Jak to czynsz 3 lata ,to po co ja płacę tyle lat już 40 a inni żyją na krechę.Jeśli takie jest prawo to pora się zapoznać i żyć jak panisko o nic się nie martwić.
Tyle, że chyba tam mieszkasz, więc ciebie to nie dotyczy. chodzi o tych co się wyprowadzili.
Nie rozumie w czym problem. Skoro podpisujesz umowę to chyba logiczne ze płacić trzeba. Dla mnie to jest zwykle cwaniactwo
gosciu z 18,12 to jesli nie splacilem pozyczki bankowej a sprzedali firmie windykacyjnej to nie moga mi nic zrobic.
napisz na forum z jakiego tytułu jest ten dług to podpwoiem czy się przedawnił, a Ty nic nie popisuj bo przewiesz bieg przedawnienia, a nawet nie romawiaj z firmą
Już rozmawiałam i chciałam zacząć spłacać. Dług z ery, czyli obecnego t-mobile.
Byłem siedem lat temu na izbie i mi ściągnęli teraz z podatku dlaczego,przecież izby nie ma
jeżeli nie było sprawy sądowej i nie masz komornika na karku to nic nie odbieraj od nich i nie podpisuj ugód. Jeżeli przyślą ci sądowe wezwanie odpowiedz zarzutem przedawnienia i po sprawie. Jeśli sprawa jest u komornika to musisz spłacać i tyle, chyba że masz nieoficjalne dochody, lub np. masz dwójkę dzieci to możesz napisać wujaśnienie do komornika i ci odpuści bo musisz mieć kasę na życie.
Zapomina pan o jednym jak nie najważniejszym elemencie zadłuzenia. Jezeli wierzyciel złoży w sądzie wniosek o zapłatę, wygra sprawę i uzyska klauzulę wykonalności i pójdzie z tym do komornika- każdorazowe zgłoszenie sprawy u komornika PRZERYWA BIEG PRZEDAWNIENIA i BIEGNIE ON OD NOWA.
Przedawnienie może się zdarzyć tylko w przypadku jeśli wierzyciel nie upomina się o zapłatę. Jeśli sprawa trafia do komornika nawet po umorzeniu postępowania na skutek nieściągalności - dlużnikowi od nowa biegnie 10 letni okres przedawnienia. Jeśli nawet w ostatnim 9 roku wierzyciel ponownie wystąpi do komornika o ściągnięcie- to znów nici z przedawnienia.
Jak wierzyciel pilnuje swoich spraw nie dopuści do przedawnienia,a dłużnik nie tylko nie pozbędzie się długu ale jeszcze dojdą mu odsetki i koszty komornicze. U komornika nic się nie przedawnia.
Długi należy więc spłacać i to najlepiej zanim narosną odsetki i koszty spraw. Uciekanie przed wierzycielem niestety nie pomoże, a tylko wpędzi w większe tarapaty finansowe.
Dlatego też sama poszukałam firmy windykacyjnej. Ostatnie pismo dostałam lata temu, przeprowadziłam się w tym czasie kilka razy, zmieniłam adres zamieszkania ale na stary adres( dom rodziców) nic nie przychodzi od lat. Tyle, że odsetek już mam sporo w porównaniu z groszami, które kiedyś mogłam oddać.
To po to ktos zaklada firme windykacyjna , skupuje za grosze długi aby sie przedawnialy? Ja moje dlugi splacilem oczywiscie zarzadalem papiry potwierdzajace ze dlug splacony i sprawa definitywnie zakończona. Nie zbiednialem a zyje mi sie lżej. I nie psuje sobie tym głowy, czy dlug sie przedawni, bo szkoda na to życia. Milego weekendu :-)
Niby tak, ale lepiej wydać 50zł na prawnika i sprawdzić czy trzeba spłacać niż oddać windykacji 400zł.
50 zl prawnik pozniej zawalone dniowki w pracy np z powodu rozprawy sądowej, stres, nieprzespane noce a okaze sie ze i tak trzeba zapłacić? Do gościa z 15 01 , bywa ze dluznik jest niesciagalny, wtedy komornik sprawy nie przyjmuje.
Komornik działa na podstawie prawomocnych wyroków sądowych- nie może sobie "wybierać" spraw. :) Jak dłużnik kombinuje i jest nieściągalny, to egzekucję się umarza.... do następnego złożenia dokumentów, co zazwyczaj następuje bardzo szybko. Przy komorniku nic się nie wymyśli - dług wcześniej czy później zostanie ściągnięty z odsetkami i kosztami. Nie warto tu nic kombinować.
Inaczej jest z firmami windykacyjnymi- to prywatne działalności gospodarcze, które mogą w praktyce tylko prosić o zapłatę. Czasem straszą, nękają, nachodzą, co jest niezgodne z prawem. Firmy windykacyjne nie mają uprawnień tak szerokich jak przysługują komornikom.
Tylko że długi to ściąga KOMORNIK PO PRAWOMOCNYM WYROKU a nie firma,która dług kupiła i tylko straszy czy nęka listami.
Dla uporządkowania, jeżeli macie np. niezapłaconą fakturę za usługi telekomunikacyjne i upłynęło ponad dwa lata od daty wymagalności roszczenia (zapłaty), to się przedawniło.
Jeśli firma windykacyjna czy telekomunikacyjna, jakakolwiek kupi Wasz dług i złoży pozew o zapłatę przeciwko dłużnikowi, to owszem, trzeba podnieść zarzut przedawnienia - i nie ma się co bać, wygrywacie sprawę, a jeśli weźmiecie sobie profesjonalnego pełnomocnika (radcę prawnego, adwokata) i tenże, wraz z zarzutem przedawnienia, zawnioskuje o zwrot kosztów procesu, to nie poniesiecie zbędnych kosztów, nie trzeba będzie się bać, nie spać po nocach, etc. Korzystajcie ze swoich praw. Pozdrawiam.
Proszę mi podpowiedzieć jak to się ma do mojej sprawy:
Otrzymałam drugie już pismo od firmy windykacyjnej wzywajace mnie do zapłaty dlugu w kwocie 180 zl. za rzekomy zakup pewnej publikacji. Oba pisma przyszły na adres gdzie nie mieszkam od 1994 roku. Rzekomego zakupu zaś miałam dokonać na ów adres w roku 2000.
Nie jest to absolutnie mój dług gdyż nigdy nie zamawiałam ani nie otrzymałam takiej publikacji.
Jest to jawna próba wyłudzenia pieniędzy. Oczywiście firma windykacyjna straszy sądem i zaborem mienia. Gdy tam zadzwoniłam prosząc o przekazanie dokumentów poswiadczajacych moje zadłużenie usłyszałam, że nie mogą mi takich przekazać bo minął termin ugody ( miedzy jednym listem a drugim) i sprawa jest przygotowywana do sądu. Napisałam zatem maila do firmy od której rzekomo kupiłam publikacje a która przekazała sprawę firmie windykacyjnej z prośbą o przesłanie wszystkich dokumentów potwierdzających mój zakup tejże publikacji, Czekam na odpowiedź. Od czasu rzekomego zakupu publikacji za ktorą mam teraz zapłacić wraz z odsetkami mineło ponad 14 lat, w tym czasie nie było żadnych ponagleń i monitów.
Czy ja mogę napisać do obu firm, że odmawiam zapłaty ( nie mojego długu) powołując się na przedawnienie...? Jakimi punktami Kodeksu powinnam to uzasadnić...?