Czy pogardą dla innych nie jest opuszczanie sali przez rząd w trakcie wystąpienia kogoś z opozycji ? Czy pogardą nie jest obmawianie przez 10 godzin osób z byłego obozu rządzącego i bezmyślnie nazwanie tego "audytem" oraz 35 minut w celu wyjaśnienia osób oskarżanych? Czy pogarda dla Polaków nie jest nakładanie na nich opłat audio-tele i wyłączając z tego obowiązku kościoły ? I czy nie jest pogardą dla Polaków obwarowanie przepisów odnośnie sprzedaży ziemi z równoczesnym zezwoleniem dla osób o podwójnym obywatelstwie, polskim i watykańskim ? Czy to nie oznacza pogardy dla Polaków ?
Pogardą dla Polaków było spychanie ich na ekonomiczny margines i budowanie na ich PRL-owskiej krwawicy oligarchiczych fortun.
Nie uważam tego za pogardę. Opozycja też wiele razy tak robiła. Mamy bardzo dobry rząd, jestem z niego zadowolony i kibicuję mu z całego serca.
Pogardą dla Polaków było 8 lat rządów pseudo Polaków, którzy twierdzili, że "polskość to nienormalność" i nawet orzeł na koszulce polskiego piłkarza im przeszkadzał. Dzisiaj, kiedy Polacy w demokratycznych wyborach odsunęli ich na boczne tory, robią wszystko, by zaszkodzić polskiemu rządowi i Polsce. Tak nie zachowują się politycy uważający się za Polaków. Gdzie ich patriotyzm, gdzie duma narodowa, gdzie dobro Ojczyzny ? Polacy ginęli za Ojczyznę a oni kawałek po kawałku oddawali Ją w obce ręce, niszczyli historię i wszystko, co polskie.
To było 8 najlepszych lat w dziejach Polski po upadku muru berlińskiego.
Tak dzięki funduszom unijnym i euro 2012,tylko ile z tego zostało rozkradzione i zmarnowane.Nikt nie twierdzi że nic nie zostało zrobione..
@10:56 musiała ci cegła z tego muru na głowę spaść lub jesteś z grona przyjaciół królika . Fakt bardzo dobre lata , zarżnięcie stoczni , próba dokonania tego samego z kopalniami , wprowadzanie mody na drogie "autostradowe" zegarki . I wiele innych które wypływają . Tak szambo wybiło ..
Dziecko piękne zacznij chociaż odrobinkę pomyśleć samodzielnie a nie klepać propagandowe formułki z rozdzielnika. Stocznie padły "uratowane" przez wielkich odnowicieli zanim powstał rząd PO.
Nie kłam! Stocznię uratował Najprzewielebniejszy Ojciec Tadeusz, dzięki zorganizowanej zbiórce! I nie zabierzecie Jego Świątobliwości Ojcu Dyrektorowi tych zasług!
Gdyby Ojciec zdążył, uratowałby też kopalnie. I jeszcze uratuje.
Prawdziwy Polak i Katolik nie kłamie - więc i ty nie kłam, że zlikwidowane stocznie. I tak za to co napisałeś pewnie czeka cię ogień piekielny...
Masz rację.To była krótka iskierka nadziei , że będziemy normalnym krajem zajmującym się swoim codziennym życiem, a nie polityką ,rozliczaniem i pogardą dla innych. Szkoda,że ta iskierka zgasła!
To jeszcze nie jest pogarda. Ale elity PIS i Pan Jarosław Kaczyński to najlepiej umieją. Trudno będzie od nich oczekiwać, że będą kontynuować dalszy rozwój budownictwa (nie tyko dróg), wspierać istniejące i rozwijać nowe dziedziny przemysłu, usług. Do tego trzeba chęci, wiedzy , współpracy także z myślącymi inaczej niż PIS. Przede wszystkim jednak,trzeba umieć przestrzegać praw. Zwłaszcza prawa konstytucyjnego, nie należy prowadzić wojen z przedstawicielami UE, wielkich tego świata z USA ale szukać porozumień i wsparcia w działaniach nastawionych na dalszy rozwój Polski. Pokrzykiwanie na mównicy sejmowej na opozycję nic nie daje dla zwykłego zjadacza chleba i nic nie oznacza oprócz zwykłego awanturnictwa. Działania polegające jedynie na rozdawnictwie tego co się udało w poprzednich latach wypracować może spowodować ponowny wzrost inflacji, ponowne osłabienie złotego, ponowną marginalizację Polski na arenie międzynarodowej. W tym kierunku na razie zmierzamy.
Dla patriotów europejskich takich jak PO, samo wspomnienie o ,,obronie suwerenności Polski,, brzmi jak herezja.Jak tu żyć bez nakazów i zakazów ze strony wielkiego brata?Bez bicia czołem i gorliwego wypełniania zaleceń, w zamian za stołki?Ci ludzie wychowani w służalstwie wobec wielkiego brata, nie wyobrażają sobie że może być inaczej.Jak żywo przypomina mi się słynna wypowiedź jednego z największych powojennych ubeckich zbrodniarzy ,Mieczysława Moczara alias Mykoły Demko ,,Związek Radziecki jest nie tylko naszym sojusznikiem to jest powiedzenie dla narodu. Dla nas, dla partyjniaków, Związek Radziecki jest naszą Ojczyzną, a granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro będą na Gibraltarze".Lata minęły ale te słowa kata polskich patriotów, są nadal wyznacznikiem dla naszych polityków reprezentujących obecną opozycję.Tyle że z tych słów należy wyrzucić nazwę ,,Związek Radziecki'' i wstawić ,,Unia Europejska''.
Herezją jest to co wygadują ci którzy o zagrożonej suwerenności jakieś uchwały podejmują.
Geopolityka jest prosta. Polska jako malutki europejski kraj żadnym mocarstwem nigdy nie będzie. Leżąc pomiędzy Rosją a Niemcami ma prosty wybór. Dotychczas po odzyskaniu niepodległości wybrano jako partnera, po latach dominacji wschodniej kierunek na zachód. Odcinanie się od tego kierunku oznacza ponowny zwrot ku wschodowi. Czy mamy stać się jak Białoruś satelitą Kremla?
nie powinniśmy się odwracać od Rosji jesteśmy w takim położenie że robimy za strefę buforową zarówno dla Nato jaki dla Rosji a uchwała jak najbardziej słuszna nie będzie nam Bruksela dyktowała co możemy produkować a czego nie ,już to przerabialiśmy.A kto tu mówi o odcinaniu się tylko trzeba zadbać najpierw o swój interes bo nikt za nas tego nie zrobi mamy Donalda na wysokim stanowisku i co dobrego zrobił dla rodaków?
A jeszcze większą herezją jest to co Ty tu wypisujesz... o geopolityce
Polska nie jest malutkim krajem europejskim, a 9 w Europie, sęk w tym że pozwoliliśmy jednak by tak nas traktowano. Zaprzańcy różnej maści w postaci ministrów spraw zagranicznych, premierów i prezydentów zgodzili się na wiele rzeczy na które wcale nie musieli, ale dla własnych często korzyści zgadzali się bez większych przeszkód. Położenie też może być atutem, ale należy to dostrzec i wprowadzać z konsekwencją w życie, właśnie teraz kiedy jesteśmy w UE.
Straciliśmy te 26 lat...
Gościu 20;06 masz całkowitą rację ale zauważyłem ,że nie ma sensu pisać prawdy bo tylko obelgi pod swoim adresem przeczytacz od zawziętych i złośliwych osób. Nie będe pisał od kogo bo sam się domyślisz .Nigdy do żadnej parti nie należałem bo z tego co widzę to nikt nie dba o nas czyli normalnych ludzi ,którzy chcą żyć w spokoju.My zwykli Polacy ,którzy nie należą do żadnej "sekty"jesteśmy pionkami w tej "grze"o władze i często tracimy na tym ...nawet sens życia
Wielka porażka polskich elit
Polski establishment ma problem z podwójną lojalnością - wobec Zachodu i naszego społeczeństwa, którym rządzi, mówi mu co ma myśleć, czego się wstydzić, co jest warte naśladowania, a co godne pogardy. Rosnące różnice w dochodach powodują, że szczyt klasy wyższej coraz bardziej odrywa się od społeczeństwa. Ten uproszczony wizerunek polskiego establishmentu, chociaż krzywdzący dla wielu prawdziwych autorytetów i uczciwych biznesmenów, ma swoje solidne podstawy. W dodatku za elitę uznawani są często ludzie zupełnie przypadkowi. I nie jest to wyłącznie wina głupich aktorów i stawiających ich w roli ekspertów dziennikarzy - pisze Marcin Bartnicki.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Marcin-Bartnicki-Wielka-porazka-po