Przez ćwierćwiecze własna działalność , wzloty i upadki a jedna do przodu , mimo to zawsze czas dla dzieci , przede wszystkim dla dzieci .Nigdy nie było łatwo ,aczkolwiek postrzegałam w tym swoje przesłanie , swoją misję życiową , wpływy środowiska na wychowanie dzieci nie zawsze bywały pozytywne ,zawsze jednak z Bogiem i z wiarą w lepsze jutro .Tak do dzisiaj , co Bóg da to będzie .
Dtiga Pani, Bóg nie daje (wszak wolni w wyborach jesteśmy- do wolności przez Niego stworzeni); Bóg rozliczy co każdy z nas zrobił ze swoim powołaniem do bycia matką, żoną, a dobre drzewo przynosi dobry owoc- tak mówi Bóg. Czyżby więc drzewa zawiodły, skoro owoce coraz mniej dorodne ?
Tak Kasandro, opcja milczenia w tym przypadku rzeczywiście jest na wagę złota.
Dobranoc
Jak pierdziu, ta pijawka nawet pochorować w spokoju nie da.
Tak Fela, to do Ciebie.
Jesteś chora kobito. Zorientujesz się dopiero jak już mąż cię kopnie w dupala, a dzieci za parę lat nie będą się do ciebie przyznawać.
Felice123 z 20.14, w większości w tym co piszesz masz dużo racji.
Tak powinno wyglądać życie i wychowywanie dzieci w rodzinach, gdzie kobieta nie pracuje i zajmuje się domem. Dziś jednak baczniej obserwowałam forum niż zwykle, bo dziś po prostu miałam więcej czasu. I zastanawia mnie, kiedy Ty kobieto znajdujesz czas na to wszystko o czym piszesz, tym samym pouczając innych. U Ciebie obiad na trzy dania, umalowane ogrodzenie, ogródek wyplewiony, zebrane własne plony z tegoż ogródka, dzieci wychowywane na wzór do naśladowania dla innych. Po prostu perfekcyjna pani domu. Pani domu, która dziś od wczesnych godzin rannych do wieczornych intensywnie udzielała się na forum. Jak Ty na to wszystko znajdujesz czas? Czy u Ciebie doba na 36 godzin?? Czy może idealizujesz swoje życie, wprowadzając do niego fantazję nie do zrealizowania w realnym życiu?? Może to wszystko o czym piszesz to marzenia, że chciałabyś aby tak było?
Jak zwykle sama prawda :))
Najpierw przyznanie racji, później próba podważenia wiarygodności adwersarza.
A przy okazji ....dekamuflaż.
Dużo Pani o mnie wie, a to świadczy, że zdecydowanie częściej bywa Pani na forum i śledzi wpisy ( przynajmniej moje). Przychodzi mi na myśl tylko jedna osoba, która tak czyni- ale niestety ostatnio trochę zaniemogła ( może po prostu ,paleć Boży" ją dotknął :)) ).
A teraz małe sprostowanie.
Pierwszy wpis wczoraj zamieściłam po godz. 14. W sumie napisałam ich blisko 10. Najwięcej wtedy, gdy dzieci spały. Czas poświęcony ich napisaniu to ok. 1 godz.
Myślę, że ta jedna godzina, to i tak ułamek czasu poświęcanego przez inne panie na oglądanie bzdurnych seriali ( lub Perfekcyjnej pani domu w sytuacji gdy we własnym wszystko leży odłogiem) albo latanie po sklepach, na plotki do psiapsiułeczek lub do manicurzystki/pedicurzystki ( te zabiegi robię sama w domu i pochłaniają one znacznie mniej czasu i funduszy niż u specjalistki)
To co przytaczasz z mojego życia odnośnie mojego domu i dzieci nie prostuję, bo tak jest.
A dzieci nie maja dzisiaj zakonczenia roku szkolnego?
Wyśmiewanie się z czyjejś choroby jest, mówiąc krótko, słabe.
A post powyżej nie jest mój, więc musisz nieco jeszcze popracować nad zdolnościami dedukcyjnymi.
Kasandro, ciemniak zaczyna bawić się w detektywa, jak widać bez powodzenia, a ciekawe kiedy sekta ma to mieszanie krwi? Coś sam wspominał w jednym z wątków, że od 24 ma go nie być? Jedzie na uroczystości do Nadarzyna i nie będzie miał dla nas czasu? W tym samym terminie ma też nie być Feli- taki nie związany zbieg okoliczności:) Jak my to przeżyjemy?
Zdrowia życzę i odpoczynku od forum, którego ponoć nie śledzisz, a jednak. To skoro już tu jesteś ( jak mniemam stan zdrowia ci w tym nie przeszkadza), to może przy okazji zechciałabyś się pochylić nad pytaniem, które ci wczoraj zdałam. Sąsiadem się nie przejmuj, ty wiesz lepiej jak było i jest.
PS Boga traktuję poważnie i nigdy z Niego nie drwię.
Przyparcie do muru przez Jego palec mogłoby dla wszystkich błądzących być zbawienne pod jednym warunkiem.
Że człowiek wyciągnąłby z tego faktu odpowiednie wnioski i się nawrócił.
Zdrowia życzę i refleksji :))
Weź Ty przestań wszędzie tego Boga wpychać. Zawiało mnie, boli mnie nerw trójdzielny i tyle. A że boli całkiem porządnie, to najmniej akurat chce mi się myśleć nad słownymi przepychankami z Tobą.
Mam ważniejsze sprawy na głowie.
To nie będziesz na spotkaniu z premier Szydło?
Oczywiście....jak zawsze masz ważniejsze sprawy. Szkoda, bo prawda wyzwala każdego.