PANOWIE RADNI OPOZYCJI DO ROBOTY!
Doda zapowiadała dziś w programie w Polsat wejście do schroniska w Sobolewie, ktore jak mówi, prowadzi były policjant a grunt dzierżawi od wójta za grosze. Schronisko jest monitorowane jak pentagon. zastanawia się co ma do ukrycia, skoro nawet na budach są kamery? Uważa, że najgorsza sytuacja jest w małych miejscowościach, gdzie lokalne rzadzące kliki sa nie do rozbicia, więc o bezkarność sa spokojni.
"W Sobolewie działa schronisko „Happy Dog”. Jego właściciel siedem lat temu usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami, ale do dziś nie zapadł wyrok, dzięki czemu nadal może prowadzić przytulisko. Jakiś czas temu do schroniska trafiła suka Wrzeszcza, odebrana wcześniej podczas interwencji; kiedy właściciel "Happy Dog" zabrał ją na szczepienie, okazało się, że jej stan jest krytyczny. W obecności policji pies został odebrany i przekazany fundacji, która - jak podaje - od dawna starała się o jej przejęcie. Mimo to żadna instytucja kontrolująca schronisko nie stwierdziła zaniedbań zwierząt. Ludzie walczący o psy z „Happy Dog” twierdzą, że urzędnicy traktują je jak odpad komunalny.
Niestety, ale nowa władza to kolejne kliki. Rządzący ludzie bez względu na przynależność polityczną znają tylko jedno słowo: koryto. O żadnej empatii, zwłaszcza wobec zwierząt nie ma tutaj mowy.
Nic już nie da rady
Nie da rady..za późno
Brawo Dorota!
Cóż..każdy sposób zaistnienia jest dobry
Gościu 22:22; jeśli tylko lokalny samorządowiec chce przekazać worek karmy to usłużne media postawione na nogi. Pamiętamy złotego prezydenta Jarosława, kiedy po włamaniu do siedziby Animals przy ul. Sienkiewicza zrobił żenujacą szopke i przekazał karme dla zwierzat. Trabiły o tym lokalne. Znamy też przykłady robienia sobie kampanii wyborczej na adopcji zwierzatka ze schroniska. Nic bezinteresownie.
Niech pomagaja baby co mają psiecko
Ciąg dalszy tematu okrucieństwa wobec zwierząt w schroniskach w Polsce. Zakończyła się rozmowa Agnieszki Gozdyry z prezydentem Bytomia. Za chwilę rozmowa z wolontariuszką ze schroniska w Bytomiu.
W schronisku w Sobolewie niektóre przyjęte zwierzęta na drugi dzień były uśmiercane. Wszystkie kontrole urzędników w schronisku wypadały pozytywnie, ale to chyba standard wszedzie. Powiatowi lekarze weterynarii sa wyroczniami. Lokalne kliki dbają o swój wizerunek.
Prezydent Bytomia twierdzi, że zareagował na zło natychmiast, rozwiązując dziś umowę z właścicielką schroniska. Tymczasem już w 2016 roku w tym mieście przeszedł marsz milczenia przeciw bestialstwu w schronisku dla zwierząt a w lipcu 2022 roku radny miejski skierował pismo do Wydziału Środowiska z prośbą o interwencją w związku z uśmiercaniem zdrowych zwierząt. Bez reakcji.
''Radny Maciej Bartków mówi o miejscu kaźni. Laluna i jej fani interweniują w bytomskim schronisku dla zwierząt
Kropka miała przecięte gardło od kołnierza weterynaryjnego. Jej szyja przypominała żywą ranę. Puszek został uśpiony, nie był wcale leczony. Kojec nr 13: miejsce kaźni, tam karane psy zagryzały się wzajemnie. Rano wynoszono stamtąd zwłoki martwych psów. Przed schroniskiem stoją do dzisiaj dwie chłodnie, w których przechowywano martwe zwierzęta. To tylko część zatrważających informacji o sytuacji zwierząt w bytomskim schronisku, o których mówią radni i mieszkańcy Bytomia. W bytomskim schronisku źle się działo. Gdy na miejscu pojawiła się influencerka Laluna, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Grupa siłą wtargnęła do schroniska, domagając się wydania zwierząt. Po tych incydentach władze Bytomia zdecydowały się zerwać umowę z firmą prowadzącą schronisko, by uspokoić nastroje"
Można powiedzieć, że za pieniądze podatnika w Polsce istnieją obozy koncentracyjne dla zwierząt. Tak wygląda patologia w samorządach.
Kupcie karmę dla zwierzaka zamiast kasy dla Owsiaka!
"Kropka miała przecięte gardło od kołnierza weterynaryjnego. Jej szyja przypominała żywą ranę. Puszek został uśpiony, nie był wcale leczony. Kojec nr 13: miejsce kaźni, tam karane psy zagryzały się wzajemnie. Rano wynoszono stamtąd zwłoki martwych psów. Przed schroniskiem stoją do dzisiaj dwie chłodnie, w których przechowywano martwe zwierzęta. To tylko część zatrważających informacji o sytuacji zwierząt w bytomskim schronisku"
Tak, brawo!
Dziś, po dwóch tygodniach siarczystych mrozów i akcji Dody w schroniskach a raczej umieralniach dla zwierząt, Radio Ostrowiec zaapelowało i odfajkowało temat pomocy zwierzętom, również tym bezdomnych podczas silnych mrozów. W razie potrzeby należy dzwonić do Straży Miejskiej.
Hmmm a potem trafią do schroniska? Tego już nie powiedzieli.
A czym jest schronisko na Janiku? Też obozem koncentracyjnym dla zwierząt. Nawet nie wpuszczają tam wolontariuszy, ponieważ.............psy mogą ich zaatakować, taka była odpowiedz weterynarza.