Na Sienkiewicza jadąc w stronę kościoła na Piaskach jest po lewej str zaraz za światłami taki duży szyld odnośnie polerki zadzwoń i spytaj o ceną. A tak nawiasem mówiąc ja sam sobie poleruję mam polerkę i profesjonalne pasty może też sam spróbuj.
przed zrobieniem polerki upewnij sie ze samochod nie byl malowany po wypadku.
ja zrobilem polerke na takim i teraz lakiej sie luszczy jak skora po mocnym opalaniu. generalnie samochod do malowania.
Zależy czy chcesz zgodnie ze sztuką, czy wg pana Miecia po handlarsku w pół dnia. Jeśli to pierwsze, to nie orientuję się, by ktoś w Ostrowcu jeszcze działał (był chłopak z 5 lat temu, który to robił, potem była firma handlująca chemią do detailingu ale też już nie istnieją, bo chciałem zamówić środki i głuchy telefon). Jeśli to drugie to pełno "fachowców" pewnie ze 200 zł wezmą, ale efektu wow się nie spodziewaj. Możesz też podjąć się sam, ale początkowy koszt środków i sprzętu będzie spory. Tanim kosztem dla siebie to maszyna polerska może być tania K2 za ~300 zł, glinka za 40 zł, Menzerna FG400 i FF4000 po 40 zł za małe butelki, do tego jakiś cleaner np. Valet Pro Achilles Prep za 50 zł, wosk możesz kupić jakiś sampler np. Finish Kare 1000P Hi Temp za 20 zł i do tego akcesoria: futro duże, futro małe, miękka gąbka duża, miękka gąbka mała, uchwyt na pady polerskie i futra duży i mały, mikrofibry, aplikatory. Na początek wystarczy na pierwszy raz. Umyjesz auto na bezdotyku przed glinkowaniem i będzie ok.
To straszna lipa. Trzeba będzie pszeleciec pasta i tyle szkoda.
każdy lakiernik ci wypoleruje a jak trzeba to i zmatuje i dopiero polerka...
Do lakiernika nie zaprowadzaj samochodu, bo to nie ma nic wspólnego z profesjonalną polerką i szkoda pieniędzy. To już lepiej samemu przeglinkować, przelecieć ręcznie Ultimate Compound z Meguiarsa, potem cleanerem i jakiś dobry wosk.