a cóż się stało że ten człowiek podjechał i kupił sobie coś do zjedzenia .ciekawy jestem czy założyciel wątku pracuje .A jeżeli tak to pewnie nie korzysta czegoś z pracy......Policjant to człowiek tak jak i my tez mu się należy przerwa w pracy.a ze jeździ autem to nie wolno mu kupić śniadania?to co ma zostawić auto kilometr i isc do sklepu.żałozycielu wątku proponuje udać się do lekarza o poradę .podłość to zaburzenie .
Ale sie stało nie macie już się czego czepiac. To ja mu dałem na to paliwo z moich podatków. Zadowoleni
Może kupował dla firmy swojej też mają dzieci i Mikołajki są i prezenty robią dzieciom.
Ot i zrobiła się afera mandarynkowa. I w dodatku w Lipsku , a obchodzi to naszych ostrowieckich obywateli. Teraz dojdzie następna afera, bo jak juz ci z Lipska dowiedzą się ze ostrowiecki policjant był u nich ostrowieckim radiowozem i kupił u nich w hurtowni mandarynki, to juz wesoło nie będzie. Policjanci z Lipska pewnie bedą zmuszeni scigac drania , bo jakim prawem kupuje mandarynki? I pewnie przyjadą za nim do Ostrowca i znowu nasi zaczną , że jak to, co policja z Lipska robi w Ostrowcu.. Eh ludzie....
brak słów do założyciela wątku
założył watek myślał ze za błyśnie a tu lipa i wiocha na maksa....
No i cóż sie stało? Pod koniec każdego miesiąca pod bankomatem przy E.Leclerc-u straż miejska służbowym wybiera sobie wynagrodzenie, komenda również korzysta z tego bankomatu, a to znów radiowóz po pizzerią na Radwana, no i cóż sie stało? Każdy orze jak może.
Napisał "mądry" policjant "za błyśnie". Karać takich co za nasze pieniądze jeżdżą a rowera skradzionego nie znajdą.
Nie rozumiem dlaczego wielu forumowiczów popiera złe praktyki policji.Dlaczego ja i inni uczciwi obywatele tego kraju mają płacić za przejażdżki policjantów i i innych nieuczciwych pracowników sfery budżetowej. Pojazd o którym jest mowa ,służy do innych celów niż zaopatrzenie żołądków policjantów.Do tego celu służy pojazd prywatny a jazda też w godzinach prywatnych.Lipsko to nie Dubai czy N.York czy Pekin ,odległości są niewielkie ale...grosz do grosza i będzie kokosza.Kto w małych sprawach jest nieuczciwy to napewno w dużych sprawach jest taki sam.Najwyższy czas aby każde auto służbowe (policyjne szczególnie) było zaopatrzone w GPS-a śledzącego manewry stróżów naszego prawa.Mandarynek mu się zachciało...mandarynki to dla dzieci są.Nie łaska zjeść śledzia albo kaszankę na zimno?
Co za głupoty piszecie przecie policjant to tez człowiek czasami musi coś zjeść .
Apeluję do pracowników MPK i PKS.
BIERZCIE AUTOBUSY I NA PRZERWACH W PRACY JEŹDZICIE PO KEBABA,PIZZĘ I INNE. TEŻ JESTEŚCIE LUDŹMI I JEŚĆ MUSICIE.
"...niech pierwszy żuci kamieniem..." ludzie przecież nikt (tak sądzę) specjalnie pod bankomat czy pizzerie nie podjeżdża a przecież przejeżdżając można się na chwilę zatrzymać,śmieszy mnie fakt "za nasze pieniądze" a myślicie,że oni to nie płacą podatków??
Samochód był w serwisie ,mechanik chciał go wypróbować ale ze po drodze zachciało mu się mandarynek ,to afera mandarynkowalstwo wynikła z tego.
hehehe nie którzy to myślą,że te radiowozy to specjalnie wzięte z parkingu policyjnego czy straży aby tylko po mandarynki czy bankomat podjechać a nikt nie zdaje sobie z tego sprawy,że jak się bierze służbowy samochód w każdej firmie nie tylko w mundurowych to się wypisuje kartę pojazdu ze stanem licznika z przed i po jeździe-ogarnijcie się ludzie.
No i cóż z tego, że się spisuje stany licznika? Tak czy inaczej benzyny nie kupują za własne pieniądze tylko za pieniądze publiczne... Stany liczników spisuje się w zupełnie innych celach niż rozliczanie pracowników z kilometrówek...
Więźniowie też żyją na nasz kosz i co?A tych co siedzą w więzieniach łapią policjanci.To ja swoje podatki oddaję na Policję .Smacznego.Banany były w Biedronce po 2,99gr.
Płacą podatki z naszych podatków.