czy "Polacy są niewolnikami" ciekawy blog na łamach newsweek pod tytułem podanym wcześniej. Czy to że Polska jest zieloną wyspą nie wynika z gwarantowanej minimalnej pensji 1300 PLN ( a w Hiszpanii ok 1000 ale EURO). Gdzie naprawdę tkwi problem (dotyczy to też naszego miasta)? W tym blogu podane są dane dotyczące wydajności Polaków - czy rzeczywiście jesteśmy nieudacznikami? Proszę o WASZE opinie. Zapraszam do dyskusji.
Wreszcie zaczyna się o tym pisać i mówić. Tak, Polacy są niewolnikami we własnym kraju. Za swoją ciężką pracę dostają marne pieniądze, które nie pozwalają żyć na poziomie jaki powinien obowiązywać w XXI wieku.
Tak to jest rodzaj niewolnictwa tylko nie wolno w ten sposób tej formy zatrudniania ludzi nazywać, bo to przecież cywilizacja XXI wieku.
W Polsce kapitalistyczna pazerność jest poziomie krajów III świata. Szczególnie u tych, którzy uwłaszczyli się w złodziejski sposób na majątku państwowym czyli wszystkich obywateli. Po roku 89 nieliczni stali się oligarchami wskutek rabunkowej działalności procesów upadłościowych, bezkarności syndyków i cichego przyzwolenia władzy często powiązanej mocno z takim biznesem.
Ale nie ma co tracić czasu na pisanie bo ten wystraszony cenzor i tak zablokuje.
Jestem 74 rocznik i mam coraz więcej przemyśleń na ten temat . Zaznaczam od razu , że NIE jestem zwolennikiem żadnej partii , bo polityka dawno zatraciła się w swoich interesach , a nie naszych . Zgadzam się z tym , że niewolnictwo niestety u nas panuje na wielu płaszczyznach . Uważam również , że z mentalnością i charakterem polaków nigdy w naszym kraju nie będzie dobrze . W pewnym sensie jest to przykre , ale potwierdzone naszą historią narodową , że potrzebujemy innego ustroju w kraju niż demokracja . Potrzebujemy nad sobą silnej i sprawiedliwiej ręki w postaci dyktatury i może wtedy ..... lecz to też budzi wiele zapytań . Zresztą chyba Polski nie da się już odbudować , bo jako naród w sumie nie posiadamy żadnej bazy majątkowej , na której można by odbudować polską!!! gospodarkę , a długi mamy gigantyczne . Zostały już chyba tylko lasy państwowe , ale to też chyba ich ostatnie chwile . Wiem , że zaraz ktoś krzyknie to zróbmy coś z tym . No tak zrobić można tylko osobiście mam świadomość tego , że przy jakimkolwiek przewrocie w kraju do władzy znów dojdą osoby , które są ściśle powiązane z obecnymi układami , a jeśli nie to media wypromują ich i "my" to niestety kupimy . Osobiście bardzo mnie przybija sytuacja w której jesteśmy , bo nie widzę żadnego sensownego wyjścia z niej . Pozdrawiam