### Co to jest ewaluacja?
Najprościej: ewaluacja to ocena skuteczności czegoś na podstawie faktów i wyników.
Przykład:
* „Na targach było 200 ofert pracy” → informacja.
* „Po 6 miesiącach 47 osób znalazło dzięki nim zatrudnienie” → ewaluacja, bo mierzymy efekt.
### Co znaczy: „nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji”?
To dość elegancka uszczypliwość.
Autor mówi, że zamiast odpowiedzieć na pytanie: „Czy to zadziałało?”
tekst odpowiada: „Mamy nadzieję, że zadziała.”
Czyli zamiast oceny rezultatów pojawia się deklaracja dobrych intencji i optymizmu.
Innymi słowy: Nie wiemy, czy przedsięwzięcie było skuteczne, ale mamy nadzieję, że było lub będzie skuteczne.
Dlatego „nadzieja” zastępuje tu „ewaluację”.
### Etymologia słowa „ewaluacja”
Polskie ewaluacja pochodzi od angielskiego evaluation, a to z kolei od francuskiego évaluation.
Jeszcze głębiej:
* francuskie évaluer = oceniać wartość
* od łacińskiego valere = być silnym, mieć wartość, być wartym czegoś
Ten sam łaciński rdzeń masz w słowach:
* walor
* wartość
* ekwiwalent
* waluta (pośrednio)
### Czy są rdzennie polskie odpowiedniki?
Tak, i często są nawet lepsze stylistycznie:
* ocena
* ocena skuteczności
* ocena wyników
* podsumowanie efektów
* sprawdzenie rezultatów
* rozliczenie efektów
* bilans efektów
* ocena wartości działań
Profesor polonistyki prawdopodobnie powiedziałby: „Ewaluacja jest modnym zapożyczeniem urzędniczym, które w większości przypadków można bez straty zastąpić zwykłym słowem »ocena«.”
### Jak powiedziałby to robotnik z PRL-u?
Zamiast: „Nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji.”
powiedziałby: „Zamiast sprawdzić, czy to działa, liczą na to, że zadziała.”
albo jeszcze krócej: „Wyników nie ma, ale optymizmu nie brakuje.”
albo najbardziej dosadnie: „Roboty nie policzyli, ale sukces już ogłosili.” xD
Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!
-
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Epoka darmowych ciasteczek.
Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!
-
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Epoka darmowych ciasteczek.
Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!
-
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Epoka darmowych ciasteczek.
Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!
-
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Epoka darmowych ciasteczek.
Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!
-
„Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”
-
W sali narad, gdzie echo uchwał drży,
Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,
Na stole stało – jak wyrzut sumienia –
Ostatnie ciastko. I nastał czas.
-
Nie byle jakie, nie kruche z domu,
Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,
Z paragrafami, co w rubrykach spały,
I z podpisami – poważnymi aż do łzy.
-
Bo przecież było „na spotkanie robocze”,
„Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,
I choć herbata już dawno wystygła,
Ciastko trwało w administracji.
-
Patrzyli na nie radni zmęczeni,
Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,
„Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,
A protokolant coś w notatkach skradł.
-
Bo czasy przyszły – surowe, czujne,
Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,
I nawet lukier może być dowodem,
Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.
-
A ono leżało, niewinne w swej formie,
Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,
Nie znało ustaw, nie znało kontroli,
Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.
-
„To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,
Jakby ogłaszał zamknięcie lat,
„Od dziś koniec słodkich wydatków –
Niech powiat będzie jak suchy świat.”
-
I cisza zapadła między krzesłami,
Gdzie skrzypiał tylko historii ton,
Aż w końcu jeden – nie patrząc nikomu –
Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.
-
Nie było oklasków. Nie było nagany.
Tylko protokół dopisał gdzieś:
„Zamknięto sprawę słodkich zakupów –
Na zawsze… albo do następnych łez.”
-
I krąży legenda po korytarzach,
Wśród szaf pancernych i starych teczek,
O tym, jak skończyła się pewna epoka –
Epoka darmowych ciasteczek.
Odp.: Powiatowy Urząd Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim generuje każdego roku wielomilionowe straty
---
Małgorzata Stafijowska z domu Stafijowska ur. 15.10.1965 r w Lublinie (dyr. PUP od 01.01.2019 r.)
---
Według oświadczenia majątkowego w 2022 r. zarobiła: 158.607,51 zł (dochód z tytułu zatrudnienia w Powiatowym Urzędzie Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim)
---
Według oświadczenia majątkowego w 2023 r. zarobiła: 185.622,58 zł (185 622,58 - 158 607,51) zł / 158 607,51 zł = 0,1703 => w 2023 r. wzrost wynagrodzenia o 17,03% (rok do roku)
---
Według oświadczenia majątkowego w 2024 r. zarobiła: 251.971,00 zł (w tym 32.720,00 zł nagroda jubileuszowa)
Przychody z tytułu pełnienia obowiązków społecznych i obywatelskich (dieta radnego): 17.683,56 zł
(251.971,00 - 32.720,00) zł = 219 251,00 zł wynagrodzenie dyr. PUP za 2024 (bez nagrody)
(219 251,00 - 185 622,58) / 185 622,58) = 33 628,42 / 185 622,58 = 0,181165... => w 2024 r. wzrost wynagrodzenia o około 18,12%
---
https://samorzad.gov.pl/web/powiat-ostrowiecki/Oswiadczenia-majatkowe
https://samorzad.gov.pl/web/powiat-ostrowiecki/stafijowska-malgorzata
---
15-01-2025 Taka była inflacja w Polsce w 2024 roku! Są nowe dane za cały rok
Inflacja średnioroczna w 2024 r. wyniosła 3,6 proc. wobec 11,4 proc. rok wcześniej. Tylko w grudniu 2024 r. wyniosła 4,7 proc. w ujęciu rok do roku - podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W ujęciu miesiąc do miesiąca ceny konsumenckie pozostały bez zmian. Ceny towarów w ostatnim miesiącu ubiegłego roku rosły o 4,0 proc., a ceny usług - o 6,6 proc. Niestety są też złe wiadomości dla seniorów. Będzie niższa waloryzacja. (...)
---
11.02.2025 Tempo wzrostu wynagrodzeń w polskiej gospodarce zwalnia. Dane gorsze od prognoz - rp.pl
Przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce wyniosło w czwartym kwartale 8477,21 zł brutto – podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS). To oznacza wzrost o 12,4 proc. rok do roku, już drugi raz z rzędu poniżej prognozy NBP.
Wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej – tj. firmach niezależnie od liczby pracowników oraz w sferze budżetowej – o 12,4 proc. rok do roku jest oczywiście imponujący, niemniej wskazuje, że dynamika płac w Polsce spowalnia. Dynamika jest najniższa od roku - w pierwszych trzech kwartałach 2024 r. była wyższa (14,4 proc. w pierwszym, 14,7 proc. w drugim, 13,4 proc. w trzecim).
---
O ile urosło przeciętne wynagrodzenie? https://archive.ph/gCXlB
No i Jarosław Jacek Górczyński, będąc prezydentem Ostrowca Św. dorabiał sobie m.in. w radzie nadzorczej MPEC (Miejska Energetyka Cieplna) w Lublinie, jak i w innych radach też. Jeszcze do tej pory tam figuruje:
Rada Nadzorcza Spółki składa się z 5 (pięciu) do 7 (siedmiu) członków. Członkowie Rady Nadzorczej są powoływani i odwoływani przez Walne Zgromadzenie na okres wspólnej kadencji, która trwa trzy lata.
Skład Rady Nadzorczej LPEC S.A.:
1. Artur Szymczyk - przewodniczący
2. Jacek Wańkowicz - zastępca przewodniczącego
3. Jarosław Górczyński - sekretarz
4. Grzegorz Cękalski - członek
5. Janusz Kasperek - członek
http://lpec.bip.mbnet.pl/wladze/rada-nadzorcza
Przypadek? Nie sądzę xD
Do swojego oświadczenia majątkowego wpisał, że to spółka z o.o., a nie jak powinien, że to spółka akcyjna xD
Odp.: Ponoć Majcher A jest na wypowiedzeniu w urzędzie miasta? Kobiałkę usunęli wcześniej.
Pan Piotr Dariusz Mazik ur. 25.06.1968 r. w Tomaszowie Lubelskim jest obecnie zatrudniony w UM jako Naczelnik Wydziału Ekologii i Infrastuktury (wcześniej Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej -> Zastępca Naczelnika Wydziału Infrastruktury Komunalnej) (...)
Przypadek? Nie sądzę xD
Odp.: Ponoć Majcher A jest na wypowiedzeniu w urzędzie miasta? Kobiałkę usunęli wcześniej.
Pan Piotr Dariusz Mazik ur. 25.06.1968 r. w Tomaszowie Lubelskim jest obecnie zatrudniony w UM jako Naczelnik Wydziału Ekologii i Infrastuktury (wcześniej Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej -> Zastępca Naczelnika Wydziału Infrastruktury Komunalnej) (...)
Przypadek? Nie sądzę xD