) to pójdę i kilka puszek zaniosę. Czy to ma być konkretna karma czy taka z kauflanda po 4zł za kg może być?
Ja też chętnie pomogę, ale nie wiem, czy trzeba karmę dostarczyć do tych "ludzi" np.z Zygmuntówki?
Ludzie to jest koszmar. Pomóżcie tym psiakom, ja już się skontaktowałam z p.Agnieszką i daję pieniążki.Jestescie panie Kochane! A w Ostrowcu dzieje się horror !
Niech Pani Agnieszka powie w którym miejscu to na Zygmuntówce bo Zygmuntówka nie jest mała.
Sunia potrącona, z urwaną łapką, z martwą ciążą... i nikt w tej okolicy jej przez cały miesiąc nie pomógł? Co za znieczulica masakra. Agnieszko wszystkie sytuacje opisane przez Ciebie to jakiś horror, który dzieje się gdzieś obok nas...szok i brak słów. Mam prośbę, podajcie tutaj na forum linki do tych wydarzeń fb związanych z uratowanymi zwierzakami, więcej osób zobaczy, udostępni dalej.