Tak ,twierdził były przewodniczący RN, gdy go zapytano dlaczego nie chce obniżenia diety. Teraz ma szansę zapłacić za straty na LTVK. Tylko 160 tys. Chyba że nie wiedział, ale to gorzej dla niego.
Czyli zapłacili mieszkańcy 160 tyś. kary za decyzje poprzedniego Zarządu?
13:18 - miałeś pan przedstawiać dziś następnego kandydata do RN. My Spółdzielcy i wyborcy jesteśmy zainteresowani osobą pani Frańczek, czy jakoś tak, bo chcemy na ta panią "zagłosować". Prosimy o prezentację tej pani.
Do 2005 roku odpowiedzialność członków władz spółdzielni była ograniczona do trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia danej osoby – podobnie jak odpowiedzialność materialna pracowników uregulowana w Kodeksie Pracy. Obecnie nie ma górnej granicy odpowiedzialności materialnej członków władz spółdzielni.
Do ustalenia szkody i zakresu obowiązku jej naprawienia przez członka władz spółdzielni stosuje się ogólne przepisy Kodeksu Cywilnego.
Przede wszystkim, aby przypisać odpowiedzialność członkom władz spółdzielni, trzeba wykazać bezprawność w ich działaniu lub zaniechaniu – sprzeczność z prawem – lub naruszenie postanowień statutu.
Nowelizacja ustawy Prawo spółdzielcze z 2005 roku, wprowadziła do ustawy przepisy karne dotyczące działań członków władz spółdzielni. Przepisy te wprowadzają kary od grzywny do 5 lat więzienia.
Ustawa przewiduje odpowiedzialność karną za następujące działania członków władz spółdzielni:
• działanie na szkodę spółdzielni (odpowiadają także osoby biorące udział w tworzeniu spółdzielni);
• brak zgłoszenia wniosku o upadłość spółdzielni pomimo powstania warunków uzasadniających upadłość spółdzielni;
• nie podanie spółdzielni lustracji;
• nie udzielenie lub udzielenie niezgodnych ze stanem faktycznym wyjaśnień lustratorowi;
• nie dopuszczenie lustratora do pełnienia obowiązków lub nie przedłożenie mu stosownych dokumentów;
• nie udostępnienie członkom spółdzielni protokołu lustracji;
• nie zwołanie walnego zgromadzenia, zebrania przedstawicieli albo zebrań grup członkowskich poprzedzających zebranie przedstawicieli;
• nie przygotowanie w terminie dokumentów dotyczących dokonania podziału w spółdzielni,
• ogłaszanie albo przedstawianie organom spółdzielni, władzom państwowym, członkom spółdzielni lub lustratorowi nieprawdziwych danych.
Bzdury piszesz. Jak by tak było to z poprzednich zarządów już by komuś dali karę. Przeciągnął termin ponad statutowy . Docieplajcie dalej bloki i w 2018 niech będzie koniec ocieplania a nie w 2025. Były plany 5 letnie teraz 20 letni skrócicie o.7 lat.
Podałem źródło informacji. Autorem tekstu jest radca prawny Igor Bąkowski. Proszę mu napisać, że bzdury pisze. Oto kontakt:
18:18 - zapłaci, zapłaci - przecież to nie Spółdzielcy podpisywali umowę z PUP
Atak sprzed roku był atakiem słusznym i prawdziwym
Tegoroczny jest już zły?
Nazwijmy go nie "ataczkiem" tylko "kwikiem".
No cóż mamy i kolejnego kandydata Pani Grażyna Maj. Wieloletni pracownik SM "Krzemionki" emeryt pracujący w SM do dnia wyboru RN pod moim przewodnictwem. Z chwilą otrzymania wypowiedzenia w związku z likwidacją zbędnego etatu pobiegła do Sadu Pracy o przywrócenie. Jednak wycofała je tak szybko jak złożyła aby się nie ośmieszać.Najlepiej tej Pani wychodziło w godz. pracy układanie pasjansów i picie kawy.Następny kandydat w wolnej chwili.
Nie wolno działającemu Zarządowi agitować, oczerniać, ośmieszać, szkalować kandydatów do RN. Nie wolno też namawiać do głosowania bez utworzenia komitetu wyborczego. No i jeszcze art. 212 K.k. Ich decyzja co z tym zrobią.
Picie kawy w godzinach pracy to standard - prawda.
Układanie pasjansów to odreagowanie stresu - też prawda
Zaakceptują - prawda nie podlega ocenie
"Jednak wycofała je tak szybko jak złożyła aby się nie ośmieszać.Najlepiej tej Pani wychodziło w godz. pracy układanie pasjansów i picie kawy."
Tak sformułowane zdanie jest bardzo wymowne i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni.
Mirek24, a może powiesz coś o swoim koledze i członku Zarządu - Panu Żaczku, czy on przypadkiem nie jest już emerytem? Dopiero potem wypowiedz się na temat Pani Grażyny Maj i tego, czy jako pracująca emerytka była potrzebna, czy nie.
O ile mi wiadomo, to wcześniej nie było w SM etatowego członka Zarządu, tylko główny księgowy nim był, a tu nagle pojawił się etacik członka zarządu, na którym zatrudnienie znalazł nikt inny tylko emeryt właśnie. Pani Maj - pracująca emerytka - to nie halo, ale Pan Żaczek - kolega, pracujący emeryt - to oczywiście wszystko ok. Tak zwane podwójne standardy.
Takie małe spostrzeżenie. Nie pierwszy raz spotkałam się z tym, że Mirek24 najpierw pisze post jako niezalogowany, ale zaraz loguje się i ponawia go. Wiecie w czym rzecz???
Sam pisze i odpowiada sobie peanami wylogowując się. To jest majstersztyk.
No tak posty z 01.06.2016 r. z godz. 12,4o. Popatrzcie sami.
Ja bym tego majstersztykiem nie nazwał, bo od razu go można po pisowni poznać i po tym, że wstaje razem z kurami i już zaczyna pisać :)))) Nie z nami te numery Brunner :)))