Witam.
Brak słów ! Jak mozna było ! Czarny piękny piesek pozytywnie nastawiony do ludzi został tej nocy przywiązany do ławki na oś Słonecznym przy ostatniej klatce i tak pozostawiony...głodny....spragniony... Wył przez całą noc...i nikt sie nie zainteresował dopiero my wspólnie rodzinnie...dalismy mu wode cos do jedzenia i oczywiście powiadomiono odpowiednie służby. Przyjechali ze schroniska na Janiku i go zobrali.
A do byłego właściciela....Człowieku jeżeli mozna Cie tak nazwać....gdzie masz serce....!!!!!!!!
Bo ludzie to takie chamy bez empatii. Weźmie zwierzę a potem wyrzuca jak śmieć. Ile taka psina nauczona żyć z człowiekiem w domu przeżyje stresu gdy nagle trafi do schroniska:( ehh
A gdzie Animals? I panie ratujące zwierzęta?
jakie losy pieska wiadomo coś znalazł domek ?
jak można coś takiego zrobić zwierzęciu ten co tak postąpil z tym psem to musi być prawdziwą gnidą jeżeli nie miał zamiaru zajmować się tym psem to nie powinien go brać a potem pozbyć sie go jak Śmiecia sama mam psa i kota i nie wyobrażam sobie życia bez nich kocham te zwierzaki a one kochaja mnie i dopóki sił mi wystarczy będe się nimi zajmować do końca ich dni bo odpowiedzialność za zwierze ponad wszystko one też maja uczucia i też cierpią.