Zdaje się że problemy ze wzrokiem albo czytaniem ze zrozumieniem. Nie porównuje lekcji religii z hałasem tylko wystawę lub film. Dla katolików jest bardzo duża tolerancja w naszym kraju, właściwie to robią co im się podoba a cała reszta ludzi ma być tolerancyjna. Każda najmniejsza krytyka to już straszne prześladowanie. Katolicy i kler robią w naszym kraju co chcą i na wszystko im się pozwala. Najgorsze, że chcą coraz więcej i więcej. I to oni zapominają, że nie sami żyją na świecie.
u mnie w szkole w gimnazjum na stawkach rocznik 2001/2004 była jedna osoba innej wiary, i religia ZAWSZE powtórzę ZAWSZE była w środku lekcji, i ta jedna osoba RAZ była na religii u nas pozbijać się sama tak mówiłą a tak to siedziała na holu lub w szatni!
Panie wierzący, nie opowiadam bzdur. Moje dziecko ma religię zawsze na pierwszej lub ostatniej godzinie i takie są zalecenia. Jeśli u Ciebie jest inaczej to zgłoś problem w dyrekcji szkoły a nie czepiaj się Kościoła. Nie zauważyłem żeby PIS był specjalnie promowany, każdy widzi to, co chce widzieć. Platforma i PSL może wyznają i podobne wartości ale jakoś nie przekładają ich w głosowaniach więc dla mnie to hipokryzja. Co do wynagrodzeń księży to się nie wypowiadam bo to nie moja sprawa. Mnie osobiście nie przeszkadza to, że je pobierają, w końcu wykonują pracę a w dzisiejszym świecie raczej ciężko wyżyć bez pieniędzy, księża nie są tu żadnym wyjątkiem. We wszystkim potrzebne jest więc zdrowe podejście. Ja jako wierząca osoba uważam, że religia na pewno nie uczy mego dziecka nic złego. Gdyby było inaczej, po prostu bym go na nią nie wysyłał.
Dwójka moich dzieci chodzi do szkoły. W każdej z nich religia jest w środku lekcji. I tak jest w większości szkół.
jestem za! religia nie musi byc finansowana z moich podatkow.
kosciol chce zbierac kase niech najpierw ja wylozy.
biznes to biznes.
Z moich podatków nie musi zaś być finansowanie in vitro, antykoncepcja i inne tego typu rzeczy. Będziemy się tak licytować gościu 13:05? Mądre to jest, jak myślisz?
Gościu z godz. 20.47 porównaj sobie koszt utrzymania katechetów z kosztem refundacji in vitro i środków antykoncepcyjnych. Ma się to tak jak słoń do myszy.
Gość 20:47 Ja bynajmniej nie mam problemu z refundacją dla np. Ciebie i Twoich dzieci "lekcji" religii katolickiej. Ale tak jak w przypadku antykoncepcji, pod warunkiem, że receptę wypisze lekarz.
Ja również chcę aby moje dziecko chodziło na religię ale nie 2 godziny tygodniowo.
Gdyby religia była w salach katechetycznych to nagle skróciła by się ilość uczęszczających i to wielokrotnie. Jednak oddzieliło by to faktycznie wierzących od tych co tylko chodzą bo nie mają co ze sobą począć. Kiedyś było w zamyśle że w zamian będzie lekcja etyki ale to taka sama utopia jak religia na pierwszej i ostatniej godzinie:))
Nieprawda, że gdyby religia była w salkach katechetycznych to byłoby mniej uczęszczających. Hipokryci tam też posyłaliby swoje dzieci. Skąd taki wniosek? Ano z obserwacji. Po co ludzie niewierzący biorą śluby kościelne? Takich par jest bardzo dużo. Robią to z czystej hipokryzji. Później te same pary niosą dziecko do chrztu. Pytam się po co, skoro są niewierzący? W Kościele, podczas uroczystości powtarzają za księdzem formułkę, iż są świadomi tego, co chrzest oznacza i jakie obowiązki biorą na siebie w związku z tym.. Wyrzekają się grzechu itd.. Doprawdy taka postawa budzi już nie tyle śmiech co politowanie dla tych ludzi. Oczywiście cały czas piszę o tych, co na co dzień od Kościoła się odżegnują. Kościół powinien wprowadzić większe restrykcje do takich sakramentów, ot, co. Pewnie podniósłby się zaraz lament tych ludzi jaki to Kościół jest zły.. No ale cóż, prawda boli. Dla ludzi wierzących i praktykujących nie byłoby to żadnym problemem. Do powiedzenia zawsze jednak mają najwięcej Ci, którzy z wiarą i Kościołem są na bakier. Ten wątek nie jest tu wyjątkiem...
pomysł dobry bo nie rozumie czemu jeden katolik z drugiem chce opłacać lekcje religii z moich podatków ,niech sobie dzieci chodzą do salek katechetycznych a na wypłatę dla księdza niech się Ci katolicy sami złożą i każdy będzie zadowolony ,odpytywanie i ocenianie z wiary jest po prostu nie normalne ,kiedyś było inaczej a teraz jakiś cyrk się zrobił a nie tędy droga
Ona a dlaczego inni chcą opłacać z moich podatków np in vitro czy antykoncepcję? No dlaczego? Najpierw faszerują się hormonami i robią wszystko żeby dziecka nie było a później wielki lament i wyciąganie rączek do państwa po pieniążki? Jeśli Ty nie chcesz, aby z podatków nasze dzieci miały opłacaną religię to ja nie będę chciał żeby finansować wyżej wspomniane rzeczy. Niech jeszcze inni wymyślą to czego nie chcą i co wtedy? Do czego nas to doprowadzi? Jeśli zaczną się takie przepychanki to na pewno nic dobrego z tego nie wyjdzie bo nas wierzących jest wielu i też o swoje zawalczymy. Nie damy się poniżać!
do 20:52 nie porównuj leczenia do wiary i nie obrażaj kobiet które nie mogą mieć dzieci ,że to wina tylko antykoncepcji bo to żenujące ,nie wiem czy wiesz ,hormony lekarze przepisują nie tylko w celu zapobiegania ciąży ,ale też do leczenia więc to że któreś są refundowane to chyba dobrze ,chcesz podyskutować to znajdz jakieś sensowne argumenty ,a to że Was jest wielu i będziecie walczyć no fajnie ,ale z tym poniżaniem to daj spokój ja nie widzę poniżania w tym ,że spora część społeczeństwa nie chce aby religia była przedmiotem w szkole na równi z językiem polskim czy historią ,chcecie się odpytywać i oceniać z tego jak bardzo kto wierzy ok Wasza sprawa ,ale może poza szkołą
Gościu 22:28 nikogo nie obraziłem. To po pierwsze. Po drugie nigdzie nie napisałem że to wina tylko antykoncepcji tylko że tak się często zdarza. Zaprzeczyć temu nie możesz. Po trzecie podatki płacą wszyscy, powinny być więc uwzględniane potrzeby wszystkich. Nie ściemniaj mi tu o leczeniu antykoncepcją bo to zupełnie inna sprawa. Czym innym jest jeśli ktoś bierze lek bo musi a czym innym gdy na własne życzenie truje własny organizm. W każdym razie, jeśli nam katolikom będzie się odmawiać finansowania naszych potrzeb z podatków, które również płacimy, my nie będziemy się godzić na inne rzeczy. Czy to nie są według Ciebie sensowne argumenty? Podatki płacą wszyscy a każdy ma inne potrzeby. Zadaniem państwa jest tak podzielić te pieniądze aby zaspokoić wszystkich. Mnie religia nie przeszkadza i bardzo wielu osobom również nie.
O katoliku 20:52, gdybyś na mszy niedzielnej wyprosił ludzi stosujących niedozwoloną antykoncepcję , to zobaczyłbyś ile osób wyszłoby z kościoła. Oczywiście mężowie też powinni wyjść, bo wiedzą co biorą żony. Wśród moich bliskich znajomych też mam takich żarliwych katolików, którzy mają wiecznie coś do powiedzenia. I raz się zapytałam jak to się ma do tego, że żona bierze tabletki hormonalne? Ale się stosuje w życiu to co głosi religia albo nie.Wśród tych którzy poddawali się in vitro nie ma katolików? Ależ są. I to jest hipokryzja. A ty może tylko kalendarzyk ? Inne są zabronione ;)
Dlaczego mam kogokolwiek wypraszać gościu 07:38? Nie jest to moją intencją ani też nie mam żadnego prawa aby tak zrobić. Każdy przecież odpowiada za siebie. Ja tylko napisałem, że jeżeli ktoś nie chce finansowania religii z podatków bo je płaci to ja mu odpowiadam że też płacę i nie chcę finansowania antykoncepcji bo mi to do niczego niepotrzebne.Widzę, że skoro piszesz o kalendarzyku to znaczy że nie masz pojęcia o metodach naturalnych bo to zupełnie coś innego. Stosujemy je nawet nie dlatego że tak religia każe tylko dlatego że tak jest po prostu zdrowiej. Z bardzo dobrym skutkiem zresztą. Wiecznie coś do powiedzenia to mają tacy jak Ty, co to niby są niewierzący a jak co do czego przychodzi to idą do Kościoła, biorą śluby i chrzczą dzieci. Bo tak wypada. Dla mnie to żałosne.
Antykoncepcją nie jest refundowana więc proszę nie wprowadzać ludzi w błąd bo to czysta manipulacja. Ja za swoje pieniądze kupuję to co mi potrzebne i nikomu tego nie każę robić. Jeśli ktoś ma potrzebę posyłania swoich dzieci na religię to też powinien sam za to płacić, bo to jest kwestia światopoglądu a to nie powinno być narzucane. innym.
Antykoncepcja JESZCZE nie jest refundowana ale są na to już zakusy. Nikt nikomu światopoglądu nie narzuca gościu 15:07. Przecież do religii nikt nie zmusza. Ja też płacę podatki. Skoro jakaś ich część idzie na rzeczy, z którymi się nie zgadzam i nie są mi potrzebne to niby dlaczego inna część nie może iść na to, co jest dla mnie ważne?