Sam nie wiem jak to skomentować . Rozpacz mnie ogarnia .
Jedź do Szwecji
Pan minister chyba zapomniał, że opodatkowanie majątku to co innego od przymusowej daniny za to, że człowiek pracuje. Nasze zarobki są opodatkowane dwukrotnie, bo najpierw płaci za nas pracodawca, później płacimy sami bezpośrednio z naszej pensji. I tak człowiek dostający do ręki te 1300 zł, teoretycznie zarobił jakieś 1700 zł, czyli zapłacił 400 zł podatków. Jesli jednak dodamy do tego koszty po stronie pracodawcy, to okazuje się, że zarobił tak na prawdę jakieś 2200 zł a łącznie on i pracodawca odprowadzili 1100 zł. Oczywiście kwoty w dużym uproszczeniu, ale jak najbardziej odpowiadające polskiemu systemowi podatkowemu. Może same stawki podatkowe należą do tych niższych, ale łączne obciążenie podatkowe, o którym ten osioł mówił to jakieś 50%, a nawet blisko 70% jeśli dołożymy do tego podatek VAT na wszystko...