To straszne jak ludzie tak wyrzucaja zwierzeta
Teraz przynajmniej mamy pewność, że pies jest porzucony - a nie czyjś - z okolicznych domów.
Poczekajmy do jutra - Piotr w poście powyżej zadeklarował, że jutro tam będzie i obejrzy pieska. Ja też się rozglądam za miejscem dla psiaka. Mam nadzieję, że włączy się w poszukiwanie schronienia dla niego dużo osób.
Szczególnie tymi ludźmi -Lauro-, którzy w nieludzki sposób traktują swoje zwierzęta ...... . Jest na to paragraf.
Trzeba??? Bez przesady co najwyżej można chcieć! Lauro chcesz to się zajmuj ludźmi przecież nikt Ci nie broni.
Jeśli ktoś chce pomagać bezdomnym psom to jego sprawa i zbędne są takie dziwne komentarze. Wolę pochylić się nad bezdomnym zwierzęciem niż nad podłym człowiekiem.
Laura - pomaganie zwierzętom nie wyklucza pomagania ludziom. Najważniejsze, żeby coś robić. Jeśli wolisz pomagać tylko ludziom - pomagaj ludziom. Nikt nie wymaga od Ciebie pomagania psom. :) Wszystkiego dobrego.
Lauro,czy tak ci przeszkadza ,ze ktos chce pomagac zwierzetom,nie chcesz nie pomagaj,ale twoja wypowiedz nie jest na miejscu w tym poscie."Pies jest jedynym stworzeniem na swiecie,ktore kocha bardziej CIEBIE,niz siebie"
Laura ,to nie jest wątek dla ludzi którzy nie lubią zwierząt,ten post został utworzony po to ,by pomóc temu biednemu pieskowi,miejmy nadzieję że znajdziemy mu dom,o tym kto go porzucił nie będe się wypowiadać,bo mi wykluczą komentarz.
Czytam i uśmiecham się do tych wpisów pełnych ciepła, ludzkiego serca i dobroci.
Jesteście wspaniali.
Pozdrawiam wszystkich kochających psiaki, kociaki i inne zwierzaki.
Ktoś mądry powiedział, że miarą człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt.
p.s. wierzę, że owczarek znajdzie dom - żałuję że nie mogę, ale mój jest już opanowany przez koty.
Pamiętam o psiaku . Prowiant przygotowany . Mam nadzieję , że będzie na miejscu . Jadę w jedną stronę rano . Jeśli będzie to spędzę z nim trochę czasu i zobaczę jaki ma charakter i zobaczymy ....
Jeśli go nie będzie to zatrzymam się po południu .
Piotr - dziękujemy za informację i czekamy na nowe wieści. Dzięki ogromne.
Ludzie przynajmniej moga zglosic sie o pomoc do roznych instutucji.Jest jak jest z tym ale ludzi chroni prawo.A psa czy inne zwierze ? Ile jest wyrokow za znecanie sie nad zwierzetami ? Owszem coraz lepiej z tym ale nadal ciezko.Pies nie zapuka i nie powie ze dzieje mu sie krzywda.Zycze Ci zebys kiedys poczula to wspaniale uczucie gdy pomagasz psu.Zobaczyla ta wdziecznosc w jego oczach to jak sie otwiera poprzez ogromna prace ktora trzeba w to wlozyc.Zeby reka czlowieka,dotyk nie kojarzyl mu sie z biciem ale czyms przyjemnym.Pies przynajmniej okaze wdziecznosc.A czlowiek jeszcze bedzie prosil o wiecej..
Happyme wspaniałe słowa. Jednak myślę, że ludzie, którzy nie mają empatii do zwierząt nigdy tego nie zrozumieją i nigdy tej wspaniałej wdzięczności i miłości w psich oczkach nie zobaczą. Żeby to dostrzec trzeba mieć naprawdę dużą wrażliwość serca. Najwięcej do powiedzenia mają zawsze Ci, którzy nawet nie wiedzą i nie zdają sobie sprawy jakim przyjacielem i członkiem rodziny może być pies. Pozdrawiam wszystkich psiarzy :)))
Ja kiedyś bardzo nie lubiłem psów i ogólnie zwierząt . Nie wiem dlaczego . Po prostu nie i już . Jednego roku na jesieni ktoś porzucił u nas na ulicy psa . Sam go przeganiałem . Mijał miesiąc , potem drugi , a pies czekał ... Przyszły potem olbrzymie mrozy . Pies był już tak chudy i wyziębnięty , że niemal bliski śmierci . Wyjeżdżałem wtedy rano do pracy i zamykałem bramę . Podszedł do mnie , siadł i patrzył na mnie . Spojrzałem mu wtedy w oczy i coś się stało czego nie umiem wytłumaczyć .....
Został u nas w domu na wiele lat i sam przed sobą ledwo potrafiłem przyznać , ale rzeczywiście to był najlepszy i oddany przyjaciel , któremu można było zaufać . Wszyscy go uwielbialiśmy - dzieci , żona i nawet ja . Pozdrawiam
Piotrze jesli,tylko cos bedziesz wiedzial,napisz,oby wiecej takich ludzi jak Ty.
Wzruszająca historia Piotrze.
To prawda, że oczy mówią wszystko, nie tylko ludzkie. One są odbiciem duszy. Szkoda, że tak rzadko w nie zaglądamy.
Nie mam dobrych wiadomości . Jechałem tamtędy przed 9 i niestety psa nie było . Zatrzymałem się i pytałem o niego drogowców , którzy od rana tam pracowali , ale nie widzieli go .
Wieczorem niestety wracałem z W-wy trasą przez Kozienice , więc nie miałem możliwości sprawdzenia ponownie czy jest .