Prosze mamy oto kolejny stenogram!!!
– Mamy dwa załączniki, które obejmują badania fonoskopijne. Jeden fonoskop rozpoznał te wypowiedzi, które ukazały się ostatnio w sferze publicznej. Inny biegły przedstawił tę opinię w nieco zmniejszonym zakresie, pod innym względem kategoryczności rozpoznania identyfikacji głosowej – powiedział „Wiadomościom” TVP1 prokurator generalny Andrzej Seremet.
Seremet podkreślił, że różnice pomiędzy opiniami wymagają skonfrontowania i wyjaśniania przez prokuratorów wojskowych, ponieważ niektóre rozpoznane frazy nie były rozpoznane przez Instytut Ekspertyz Sądowych.
http://www.tvp.info/19577951/seremet-jest-drugi-stenogram-z-tu154-m-wykonany-przez-innego-bieglego
To ile jeszcze tych opinii bedzie? Ile jeszcze jadu ujdzie z wypocin pelnych nienawisci tych nienawidzacych PiS? Ktory stenogram bedzie Wam teraz pasowal???
no właśnie z tymi stenogramami jest problem...
czarne skrzynki były jedne....
stenogramów mamy juz chyba 17 wersji....
co przeczytamy w wersji 18 ?
że w kabinie oprócz Błasika był także Elvis ?
Grzegorz Jarzębski, bloger, pisze bardzo interesujący tekst o ... sfałszowanym nagraniu jakie od wczoraj wypłynęło dzięki RMF.
"W ujawnionych "nowych" stenogramach setki razy występuje dopisek:
[dropout, złe przyleganie taśmy do głowicy]
To "złe przyleganie taśmy do głowicy" to tłumaczyć nie trzeba. Natomiast nie znam w polskim języku słowa "dropout".
DROPOUT - oznacza nagłe i kompletne przerwanie ciągłości nagrania na nośniku cyfrowym.
A co to oznacza? Nagranie z takimi "dropout" -ami NAWET POLSKIE SĄDY uznają praktycznie z "automatu" jako niewiarygodne! Każda taka przerwa w nagraniu jest traktowana jako potencjalna ingerencja w nagranie. MANIPULACJA w nagraniu czyli kasowanie części nagrania i pozostawianie w tym miejscu pustego miejsca lub wklejanie w to miejsce innego nagrania."
RMF FM opublikowało całość nowych „stenogramów” z kokpitu rządowego tupolewa. Internauci natychmiast wychwycili, że na jednym z dokumentów znalazł się dość poważny błąd, który może być dowodem na to, że „stenogramy” zostały sfałszowane.
Chodzi o fragment zapisów, w którym dwie osoby rozmawiają o godzinie. „Która godzina?” – pyta jedna z osób. „W pół do ósmej” – pada odpowiedź. Jednak jednocześnie obok podana jest faktyczna godzina, w której miała odbywać się rozmowa. Jest to godz. 8:07:31! Skąd więc nagle „wpół do ośmej”?
Zdaniem internautów to absurdalne zdanie może być dowodem na fałszerstwo „stenogramów”. Stawiam, że preparujący dokument wziął min i sek 7:31 za godzinę – napisał na Twitterze G. Gladyszewski. Klasyczny błąd pracujących z plikami „czasowymi, tylko tu konsekwencje większe – jasne wskazanie fałszowania tekstu” – dodał.
Tomasz Skory zapytany w TVN24 o zarzuty prokuratury odnośnie nieścisłości występujących w przedstawionych przez stację „stenogramach”, przyznał, że wynikają one z tego, że materiały były „redagowane”, bo „stenogramy są dość nieczytelne”...
http://niezalezna.pl/65834-zagadkowe-zdanie-w-stenogramach-rmf-dowod-na-falszerstwo
Slowa Bogdana Rymanowskiego dziennikarza TVN24:
Bogdan Rymanowski: Nigdy nie generalizuję, nie mówię o dziennikarzach ogólnie. Są dziennikarze ciekawi świata, są tacy, którzy odmawiają tej ciekawości. Ja staram się należeć do tych pierwszych. Dla mnie to, co stało się 10 kwietnia, jest wciąż wielką tajemnicą. A jeśli tak to rolą dziennikarza jest zadawanie pytań. Chwała tym wszystkim dziennikarzom, którzy mieli odwagę zajmować się tą sprawą. Jestem pełen podziwu dla dziennikarzy mniej popularnych mediów, blogerów, którzy mieli odwagę od początku zadawać pytania odważne. Oni w pewnej mierze wyręczali dziennikarzy tych tzw. głównych mediów. Warto więc pytać. Szczególnie, że to jest nasz obowiązek.
I teraz pytam Was wszystkich, ktorzy tak nie lubicie PiS-u ile z Was zadalo pytanie, ilu z Was chodz przez chwile pomyslalo nad tym co slyszy i widzi w tv zwiazanego z tragedia smolenska, ile z Was jest znawca lotnicwa i wypadkow lotniczych??? Czy nienawisc do PiS az tak mocno dziala, ze kazda wiadomosc dla Was co niepomysli PiS-u jest juz prawdziwa, oparta na faktach, dowodach? Mozna juz wtedy sie z nich nabijac, ublizac, szydzic??? No prosze, slucham ile z Was zadalo pytanie???
Spójrzcie wreszcie prawdzie w oczy ! Polacy mają kompleksy i zawsze są idealni nie popełniają błędów ! Prawda jest taka, że było w tym locie mnóstwo błędów od spóźnienia prezydenta włącznie co nie mógł zawiązać krawata ?
Książka oczywiście nie przypadkowo premiera w czasie wyborów nagrania również z premedytacją w tym czasie niestety dla PiS. Dodam że nie lubię PO i nie lubię PIS obie partie krętaczy dosłownie po trupach dążące do władzy. Jednak mam rozum i w niemieckie rewelacje nie wieżę. Swoją drogą ta książka jest cacy a Grosa to badziew. Obaj autorzy zbijają kaskę z darmową reklamą na skłóconych Polakach.
Jak już ktoś pisał sama obecność generała w kokpicie nawet gdyby się nie odzywał to już wielka presja.
podobno oprócz generała w kokpicie był podobo także Elvis .
Tak... TEN Elvis
Tylko musimy jechać do Moskwy do braci Rosjan po 18 wersję stenogramów.
Dopiero tam będzie napisane co i jak
Jak widać po licznych wpisach wiernych religii smoleńskiej nic nie jest w stanie przekonać. Tym się różni wiara od realizmu.
masz racje
Teraz spiskowcy będą udowadniać, że jak o 8:07 ktoś pyta o godzine, i słyszy w odpowiedzi, że jest 7:30 to znaczy, że wszystko jest OK, bo odczyt był z zegarka "barycznego", który na wschód od Buga tak właśnie pokacuje godzine. I to jest realizm (tyle, że pojmowany zgodnie z punktem widzenia naszych braci Rosjan).
Jak to mówią ? Prawda jest już dawno znana i żadne FAKTY tego nie zmienią
To ze generał był to pewne i ze wywierał presję podpowiadał itp. Wielokrotnie pracowałem z przełożonymi i to w kilku firmach :) Tego nie ma ale idę o zakład że ktoś gdzieś rzucił takie zdanie : co ty nie wylądujesz? Standardzik w takich sytuacjach.
To co udało się dodatkowo odczytać z tego nagrania potwierdza tylko, to co większość Polaków wiedziała od 5 lat. Była ogromna presja co by lądować, osoby trzecie znalazły się w kokpicie i wpływały na załogę. Lądowali w okropnych warunkach i doszło do katastrofy. Zobaczcie co słychać na nagraniach jak padają stwierdzenie że muszą próbować aż do skutku, "śmiało zmieścisz się" etc... Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w samolocie, ale tak to tam wyglądało.
Nie było więc bomby, ani dwóch ani nawet trzech, nie było sztucznej mgły, elektromagnetycznych bomb etc. Zawinił tak jak zazwyczaj przy katastrofach lotniczych błąd człowieka.
Założę się, że ostatnie myśli kierowców ginących w wypadkach na polskich drogach to "...zmieszczę się".