na plaze bez baru nie pojdzie bo trza po angielsku cos zamowic, a tepe strzaly nawet nie wiedza co do konca znaczy "all inclusive"
A każdy inny turysta to niby co? "Byle drogo, byle zimno, byle jak..."? Innych niby nie obchodzi za co płacą i ile?
Dokładnie. Dwa lata temu byliśmy w Turcji i identycznie zachowywali się Rosjanie. Pierwsi stali przy drzwiach do jadalni, a obsługa musiała sterczeć przy wyjściu i rewidować reklamówki po ukończonej kolacji. Nasi wschodni sąsiedzi uwielbiali wynosić całe półmiski bananów czy jabłek wykładanych często jako ozdoba szwedzkiego stołu. Co do naszych rodaków, to widzę inną, bardziej niepokojącą wadę, a mianowicie: "jo pracuje zagranicom, więc stać mnie, by wyjechać z moją Dżesiką dwa razy do roku na tripa". Zaczyna się od popijania w samolocie, potem jest problem ze znalezieniem bagażu, czy opłaceniem wizy... Wielokrotnie bywało tak, że rezydent latał jak poparzony po całym lotnisku w poszukiwaniu zagubionych pakunków Janusza i Halinki, co wkurzało resztę siedzącą już w autobusie.
wiesniaki nawet papier toaletowy kradna po łazienkach
"chamburger" to raczej nie polski turysta.
Proszę popytać w trochę lepszych kurortach jakie nacje uważają za najbardziej chamskie.
Bo nauczyciele są roszczeniowi ale nie wiedziałam, że na wakacjach zamiast odpoczywać (choć nie ma po czym) obrabiają d..py innym turystom.