Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 24

        Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

        a cóż się stało że ten człowiek podjechał i kupił sobie coś do zjedzenia .ciekawy jestem czy założyciel wątku pracuje .A jeżeli tak to pewnie nie korzysta czegoś z pracy......Policjant to człowiek tak jak i my tez mu się należy przerwa w pracy.a ze jeździ autem to nie wolno mu kupić śniadania?to co ma zostawić auto kilometr i isc do sklepu.żałozycielu wątku proponuje udać się do lekarza o poradę .podłość to zaburzenie .

        Gość_zwykły obywatel
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

          Ale sie stało nie macie już się czego czepiac. To ja mu dałem na to paliwo z moich podatków. Zadowoleni

          Gość_Ogry
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

            Może kupował dla firmy swojej też mają dzieci i Mikołajkii prezenty robią dzieciom.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 27

          Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

          Ot i zrobiła się afera mandarynkowa. I w dodatku w Lipsku , a obchodzi to naszych ostrowieckich obywateli. Teraz dojdzie następna afera, bo jak juz ci z Lipska dowiedzą się ze ostrowiecki policjant był u nich ostrowieckim radiowozem i kupił u nich w hurtowni mandarynki, to juz wesoło nie będzie. Policjanci z Lipska pewnie bedą zmuszeni scigac drania , bo jakim prawem kupuje mandarynki? I pewnie przyjadą za nim do Ostrowca i znowu nasi zaczną , że jak to, co policja z Lipska robi w Ostrowcu.. Eh ludzie....

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

            brak słów do założyciela wątku

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

              założył watek myślał ze za błyśnie a tu lipa i wiocha na maksa....

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                No i cóż sie stało? Pod koniec każdego miesiąca pod bankomatem przy E.Leclerc-u straż miejska służbowym wybiera sobie wynagrodzenie, komenda również korzysta z tego bankomatu, a to znów radiowóz po pizzerią na Radwana, no i cóż sie stało? Każdy orze jak może.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 32

                Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                Napisał "mądry" policjant "za błyśnie". Karać takich co za nasze pieniądze jeżdżą a rowera skradzionego nie znajdą.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                  Nie rozumiem dlaczego wielu forumowiczów popiera złe praktyki policji.Dlaczego ja i inni uczciwi obywatele tego kraju mają płacić za przejażdżki policjantów i i innych nieuczciwych pracowników sfery budżetowej. Pojazd o którym jest mowa ,służy do innych celów niż zaopatrzenie żołądków policjantów.Do tego celu służy pojazd prywatny a jazda też w godzinach prywatnych.Lipsko to nie Dubai czy N.York czy Pekin ,odległości są niewielkie ale...grosz do grosza i będzie kokosza.Kto w małych sprawach jest nieuczciwy to napewno w dużych sprawach jest taki sam.Najwyższy czas aby każde auto służbowe (policyjne szczególnie) było zaopatrzone w GPS-a śledzącego manewry stróżów naszego prawa.Mandarynek mu się zachciało...mandarynki to dla dzieci są.Nie łaska zjeść śledzia albo kaszankę na zimno?

                  Gość_G.C.
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                    Co za głupoty piszecie przecie policjant to tez człowiek czasami musi coś zjeść .

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                      Apeluję do pracowników MPK i PKS.

                      BIERZCIE AUTOBUSY I NA PRZERWACH W PRACY JEŹDZICIE PO KEBABA,PIZZĘ I INNE. TEŻ JESTEŚCIE LUDŹMI I JEŚĆ MUSICIE.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 36

                    Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                    "...niech pierwszy żuci kamieniem..." ludzie przecież nikt (tak sądzę) specjalnie pod bankomat czy pizzerie nie podjeżdża a przecież przejeżdżając można się na chwilę zatrzymać,śmieszy mnie fakt "za nasze pieniądze" a myślicie,że oni to nie płacą podatków??

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                      rzuci*

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                        Samochód był w serwisie ,mechanik chciał go wypróbować ale ze po drodze zachciało mu się mandarynek ,to afera mandarynkowalstwo wynikła z tego.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 41

                        Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                        hehehe nie którzy to myślą,że te radiowozy to specjalnie wzięte z parkingu policyjnego czy straży aby tylko po mandarynki czy bankomat podjechać a nikt nie zdaje sobie z tego sprawy,że jak się bierze służbowy samochód w każdej firmie nie tylko w mundurowych to się wypisuje kartę pojazdu ze stanem licznika z przed i po jeździe-ogarnijcie się ludzie.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                          No i cóż z tego, że się spisuje stany licznika? Tak czy inaczej benzyny nie kupują za własne pieniądze tylko za pieniądze publiczne... Stany liczników spisuje się w zupełnie innych celach niż rozliczanie pracowników z kilometrówek...

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 43

                        Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                        Więźniowie też żyją na nasz kosz i co?A tych co siedzą w więzieniach łapią policjanci.To ja swoje podatki oddaję na Policję .Smacznego.Banany były w Biedronce po 2,99gr.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 38

                      Odp.: Policjant w hurtowni w Lipsku (radiowozem po mandarynki)

                      Płacą podatki z naszych podatków.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
9 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
Branża: Kosmetyczne salony
Dodaj firmę