Przecież to takie jak Ty robią te statystyki.
A ja wychodze z zalozenia, ze nie chwali sie dnia przed zachodem slonca.
Na koniec naszego zywota, wychodzi , czy mielismy racje, gdzie popelnione zostaly bledy.
Nie ma jednej recepty na zycie.
Ile kobiet umiera mlodo na raka lub odwrotnie. Czas kazdemu pokaze.
Wlasnie, znana aktorka Anna Przybylska miala 36 lat. Umarla na raka .
Nie wszyscy chcą jeść bełty po knajpach i dostać potem sraki , po co iść na łatwiznę ? To już nie można ugotować w domu że sprawdzonych produktów ?
Oj,my zjemy zdrowo a inny gów...o co się widzi choćby wKuchennych Rewolucjach. Jeden odda dziecko jak psa a inny zadba o Nie. Taka jest różnica między ludźmi.
Jedni sami pracują na swoje rodziny inni wyciągają łapy do mopsu albo są na wiecznym utrzymaniu męża - to też różni ludzi ...
Jedni brzydzą się żebrać -inni z tego żyją -ot cała prawda ...
Nie chce się malowanym lalom pracować to o wymówek mają
Kazdy pracujacy powinien tyle zarabiac aby godnie zyl-wlasnie po to pracujemy.
A ile osob pracuje i jeszcze dodatkowo korzysta z mops-u, bo jeszcze miesci sie w kryterium dochodowym.
Taka wlasnie jest rzeczywistosc.
Pojęcia żebrania co innego oznacza
Żebrze się licząc na dobrą wolę darczyńcy.
Komu więc zależy na podsycaniu pogardy dla ludzi, którzy w świetle prawa korzystają, jak inni obywatele w krajach unii, ze świadczeń? Kto u nas jednocześnie uważa się za obywatela Europy, a jednocześnie dalej uważa, że w tej Europie mamy być obywatelami gorszej kategorii, niegodnymi praw, z jakich korzystają inni Europejczycy ?
Komu zależy na podsycaniu zachowań anarchistycznych - braku szacunku do porządku prawnego / demokratycznie wybranemu rządowi, który te świadczenia usankcjonował prawnie?
Tylko komuś sterowanemu z zewnątrz, komu żaden pieniądz nie śmierdzi. I cała prawda.
19.58, z Twoim pierwszym zdaniem się nie zgodzę, ponieważ różnie układają się losy ludzkie.Czasami w młodości dokonujemy złych wyborów. Wiadomo, młodość, zauroczenie,motyle w brzuchu, no i klapki na oczach i uszach. Wybieramy kogoś, kogo uważamy za ideał, a po roku czy dwóch okazuje się, że do ideału mu dużo brakuje. Mnie mąż nie szanował, choć mieliśmy dwoje malutkich dzieci, a ja pracowałam. Znam dobrze dwie kobiety, które nie przepracowały w swoim życiu nawet minuty. Dzieci już dorosłe, dawno na swoim, a one i tak siedzą sobie w domku. I są tak szanowane przez swoich mężów, że można tylko pozazdrościć. A jak słyszę jeszcze teksty tych mężów w stylu: nie po to mam żonę, żeby wracać do pustego domu i odgrzewać wczorajszy obiad z lodówki, to zastanawiam się, czym trzeba sobie zasłużyć na takich mężów? Obie zadbane, eleganckie, nie styrane ciężka pracą, mające czas na wszystko, i mające miłość i szacunek od swoich mężów.
19:58 z dzieckiem to maks 3tyg się siedzi. To jak kot, niech sobie radzi sam.
07.17, ty sobie kiepsko poradziłeś :(
Ja nie mówię o swoich sukcesach. Właśnie, czasy się zmieniły. Dlatego kobiety nie muszą być dodatkiem do mężczyzny. Mają prawo wybierać. Szczęście dla każdego znaczy co innego. Ma Pani rację, to jest XXI wiek. Można być dobrą mamą, kochać dzieci i pracować. Wersja niemiecka nie jest obowiązkowa.
Dziękuję za życzenia. Wnuki mam i nawet pomagałam je chować, choć pracuję.
Pozdrawiam
Nie muszą też na siłę pracować gościu Mmmm. Jest wolność i to jest piękne. Skąd więc to oburzenie. Jeśli jest dobra praca to nikt z niej nie zrezygnuje. Jednak takiej w Ostrowcu ze świecą szukać.
A co budują przy Eclercu?
a to chyba wątek o tych księżniczkach z ostrowieckich :)
Dodatkiem do mężczyzny to ponoć czasami może być samochód. Niektórzy też mówią że prawdziwy mężczyzna to ponoć ten, który jest ojcem syna, buduje dom i sadzi drzewo.
Jeśli nawet i przyjąć te kryteria oceny uznania kogoś za prawdziwego mężczyznę, to w dzisiejszych czasach niewielu by je spełniło. Dlaczego. Skupię się teraz na paniach:
- już widzę, jak te pracujłące żony na szerszą skalę zechciałby jeszcze ogarniać większą powierzchnię i obejście wokół domu;
- często też jest tak, że pracujące żony nie są skłonne do urodzenia drugiego dziecka o czym świadczy wskaźnik dzietności ( czasem i o pierwsze jest ciężko, zwłaszcza jak zamiast dziecka można mieć psa, albo kota), a załóżmy, że jako pierwsze dziecko rodzi się dziewczynka
- z tym drzewem też może być niełatwo, gdy zapracowana żona uzna zakup drzewa, jego wsadzenie i pielęgnowanie za zbędną fanaberię i przekona tego biednego chłopa do słuszności partnerskiego układu stawiając bo przy kuchni i dając ścierę w rękę, bo w końcu mamy układ partnerski, a w takim układzie, nikt nie może być przegrany, więc trzeba ciągle walczyć o swoje i ciągle podkreślać nasze zasługi na polu walki, żeby przypadkiem druga strona nie czuła się bardziej pokrzywdzona i wykorzystywana.
Czy w tym twierdzeniu o prawdziwych mężczyznach jest prawda, czy też jej nie ma, to moim zdaniem, problem dotyka innej sfery, a mianowicie takiej, że od czasu blisko stu lat, pozycja mężczyzny jako odpowiedzialnej głowy rodziny jest ciągle pomniejszana i to nie tylko na skutek tego, że kobiety ciągle uważa ją, że trzeba walczyć o swoje na każdym kroku.
Atak na męskość przybiera obecnie coraz bardziej zarysowane oblicze- a nazywa się gender. Wcześniej, to były tylko podchody. Teraz zaś jest pochód ku zmianie osobowości każdego ( nie tylko mężczyzn, ale i kobiet) na nijaką.
Panowie ogarnijcie sie z takimi zonami co caly dzien na forum siedzi a wy jeszcze na nie robicie. Kapota
Powiedziała ta też na posterunku od rana, co to ją zabolała prawda o obliczach feminizmu i nie ma odwagi się zalogować tylko wiecznie wkłada kij tak między Polaków, jak i między kobietę a mężczgznę (jak w tym przypadku) jak ten wąż w raju.
Odwagi, bo twój " gość" ma swoją konkretną twarz, którą kryjesz po krzakach :))