Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
W aktualnym widoku dostępne są posty, które oczekują weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Przywróć zwykły widok wątku „Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)”.
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 70

              Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

              Ale poleżeć na kanapie można:)

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

                W PUP-ie pachnie szarlotkami,

                Budzik bije 11-stą już,

                A ja słucham horoskopów z babeczkami,

                Niczym łowca pysznych snów.

                ---

                A według mnie ten brak doświadczenia, to jest tylko takie szukanie dziury w całym, bo jak ktoś naprawdę potrzebuje kogoś do pracy, to przyjmuje i nie szuka wykrętów!

                Czy starszy inspektor Joanna Klepacz z MOPS ma wyższe wykształcenie? Na jej pieczątce sprzed kilku lat brak napisu "mgr" :)

                Przecież wiele osób dostało umowę o prace czy na okres próbny zlecenie od razu jako swoją pierwszą pracę i to nawet bez wcześniejszego stażu.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

                  Wszyscy pracownicy w MOPS mają maturę ?

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

                    Pani Helena Indyka na pewna miała, ale już od chyba kilku lat na emeryturze. Bardzo pomocna osoba, takich nam trzeba...

                    eurosceptyk
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 79

                Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

                15.03.2022 Dzielmy się żywnością /Anna Mroczek/

                (...) Jeszcze przed świętami podobna jadłodzielnia powstanie przy budynku Centrum Aktywności Obywatelskiej na ul. Sienkiewicza z inicjatywy radnej powiatu, Agnieszki Rogalińskiej. (...)

                https://ostrowiecka.pl/pl/11_wiadomosci/758_ostrowiec-swietokrzyski/110936_dzielmy-sie-zywnoscia.html

                Prawdziwe inicjatywne kobiety, które żadnej inicjatywy się nie boją. Takich nam trzeba. Brawo! :)

                Gość_pomroczność jasna
                Zgłoś
                Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 61

        Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

        Czy to oznacza, że wcześniej ostrowiecki Urząd Pracy niespecjalnie wspierał osoby do 30. roku życia i — posługując się językiem parlamentarnym — miał je po prostu „w PUP-ie”? No tak — statystyki same się przecież nie poprawią. Najłatwiej było wykreślać ludzi z rejestru bezrobotnych, mimo że nadal szukali pracy, a urząd nie miał im do zaoferowania żadnych konkretnych propozycji.

        Teraz natomiast otwarto specjalny punkt wsparcia dla młodych, z kanapą, fotelami i kawą. Pozostaje więc pytanie, czy kolejnym etapem projektu będą transmisje live niczym w reality show typu Big Brother, aby mieszkańcy mogli śledzić proces „aktywizacji zawodowej” w czasie rzeczywistym.

        A może radny A. Ćmikiewicz będzie dodatkowo prowadził poranne „horoskopy zawodowe”? Skoro zdarzało mu się już raczyć słuchaczy radiowymi horoskopami o świcie, od których część odbiorców odruchowo zmieniała stację, to niewykluczone, że teraz bezrobotni usłyszą: „Wodniki dziś ostrożnie z CV, a Skorpiony mają szansę na staż po godzinie 11”. Cóż — nie każdy ma ochotę zaczynać dzień od ezoterycznych prognoz i pseudonaukowych banałów.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 63

        Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

        Czy to oznacza, że wcześniej ostrowiecki Urząd Pracy niespecjalnie wspierał osoby do 30. roku życia i — posługując się językiem parlamentarnym — miał je po prostu „w PUP-ie”? No tak — statystyki same się przecież nie poprawią. Najłatwiej było wykreślać ludzi z rejestru bezrobotnych, mimo że nadal szukali pracy, a urząd nie miał im do zaoferowania żadnych konkretnych propozycji.

        Teraz natomiast otwarto specjalny punkt wsparcia dla młodych, z kanapą, fotelami i kawą. Pozostaje więc pytanie, czy kolejnym etapem projektu będą transmisje live niczym w reality show typu Big Brother, aby mieszkańcy mogli śledzić proces „aktywizacji zawodowej” w czasie rzeczywistym.

        A może radny A. Ćmikiewicz będzie dodatkowo prowadził poranne „horoskopy zawodowe”? Skoro zdarzało mu się już raczyć słuchaczy radiowymi horoskopami o świcie, od których część odbiorców odruchowo zmieniała stację, to niewykluczone, że teraz bezrobotni usłyszą: „Wodniki dziś ostrożnie z CV, a Skorpiony mają szansę na staż po godzinie 11”. Cóż — nie każdy ma ochotę zaczynać dzień od ezoterycznych prognoz i pseudonaukowych banałów.

        Gość_***** naOSTRO
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

          # Łakoma, łakoma

          -

          Pyszna, pyszna, ta drożdżówka mnie przyzywa,

          Aj, chcę ją złapać, aj-aj, daj się schrupać!

          Słodka, słodka, czekolada się rozpływa,

          Aj, chcę dokładkę, aj-aj, jeszcze kawał!

          -

          1. W sobotę przy lodówce,

          Kiedy wszyscy śpią już snem,

          Wchodzi nagle taka wielka ochota

          Na serniczek z kremem.

          -

          Ref.

          Pyszna, pyszna, ta drożdżówka mnie przyzywa,

          Aj, chcę ją złapać, aj-aj, daj się schrupać!

          Słodka, słodka, czekolada się rozpływa,

          Aj, chcę dokładkę, aj-aj, jeszcze kawał!

          -

          2. W kuchni pachnie szarlotkami,

          Budzik bije piątą już,

          A ja stoję jak odkrywca przy torcie,

          Niczym łowca tłustych wzruszeń.

          -

          Ref.

          Pyszna, pyszna, ta drożdżówka mnie przyzywa,

          Aj, chcę ją złapać, aj-aj, daj się schrupać!

          Słodka, słodka, czekolada się rozpływa,

          Aj, chcę dokładkę, aj-aj, jeszcze kawał!

          -

          Bo łakomstwo to nauka,

          Która ciągle wzywa mnie,

          A największą filozofią świata

          Jest ostatni kawał sernika… nie?!

          -

          Gdy lodówka cicho błyszczy,

          Serce mówi: „Idź i jedz!”,

          Rozsądek śpi już pod kołderką,

          A tiramisu woła: „Bierz!”

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

            Wysylac na staz dlugtrwale bezrobotne na socjalu

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

              ### Co to jest ewaluacja?

              Najprościej: ewaluacja to ocena skuteczności czegoś na podstawie faktów i wyników.

              Przykład:

              * „Na targach było 200 ofert pracy” → informacja.

              * „Po 6 miesiącach 47 osób znalazło dzięki nim zatrudnienie” → ewaluacja, bo mierzymy efekt.

              ### Co znaczy: „nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji”?

              To dość elegancka uszczypliwość.

              Autor mówi, że zamiast odpowiedzieć na pytanie: „Czy to zadziałało?”

              tekst odpowiada: „Mamy nadzieję, że zadziała.”

              Czyli zamiast oceny rezultatów pojawia się deklaracja dobrych intencji i optymizmu.

              Innymi słowy: Nie wiemy, czy przedsięwzięcie było skuteczne, ale mamy nadzieję, że było lub będzie skuteczne.

              Dlatego „nadzieja” zastępuje tu „ewaluację”.

              ### Etymologia słowa „ewaluacja”

              Polskie ewaluacja pochodzi od angielskiego evaluation, a to z kolei od francuskiego évaluation.

              Jeszcze głębiej:

              * francuskie évaluer = oceniać wartość

              * od łacińskiego valere = być silnym, mieć wartość, być wartym czegoś

              Ten sam łaciński rdzeń masz w słowach:

              * walor

              * wartość

              * ekwiwalent

              * waluta (pośrednio)

              ### Czy są rdzennie polskie odpowiedniki?

              Tak, i często są nawet lepsze stylistycznie:

              * ocena

              * ocena skuteczności

              * ocena wyników

              * podsumowanie efektów

              * sprawdzenie rezultatów

              * rozliczenie efektów

              * bilans efektów

              * ocena wartości działań

              Profesor polonistyki prawdopodobnie powiedziałby: „Ewaluacja jest modnym zapożyczeniem urzędniczym, które w większości przypadków można bez straty zastąpić zwykłym słowem »ocena«.”

              ### Jak powiedziałby to robotnik z PRL-u?

              Zamiast: „Nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji.”

              powiedziałby: „Zamiast sprawdzić, czy to działa, liczą na to, że zadziała.”

              albo jeszcze krócej: „Wyników nie ma, ale optymizmu nie brakuje.”

              albo najbardziej dosadnie: „Roboty nie policzyli, ale sukces już ogłosili.” xD

              Ten post oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum). Czytelnicy Forum mogą na razie nie mieć dostępu do tego posta.
              Dlaczego post oczekuje na weryfikację?
              Co zrobić, aby moje posty sporadycznie oczekiwały na weryfikację (aby wyświetlały się niemal zawsze bez weryfikacji)?
              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 102

              Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

              A to nie ma pracy w Ostrowcu, że szukasz niewolników, co za darmo będą na ciebie pracować? Czy Janusz to ty?

              Ten post oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum). Czytelnicy Forum mogą na razie nie mieć dostępu do tego posta.
              Dlaczego post oczekuje na weryfikację?
              Co zrobić, aby moje posty sporadycznie oczekiwały na weryfikację (aby wyświetlały się niemal zawsze bez weryfikacji)?
              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 103

              Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

              A to nie ma pracy w Ostrowcu, że szukasz niewolników, co za darmo będą na ciebie pracować, Januszu B.?

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

                Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!

                -

                „Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”

                -

                W sali narad, gdzie echo uchwał drży,

                Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,

                Na stole stało – jak wyrzut sumienia –

                Ostatnie ciastko. I nastał czas.

                -

                Nie byle jakie, nie kruche z domu,

                Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,

                Z paragrafami, co w rubrykach spały,

                I z podpisami – poważnymi aż do łzy.

                -

                Bo przecież było „na spotkanie robocze”,

                „Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,

                I choć herbata już dawno wystygła,

                Ciastko trwało w administracji.

                -

                Patrzyli na nie radni zmęczeni,

                Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,

                „Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,

                A protokolant coś w notatkach skradł.

                -

                Bo czasy przyszły – surowe, czujne,

                Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,

                I nawet lukier może być dowodem,

                Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.

                -

                A ono leżało, niewinne w swej formie,

                Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,

                Nie znało ustaw, nie znało kontroli,

                Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.

                -

                „To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,

                Jakby ogłaszał zamknięcie lat,

                „Od dziś koniec słodkich wydatków –

                Niech powiat będzie jak suchy świat.”

                -

                I cisza zapadła między krzesłami,

                Gdzie skrzypiał tylko historii ton,

                w końcu jeden – nie patrząc nikomu –

                Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.

                -

                Nie było oklasków. Nie było nagany.

                Tylko protokół dopisał gdzieś:

                „Zamknięto sprawę słodkich zakupów –

                Na zawsze… albo do następnych łez.”

                -

                I krąży legenda po korytarzach,

                Wśród szaf pancernych i starych teczek,

                O tym, jak skończyła się pewna epoka –

                Epoka darmowych ciasteczek.

                Ten post oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum). Czytelnicy Forum mogą na razie nie mieć dostępu do tego posta.
                Dlaczego post oczekuje na weryfikację?
                Co zrobić, aby moje posty sporadycznie oczekiwały na weryfikację (aby wyświetlały się niemal zawsze bez weryfikacji)?
                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 78

            Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

            morawica.com

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

              ### Co to jest ewaluacja?

              Najprościej: ewaluacja to ocena skuteczności czegoś na podstawie faktów i wyników.

              Przykład:

              * „Na targach było 200 ofert pracy” → informacja.

              * „Po 6 miesiącach 47 osób znalazło dzięki nim zatrudnienie” → ewaluacja, bo mierzymy efekt.

              ### Co znaczy: „nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji”?

              To dość elegancka uszczypliwość.

              Autor mówi, że zamiast odpowiedzieć na pytanie: „Czy to zadziałało?”

              tekst odpowiada: „Mamy nadzieję, że zadziała.”

              Czyli zamiast oceny rezultatów pojawia się deklaracja dobrych intencji i optymizmu.

              Innymi słowy: Nie wiemy, czy przedsięwzięcie było skuteczne, ale mamy nadzieję, że było lub będzie skuteczne.

              Dlatego „nadzieja” zastępuje tu „ewaluację”.

              ### Etymologia słowa „ewaluacja”

              Polskie ewaluacja pochodzi od angielskiego evaluation, a to z kolei od francuskiego évaluation.

              Jeszcze głębiej:

              * francuskie évaluer = oceniać wartość

              * od łacińskiego valere = być silnym, mieć wartość, być wartym czegoś

              Ten sam łaciński rdzeń masz w słowach:

              * walor

              * wartość

              * ekwiwalent

              * waluta (pośrednio)

              ### Czy są rdzennie polskie odpowiedniki?

              Tak, i często są nawet lepsze stylistycznie:

              * ocena

              * ocena skuteczności

              * ocena wyników

              * podsumowanie efektów

              * sprawdzenie rezultatów

              * rozliczenie efektów

              * bilans efektów

              * ocena wartości działań

              Profesor polonistyki prawdopodobnie powiedziałby: „Ewaluacja jest modnym zapożyczeniem urzędniczym, które w większości przypadków można bez straty zastąpić zwykłym słowem »ocena«.”

              ### Jak powiedziałby to robotnik z PRL-u?

              Zamiast: „Nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji.”

              powiedziałby: „Zamiast sprawdzić, czy to działa, liczą na to, że zadziała.”

              albo jeszcze krócej: „Wyników nie ma, ale optymizmu nie brakuje.”

              albo najbardziej dosadnie: „Roboty nie policzyli, ale sukces już ogłosili.” xD

              Ten post oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum). Czytelnicy Forum mogą na razie nie mieć dostępu do tego posta.
              Dlaczego post oczekuje na weryfikację?
              Co zrobić, aby moje posty sporadycznie oczekiwały na weryfikację (aby wyświetlały się niemal zawsze bez weryfikacji)?
              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 75

          Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

          W PUP-ie pachnie szarlotkami,

          Budzik bije 11-stą już,

          A ja słucham horoskopów z babeczkami,

          Niczym łowca pysznych snów.

          ---

          A według mnie ten brak doświadczenia, to jest tylko takie szukanie dziury w całym, bo jak ktoś naprawdę potrzebuje kogoś do pracy, to przyjmuje i nie szuka wykrętów!

          Czy starszy inspektor Joanna Klepacz z MOPS ma wyższe wykształcenie? Na jej pieczątce sprzed kilku lat brak napisu "mgr" :)

          Przecież wiele osób dostało umowę o prace czy na okres próbny zlecenie od razu jako swoją pierwszą pracę i to nawet bez wcześniejszego stażu.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

            Odp.: Cena jawności w Ostrowcu Św.: Chcesz wiedzieć, ile wydali na ciastka? Zapłać 1200 złotych!

            -

            „Ballada o ostatnim ciastku budżetowym”

            -

            W sali narad, gdzie echo uchwał drży,

            Gdzie pieczęć ciężka spada niczym głaz,

            Na stole stało – jak wyrzut sumienia –

            Ostatnie ciastko. I nastał czas.

            -

            Nie byle jakie, nie kruche z domu,

            Lecz z fakturą, co pieczęci miała trzy,

            Z paragrafami, co w rubrykach spały,

            I z podpisami – poważnymi aż do łzy.

            -

            Bo przecież było „na spotkanie robocze”,

            „Dla gości”, „w ramach reprezentacji”,

            I choć herbata już dawno wystygła,

            Ciastko trwało w administracji.

            -

            Patrzyli na nie radni zmęczeni,

            Sekretarz westchnął, skarbnik zbladł,

            „Czy wolno jeszcze?” – ktoś cicho zapytał,

            A protokolant coś w notatkach skradł.

            -

            Bo czasy przyszły – surowe, czujne,

            Gdzie każdy grosz ogląda się wstecz,

            I nawet lukier może być dowodem,

            Że ktoś chciał więcej, niż trzeba – mieć.

            -

            A ono leżało, niewinne w swej formie,

            Z kremem jak chmura, z cukrem jak śnieg,

            Nie znało ustaw, nie znało kontroli,

            Nie wiedziało, czym jest budżetu bieg.

            -

            „To ostatnie” – rzekł ktoś niemal uroczyście,

            Jakby ogłaszał zamknięcie lat,

            „Od dziś koniec słodkich wydatków –

            Niech powiat będzie jak suchy świat.”

            -

            I cisza zapadła między krzesłami,

            Gdzie skrzypiał tylko historii ton,

            w końcu jeden – nie patrząc nikomu –

            Sięgnął po ciastko. I zjadł je. Sam.

            -

            Nie było oklasków. Nie było nagany.

            Tylko protokół dopisał gdzieś:

            „Zamknięto sprawę słodkich zakupów –

            Na zawsze… albo do następnych łez.”

            -

            I krąży legenda po korytarzach,

            Wśród szaf pancernych i starych teczek,

            O tym, jak skończyła się pewna epoka –

            Epoka darmowych ciasteczek.

            Ten post oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum). Czytelnicy Forum mogą na razie nie mieć dostępu do tego posta.
            Dlaczego post oczekuje na weryfikację?
            Co zrobić, aby moje posty sporadycznie oczekiwały na weryfikację (aby wyświetlały się niemal zawsze bez weryfikacji)?
            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 81

        Odp.: Pokój zwierzeń przy kawie w PUP:)

        https://ostrowiecka.pl/pl/830_rynek-pracy/164520_przestrzen-dialogu-kreatywnosci-i-nowych-perspektyw.html

        Da się to zripostować — i to nawet aż za dobrze, bo ten tekst sam prosi się o „recenzję habilitacyjną z zakresu nowomowy samorządowo-eventowej”. Poniżej macie wersję po profesorsku, czyli: z pozorną elegancją, precyzją i lekkim uśmiechem nad nadmiarem własnej powagi.

        ### Recenzja ekspercka (z zakresu nauk o wszystkim, ze szczególnym uwzględnieniem „przestrzeni dialogu”)

        Po lekturze niniejszego materiału można dojść do wniosku, że rynek pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim nie tyle funkcjonuje, co raczej odbywa cykliczne rytuały integracyjne, w których uczestniczą: samorząd, instytucje, przedsiębiorcy oraz — w roli nieustannie oczekiwanej — „mieszkańcy w różnym wieku”.

        Już sam tytuł zapowiada wejście w klasyczny gatunek współczesnej prozy urzędowo-eventowej: „przestrzeń dialogu, kreatywności i nowych perspektyw”, czyli zbiór pojęć tak pojemnych semantycznie, że mogłyby równie dobrze opisywać konferencję naukową, piknik rodzinny albo folder promujący wellness w administracji publicznej.

        #### 1. Warstwa semantyczna, czyli wszystko i nic jednocześnie

        Tekst operuje bogatym repertuarem pojęć strategicznych: „dialog”, „współpraca”, „rozwój”, „przestrzeń”, „inicjatywa”, „wsparcie”. Ich funkcja nie jest opisowa, lecz dekoracyjna — stanowią one coś w rodzaju przyprawy, którą dodaje się do każdego zdania, aby nadać mu wrażenie znaczenia.

        W praktyce jednak „dialog” nie jest tu dialogiem, lecz serią wystąpień. „Przestrzeń” nie jest przestrzenią, lecz wydarzeniem. „Rozwój” natomiast jest pojęciem o właściwościach fizycznych gazu: wypełnia każde wolne miejsce w wypowiedzi.

        #### 2. Struktura narracyjna: katalog obecności

        Materiał ma strukturę, którą w literaturze naukowej można by określić jako „katalog instytucjonalny”. Wymienienie ponad 60 podmiotów pełni funkcję zarówno informacyjną, jak i performatywną — ma udowodnić, że coś się wydarzyło, ponieważ uczestniczyło w tym wystarczająco dużo logo.

        W efekcie otrzymujemy nie tyle opis rynku pracy, ile jego spis inwentarza. Można odnieść wrażenie, że sukces wydarzenia mierzy się tu liczbą nazw własnych, a nie realnym efektem dla uczestników.

        #### 3. Wątek społeczno-ekonomiczny: bezrobocie jako tło estetyczne

        Bezrobocie zostaje w tekście potraktowane jako element scenografii — „jest trudne”, „jest duże”, a następnie płynnie przechodzi do „stwarzania warunków” i „podejmowania działań”.

        To klasyczny mechanizm narracyjny: problem zostaje nazwany, następnie otoczony szeregiem deklaracji, po czym uprzejmie odsunięty na bok, aby nie przeszkadzał w dalszym katalogowaniu stoisk.

        #### 4. Warstwa stylistyczna: nowomowa w stanie pełnego rozkwitu

        Na szczególną uwagę zasługują konstrukcje typu:

        * „zaopiekować powiat”

        * „dać możliwości rozwoju wspólnocie”

        * „przestrzeń dialogu i kreatywności”

        Są to frazy o wysokiej odporności na falsyfikację — nie sposób ich obalić, ale równie trudno wskazać, co dokładnie oznaczają.

        #### 5. Część końcowa: entuzjazm obowiązkowy

        Zwieńczenie tekstu ma charakter typowy dla gatunku: „miejmy nadzieję, że inicjatywa wpisze się na stałe…”. To klasyczna figura retoryczna, w której nadzieja pełni funkcję substytutu ewaluacji.

        Nie dowiadujemy się, czy targi faktycznie poprawiają sytuację na rynku pracy — dowiadujemy się natomiast, że istnieje przekonanie, iż mogą one „stać się przestrzenią”.

        ### Wnioski końcowe (czyli habilitacyjne)

        Z naukowego punktu widzenia mamy tu do czynienia z wzorcowym przykładem komunikatu instytucjonalnego późnej nowoczesności: bogatego w uczestników, ubogiego w konkret, oraz niezwykle stabilnego semantycznie — niezależnie od tego, co się wydarzy, narracja pozostaje identyczna.

        Można by powiedzieć, że to tekst, który nie tyle opisuje rzeczywistość, co ją ceremonialnie potwierdza.

        P.S. Jeśli chcecie, mogę zrobić jeszcze ostrzejszą wersję (bardziej „satyra / stand-up / bezlitosna analiza nowomowy”) albo przerobić to na komentarz, który faktycznie można wrzucić pod artykuł.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
    26 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -
    Losowa firma:
    "Ilando" Grzegorz Drogosz
    Branża: Komputery
    Dodaj firmę