już są wątki na ten temat
traktuję to jako kampania wyborcza szefowej Banku Żywności, dlaczego nie robi tego jak zwykle przed świętami tylko kilka dni przed wyborami. Czyżby łapanie punktów.
Ja osobiście nic nie dam, korzystam z innych sposobów. Za dużo negatywnego naczytałem się o Banku w gazetach i internecie
Do gościa 20:11 o tej sprawie już pisały fakty ostrowieckie więc jakie to pomówienia czy oczernianie.
Dzieci stoją bo im zrobili solidną propagandę. A po drugie, zawsze to lepiej iść stanąć żebrać w markecie przy kasie niż na lekcje do szkoły...
Tu nie chodzi o to czy zmuszają czy nie. Sam fakt, że w takie akcje angażuje się dzieci już jest niewłaściwy. I nie ma znaczenia, czy te dzieci chcą czy nie. Sam o sobie to może decydować ktoś dorosły, natomiast dziecko ma iść do szkoły a nie żebrać przy kasie w supermarkecie...
Co do traktowania ludzi jak stado baranów, to osoba, którą zacytowałeś, ma najmniejsze prawo żeby się w ten sposób wypowiadać, bo sam lepszy nie jest od tych polityków...
Nie dam ponieważ to co lepsze dziela między siebie
Ja od jakiegoś czasu nic nie daję do koszyków jak są takie akcje, ponieważ kiedyś zbierali i rozwozili po domach wózeczkami...artykuły trafiały w sporej części do osób które miały w poważaniu że im dano jedzenie. Taka osoba brała to jedzonko i chodziła od drzwi do drzwi w bloku i sprzedawała żeby mieć kasę na winko...jego jedzenie nie interesowało... I czy to akcja na głodne dzieci, czy na dożywianie ubogich, czy nie wiadomo co to nic nie daję... wolę pomóc w inny sposób...osobom w moim otoczeniu... wolę coś kupić i dać do ręki odpowiedniej osobie...i nie oczekuję nawet słowa "dziękuję..." W takiej sytuacji wiem że pomogłam odpowiedniej osobie...
Dzieci dopytują o te akcje? Czy aby na pewno nie są niczym kuszone? 5, +...? Moje dziecko bierze udział choć nie podoba mi się to. Nauczyciele też nie powinni namawiać tylko stać z dyrekcją jeśli chcą czy muszą.
Też byłam na zakupach, widziałam stojące osoby i zbierające żywność, ale też nic nie dałam.
Co roku dawałam zawsze, a w tym roku nic. Co prawda miałam wielkie wyrzuty sumienia, ale trudno.
Pomogę w inny sposób.
Tak, niczym nie są kuszone. Nie rozumiem, jak Pani/Pana dziecko bierze udział, choć się to Pani/Panu to nie podoba? Przecież rodzic podpisuje zgodę! Czy ktoś zmusza dorosłego (tak myślę) Rodzica do podpisania zgody? Dziwne
wykorzystywanie dzieci do takich zbiórek to skandal, niech staną tam szefowie banku. powinien się tym zając Rzecznik Praw Dziecka,
A biorą po uwagę ostatnie głośne skandale w Banku Żywności o których pisano w gazetach, nie mam zamiaru czegokolwiek przekazywać. Wolę to zrobić osobiście przynajmniej wiem kto dostaje te dary.
A może uczmy empatii i pomocy potrzebującym poprzez akcje charytatywne...
Jak nie wiesz o której zbierają to zamilcz
I znów mi przerwali do weryfikacji, a ja chciałem tyko powiedzieć, że życzę więcej optymizmu i miłości do bliźniego. Zobaczcie jak piękniej wyglądałby świat gdybyśmy częściej uśmiechali się do siebie. Napewno piękniej wyglądał by nasz Ostrowiec gdybyśmy my Ostrowczanie /Ostrowiacy/ też się częściej do siebie uśmiechali się.