Nieważne czy ktoś czegoś dokonał, ważne że jest popularnym lekarze i lud pójdzie i posłusznie zagłosuje, bo to lekarz. Niech zajmą się leczeniem. Jaka jest wiedza takich ludzi o samorządzie? Dla nich to czysta odmiana takim radnym zostać. Na pewno żadnej misji nie ma. I leczyć i kandydować i rządzić, tylko czasu brak, tak?
Jeśli tak mówicie najlepiej jak zagłosuję na dyrektora placówki medycznej...
15.05 popieram.Lekarze na leczenie nie maja czasu,przyjmuja jak automaty,a polityki im tylko brakuje.
popieram lekarz niech się zajmie leczeniem a polityk kandydowaniem i rządzeniem...nie popadajmy w jakieś skrajności....
To prawda, w kolejkach do lekarzy stoi się godzinami - jak nie miesiącami (przyjmują po 15 osób dziennie), a na politykę czas mają. A ludzie jak te ... idą i nie myślą kogo wybierają na radnych. Zgadzam się, że lekarze pojęcia nie mają o funkcjonowaniu samorządu terytorialnego.
Tak samo jak nauczyciele.
No i o czym Ty piszesz, przyjmują 15 dziennie bo albo takie kontrakty z NFZ, chyba ze mowimy o POZ(lekarzach rodzinnych) to sprawa jest trochę inna, ale w poradniach specjalistycznych, lekarz przyjmie tylu, za ile ma zapłacone, wy chyba też nie chcielibyście pracować za darmo, zwłaszcza po tylu wyrzeczeniach i takich cieżkich studiach. Limity w wina urzedników a nie lekarzy.
jak pacjenci nie "walą drzwiami i oknami" to z nudów polityką można się zająć
Kiedy Ci lekarze mają czas na pracę w samorządzie? Tak tylko pytam...
jeżeli nie jest to łamanie prawa to wypiszmy tu tych lekarzy.
Popularny nauczyciel - to jest to ! Popularny przedsiębiorca - to jest to ! Popularny ........ - to jest to ! etc etc etc Dlaczego niby ludzie innych zawodów mieliby się znać lepiej na samorządzie terytorialnym ? Po drugie - na listach wyborczych 3/4 kandydatów to nauczyciele, też można zadać pytanie: w razie ich wygranej kto będzie uczył nasze dzieci ? Taki temat to zwykły populizm.