Moim zdaniem niskie bezrobocie to jest bardzo mocny czynnik. Stabilna gospodarka, bardzo niski deficyt rachunku bieżącego, który mamy - w tym roku być może w ogóle go nie będzie albo będzie na minimalnym poziomie, bardzo mocny polski eksport, wzrastające inwestycje, czekające za rogiem dziesiątki miliardów euro do wydania z perspektywy unijnej i naszych inwestycyjnych różnych projektów to naprawdę jest dobra perspektywa na najbliższe parę lat - mówił Morawiecki.
I właśnie dzięki temu agencja S&P obniżyła nam rating. Pochwała dla PO zgadza się :). A tak narzekali, że rządzi PiS i już obniżają ratingi hehehe.
1. Obniżyli rating bo rządzi PiS i schrzanili gospodarkę.
2. Morawiecki chwali PO, to jednak wciąż dobrą gospodarkę mamy. Rating S&P jest polityczny.
I jak tu teraz propagandę na PiS pisać?! Hmmm :D
ta rodzina z którą Duda sobie zdjęcia robił podczas spotkania knesetu? :) i podziel się z nami złotymi myślami w jaki sposób PIS chroni nas przed rozkradaniem. obniżając wartość złotówki? zwiększając opłaty bankowe? zwiększając zadłużenie Polski?
Szczęście, że nie rozmawiali np z Macierewiczem, bo wtedy byśmy wylecieli całkowicie z tego rankingu.
Liberałowie jeszcze nie mogą wyjść z szoku, że tak sprawnie obecny rząd działa. Myśleli, że przez pierwsze 2 lata będzie się pisać ustawy, przez następny konsultować a w ostatnim roku wyborczym ustawy wejdą w życie. W kampanii wyborczej PO-PSL przypuści szturm, że z obiecanek PIS nic nie spełnił i znowu dojdą do włądzy.
A tu taaaaaki szok!!! - w jednym dniu ustawy się głosuje, a na drugi dzień drukuje. To mi się podoba. Tak Trzymać!
I co z tego, że się tak szybko głosuje i drukuje. Znowu przeciętny Kowalski będzie kiwany z każdej strony i nie liczmy, że będzie mu się lepiej żyło.
Jeśli jest to prawda,że ci panowie szczuli na Polskę we Frankfurcie i to oni załatwili obniżenie ratingu, to ma to według mnie charakter przestępczy. "Zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy !" można będzie wówczas powiedzieć, za Panem Onufrym Zagłobą.
a nie czasem odpowiedzialny jest ten który krzyczał, że Polska w ruinie, ten który zniechęcał Polaków z UK do powrotu, bo nie ma do czego wracać?
To po takich słowach jakiego ratingu można się spodziewać, jak kraj w ruinie to w ruinie.
Chcą wprowadzić socjal na który nas po prostu nie stać to tak się to kończy... Nie dziwne że są obawy czy to kraj uciągnie...
a stać nas "Cztery miliardy złotych dla Ukrainy. Polska udzieli kredytu" opłaty za możliwości skorzystania z linij kredytowej MFW, to tylko czubek marnotrawienia pieniędzy.Ale szaraczki muszą oszczędzać i zaciskać pasa by szlachta się bawiła.
może tak być,
tylko że hasło "Polska w ruinie" zostało wygłoszone przez ... zwolenników Platformy. Co prawda, do tej pory próbują je przypisać pisowcom, ale oddziaływanie TV na odbiorców jest coraz mniejsze - ot, ludzie po prostu starają się mysleć samodzielnie.
I to boli, dlatego została uruchomiona opcja "europejska, która w założeniu ma doprowadzić pisowców "do pionu"
wiec pomysl zanim napiszesz cos na jakakolwiek partie które moze chce dobrze ale tzw. operacje fałszywej flagi są na nią szykowane codziennie a masa to łyka na ślepo bo nie myśli, media w bardzo łatwy sposób mogą z czarnego zrobic białe. 80% mediów w Polsce nalezy do zydowskiej najbogatszej rodziny swiata, szykuja sie tez na nasze surowce wtórne których podobno mamy najwięcej w europie.. tylko chca nas najpierw wytępić chemtrails, gmo, szczepionkami i imigracją. Reszcie haka zostala chca wszczepic bio chip rfid, beda mogli wtedy toba rzadzic co masz mowic a nawet jak se ruszac, jak nie bdziesz posluszny to ci gi wylacza, nie dostaniesz wtedy wynagrodzenia od pracodawcy ani nie pojdziesz do lekarza, we Wloszech i w Szwecji juz to wchodzi jako przymus. Jezeli tego wszystkiego nie powstrzymamy to witajcue w nwo!
Aż miło tak dobrą opinię przeczytać. Dobre podsumowanie minionych lat
PiS w kampanii wyborczej i przez pierwsze tygodnie po wyborach wmawiał nam, że Polska jest w ruinie, a budżet pozostawiony przez PO jest w katastrofalnym stanie. W ten sposób zebrał poparcie, wygrał wybory i chciał dostać mandat do głębokich zmian systemowych. Nie na wszystkie umawiał się z wyborcami.
Teraz musi swoje katastroficzne oceny naprędce odwoływać, żeby uspokoić nastroje po obniżce ratingu przez agencję Standard & Poor's. To dlatego przez weekend co chwila słyszeliśmy z ust wicepremiera Mateusza Morawieckiego i ministra finansów Pawła Szałamachy, że gospodarka jest w dobrym stanie, fundamenty mamy solidne. Ministrowie odwiedzili po kilka mediów. W uszach zwolenników wcześniejszych teorii defetystycznych brzmi to chyba obco.
PiS nie zająknie się jednak o tym, że do owych fundamentów nie dołożył ani kamyczka. Woli powtarzać jak mantrę, że decyzja S&P ma polityczne podstawy, że agencja nagle zajęła się polityką w Polsce, a gospodarką się nie interesuje. To nieprawda. Agencje ratingowe widzą wszystko, co dobre w naszej gospodarce - i wzrost PKB, i spadek bezrobocia.
S&P dostrzegł jeszcze jedno: to, że rząd PiS "naruszył niezależność i efektywność kluczowych instytucji". A dalej mówi: boimy się, że będą kolejne kroki, że politycy dobiorą się do Narodowego Banku Polskiego i zagrożą niezależności tej instytucji.
Pamiętamy, jak przed wyborami politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiadali, że to z NBP będzie pochodzić 350 mld zł na inwestycyjny program rozwojowy. Wiemy, jak bardzo instrumentalnie politycy tej partii traktują "odbite" instytucje. S&P uprzedza, że z bankiem centralnym też mogą się dziać cuda. Bo przecież już niebawem niemal cała Rada Polityki Pieniężnej będzie nominowana przez PiS, prezesa NBP wskaże PiS-owski prezydent.
Dla inwestorów majstrowanie przy banku centralnym to nie polityka, ale biznes. Łatwo można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby bank centralny drukował pusty pieniądz na pokrycie obietnic wyborczych rządu. Albo gdyby pod jego presją obniżał stopy procentowe, by na krótko rozbujać wzrost gospodarczy. Inflacja, chwiejny rynek finansowy, nieprzewidywalne warunki prowadzenia biznesu - takie byłyby efekty tych działań. Zapłacilibyśmy wszyscy, nie tylko giełdowi wyjadacze.
To bardzo dobrze, że wicepremier Mateusz Morawiecki w kilku wczorajszych wystąpieniach zapewniał, że niezależność NBP zostanie utrzymana. Choć osobiście mam wątpliwości, czy wie on dokładnie, jakie plany ma szef PiS... Ale chwileczkę, w jakim kraju jesteśmy, jeśli dla ugaszenia pożaru na rynku finansowym musimy zapewniać o niezależności banku centralnego? Że ktokolwiek mógłby pomyśleć, iż to dyskusyjne? Niestety, cofnęliśmy się mniej więcej o 20 lat.
1. co do pierwszego zdania - muszę sprostować: hasło "Polska w ruinie" zostało spreparowane przez zwolenników PO i od czasu jego powstania jesteśmy raczeni propagandą, że wygłosił je PIS.
2. Decyzję agencji ratingowej skrytykował dzisiaj również Donald Tusk uznając ze nie ma ona uzasadnienia w rzeczywistości. "W uszach zwolenników wcześniejszych teorii defetystycznych brzmi to chyba obco." :) :) :)
3. My nigdzie się nie cofnęliśmy. Idziemy naprzód. I dowodem tego są zmiany, które realizuje PIS - po to ludzie głosowali na PIS aby tez zmiany zostały przeprowadzone. Tobie to się może nie podobać - ale trudno. Nikt nad tym płakać nie będzie.