tak. za dwadzieścia zł nie chciałam sobie robić kłopotu.
Ja również dostałam pismo od firmy windykacyjnej ALEKUM że mam zapłacić za zamówioną publikację ENCYKLOPEDIA ZWIERZĄT z IMPsp.z.o.o 183,68 z dnia 15.03.2001 roku. Nigdy czegoś takiego nie zamawiałam ,ani nie dostałam żadnego upomnienia od IMP że coś od nich zamawiałam. A tu ni z gruszki ni z pietruszki po 14 latach wezwanie do zapłaty. Nie mam zamiaru nic wpłacać oszustom. Zadzwoniłam i powiedziałam że jeśli nie otrzymam potwierdzenia z moim podpisem odbioru rzekomej przesyłki nie zapłacę grosza i zgłoszę sprawę na policję.
To więcej jak pewne, że się wycofają i odpiszą to co u mnie, że nie mają dokumentów i wycofują sprawę z firmy windykacyjnej..... Teraz tylko kwestia czy firma windykacyjna odpuści ale tak czy siak jak już zdążyłam się zorientować dług ( chociaż wzięty z kapelusza) jest przedawniony i koniec. :)
Dzwoniłam do tej windykacji Alekum i powiedziała mi pani przez telefon że skieruje sprawę do tego wydawnictwa IMP żeby wysłali mi rzekome moje zamówienie i odbiór potwierdzający mój podpis że takie coś otrzymałam minęło już 7dni i jak na razie nic nie otrzymałam.
Bo pani z windykacji ,,nie ma w tym żadnego interesu,, by kierować do wydawnictwa zapytania o istnienie dokumentów dotyczących Pani sprawy. Tych dokumentów najprawdopodobniej nie ma i bez nich sprawa trafiła do windykacji, nie wiadomo na jakiej podstawie....obie firmy jak sądzę o tym wiedzą. Proszę napisać maila do wydawnictwa z wyraźnym żądaniem dokumentów potwierdzających Pani rzekome zadłużenie , ostatecznie proszę zadzwonić ale właśnie do wydawnictwa NIE do windykacji. Można nadmienić ,że jest Pani na 100 procent pewna ( o ile to fakt..) że nic Pani nie zamawiała, za nic takiego nie płaciła i nie otrzymała nigdy takiej publikacji. Proszę też zaznaczyć ,że w przypadku braku takowych dokumentów i dalszego nękania przez firmę windykacyjną skieruje Pani sprawę na policję jako próbę wyłudzenia pieniędzy.... Nie pozostaną obojetni. Gwarantuję.