Wtedy sam by odpowiadał za spowodowanie śmierci i poszedłby siedzieć. Zacznijmy jednak od tego, że na stadionach nie ma kostki brukowej, bo takie obiekty nie są dopuszczane prze policję. Po drugie w Knurowie nikt niczym nie rzucał. Pokazują to wszelkie nagrania.
No to proszę cię bardzo wyjaśnij mi czym ten kibic miał rzucać, ale nie zdążył, stojąc na murawie, na której mógłby sobie co najwyżej trawy troszkę zerwać... No chyba, że rzucił telefonem, ale taka troszkę głupota. Może portfelem? Ale nim to raczej krzywdy nikomu nie zrobi. A może chciał wyjąć sobie sznurówki, zawiązać z nich lasso i podusić przeciwników? Skoro nie powyrywali krzesełek z własnego sektora, albo elementów ogrodzenia i nimi nie rzucali, to jednak logicznie myślący człowiek zauważy, że nie rzucali niczym ponieważ nie mieli takiego zamiaru, a nie dlatego, że niby nie zdążyli...
tak bo na pewno wbiegli po to żeby się przywitać z przeciwna druzyna i ugadac się na piwo czy ty nie rozumiesz co doszło czy tylko udajesz ? być może powstrzymali niedoszłego morderce
Rozumiem do czego doszło - do śmierci człowieka.
Zabijmy w takim razie wszystkich, bo każdy z nas może być potencjalnym mordercą. Niestety polskie prawo nie dopuszcza karania za czyny potencjalne i niedoszłe...
Ciekawe kiedy ty i tobie podobni zrozumieją do czego doszło...
"siły policyjne mają znajdować się poza stadionem i dopiero na wniosek organizatora imprezy sportowej mogą podjąć działania" - czy wniosek ten powinien być pisemny, opatrzony pieczątką sądu rejonowego oraz mieć 3-dniowy termin rozpatrzenia? poza tym łatwo pisze się o celowaniu poniżej pasa siedząc wygodnie przed kompem, wtedy wszystko jest jasne i klarowne, trochę inaczej perspektywa wygląda gdy biegnie na ciebie kilkunastu rzezimieszków.
Nie do mnie i nie do ciebie należy decydowanie jaki to wniosek. Faktem jest, że policja ma obowiązek znajdować się poza stadionem. Służby mundurowe, opłacane z publicznych pieniędzy, nie mogą być wykorzystywane do ochraniania imprez. Kropka...
Jeśli policjant nie radzi sobie z presją, pod której wpływem zabija człowieka to czy powinien być w ogóle policjantem? Przecież taki człowiek może kiedyś zabić kogoś z jeszcze bardziej błahego powodu. Z resztą, patrząc na filmy i zdjęcia, wyraźnie widać, że kibice nie atakowali policji, a nawet starali się od niej oddalić jeszcze zanim padły strzały. Widać, że ten akurat kibic zostaje raniony gdy już od jakiegoś czasu oddala się tyłem. Nie byli oni też 2-3 metry od policjantów ale 20-30 metrów. Nie widzę tutaj żadnej presji, żadnego zagrożenia...
Trzymając się twojej "logiki", jak do mnie przyjdzie "kark", wyłamie drzwi, stanie na progu z siekierą i ja mu strzele w łeb, to popełnię zbrodnię. On tylko wyłamał drzwi. Stał tylko 2 metry ode mnie i chciał się zapytać czy mam jakieś drewno do porąbania :)
Zastanów sie pseudo prawniku o czym piszesz i nad swoim podejściem, bo ręce i nogi opadają :)
Czemu porównujesz zupełnie inne sytuacje? Ty mówisz o obronie koniecznej, a nie o nieumyślnym spowodowaniu śmierci... Policjanci strzelający do kibiców UCIEKAJĄCYCH przed nimi, nie dokonują obrony koniecznej tylko nadużywają uprawnień, tym bardziej jak strzelają powyżej pasa. Mylisz pojęcia i to bardzo mocno.
Straszne głupoty piszesz albo inny filmik oglądaliśmy. Spróbuj negocjacji z dresem/kibolem w nocy. Zobaczysz jaka to przyjemność i na ile możesz sobie w tych negocjacjach pozwolić. Policja ma być skuteczna! Tu niestety mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Policjant nie powinien ponosić za to żadnej kary.
W czym policjant jest lepszy od zwykłego obywatela, że nie powinien ponieść kary za nieumyślne spowodowanie śmierci?
może tym, że w jego zawodzie takie ryzyko występuje zawsze. wystarczy że krzyknie "stać" na złodzieja uciekającego rowerem, ten się wystraszy i wpadnie pod koła. wtedy też będzie rozkmina czy nie powinien krzyczeć ciszej, bo wtedy złodziej by żył, a przecież nie zrobił nic złego, ukradł tylko rower, przecież każdemu mogło się zdarzyć, teraz ten "niebieski morderca" może krzyknąć na wasze dziecko kradnące rower i ono też umrze. trzeba interweniować!
ps taki rower był warto zaledwie 600 zł. czy życie tego młodego chłopaka przymuszonego złą sytuacją finansową jest warte tylko tyle, że zły policjant musiał na niego krzyczeć? powinien podbiec do niego, napomnieć, jeśli należy do jakiejś mniejszości puścić wolno, a dopiero potem skonsultować z przełożonymi co robić.
I w ten oto sposób udowadniasz, że ten policjant, który strzelał powinien ponieść konsekwencje. Ten krzyczący do złodzieja roweru nie strzelał do niego, nie nadużył swoich uprawnień - to był wypadek. Ten strzelający do kibica, strzelał bezpodstawnie, nie oddał salwy ostrzegawczej i strzelał powyżej pasa - on nadużył uprawnień na kilku płaszczyznach (pominę już to, że policji w tamtym momencie nie powinno być na stadionie), więc to nie był nieszczęśliwy wypadek, tylko nieumyślne spowodowanie śmierci.
Dobrze powiedziane że wchodząc na czerwonym świetle na jezdnie trzeba mieć świadomość że łamiąc prawo -można ponieść tego konsekwencje od mandatu po tragiczne w skutkach ...... i tym autem wcale nie musi jechać policjant ale wracająca z pracy matka z dziećmi.KTO Łamie prawo musi liczyć na konsekwencje ...
a może ktoś powie po co banda razem z tym panem na czele wogóle wbiegała na boisko ?chybna nie po to ,żeby sobie fotki z przyjezdnymi zrobić nie?Fakt faktem jest ,że kibice czasem mają rację alę tym razem sami są sobie winni na murawę wybieg niczym nie prowokowany tłum
Czyli panie bezstronny słusznie, że gość zmarł?!