Skoro to nic, to uważaj żebyś na mnie nie trafiła, bo ja się nie zatrzymuję przed baranami nieznającymi przepisów...
Nawet nie chodzi o pasy. Czasem jeżdzę po ulicy he he. Co do płci męskiej naprawdę są wyrozumiali. Np dzisiaj kierowca jechał dosyć szybko a ja sobie spokojnie stałam i on stanął i pokazał aby przejść. No byłam w szoku. Co do kobitek to rzeczywiście nie pamiętam kiedy ostatnio się zatrzymała. He he pamiętam kilka lat temu jeszcze. Trzeba było na siłę przechodzić bo czekało się i czekało.
Tak no i muszę dodać nie przejeżdżam ,ale przechodzę przez pasy. Na szosie również nie trąbią. Dzisiaj też wyjeżdżałam z takiej bocznej uliczki a kierowca jechał powoli za mną chociaż miał okazję wyprzedzić. Potem miałam może ze 100metrów do głównej a on dalej jechał za mną mimo że zjeżdżałam mu. O mały włos nie rypła bym o krawężnik. No miło miło.