Kto wymyślił takie coś że mąż nie może zapłacić kartą żony i na odwrót? ostatnio spotkałem się z tym w Tesco. Skoro proszę o płatność kartą żony na PIN tzn że nie ukradłem tej karty komuś tak? Pani mówi że nie mogę zapłacić bo nie moja karta, mówi że jakbym płacił zbliżeniowo to nie miała by tej karty w rękach i mógłbym zapłacić ale że miała i widzi że pisze tam imię nie moje (płeć) to nie mogę. To jej mówię że jak pójdę na kasy samoobsługowej to czy na pin czy zbliżeniowo będę mógł zapłacić żony kartą albo nawet kradziona?
w kauflandzie jakoś tego problemu nigdy nie mam co robię zakupy tam codziennie.
Poczytaj regulamin karty płatniczej lub kodeks karny tam znajdziesz odpowiedź dlaczego nie możesz się posługiwać
to odpowiedz dlaczego w jednym sklepie mogę w innym nie? i czy to normalne ze na PIN nie mogę a zbliżeniowo mogę? a jakbym miał jedno konto z żoną a karta na jej imię?
w tesco są niestety takie kasjerki/żal/
My mieliśmy to samo w Kauflandzie Maz nie mógł zapłacić kartą z moim imieniem.Także dajcie spokój kasjerka w Tesco one tego nie wymyślili.Ludzie święta za chwilę .
No w tesco to koszmar. Już się na mnie gruba lala wyżyła a za moment przyjęła zapłatę. Cóz, paniusie mają kompleksy i się wyżywają na klientach. Im ładniejsza tym milsza i odwrotnie. To stare panny tak się wyżywają.
Zrozumiesz, jak ktoś Ci skubnie kartę i wypłaci u Pani, która się nie czepia.
W TESCO się przestrzega przepisów,a jeśli ci nie pasuje to pretensje składaj do swojego banku. Możesz przecież żonie czy partnerce wyrobić kartę,a nie żale wylewasz na forum.
ale mąż żonie i żona mężowi także może skubnąć kartę bez pozwolenia,takie mają wytyczne i koniec
Jak byś miał wspólne konto z żoną to bank wydaje 2 karty jedna dla żony druga dla Ciebie... zasady to zasady a gdzie pewność że mąż nierób nie podprowadził kartę żonie i wydaje jej ciężko zarobione pieniądze...
Inni sprzedają alkohol nieletnim ,to w Tesco też mają sprzedawać ?
Przepisy są jedne dla wszystkich !!!
Niedopuszczalne.
Jeśli ktoś chce założyć kartę dla partnera, to robi to w banku i po kłopocie.
I bardzo dobrze. Nie Twoja karta, nie bylo tam Twojego imienia i nazwiska, wiec nie mozesz nia zaplacic. Dobrze, ze nikt nie wezwal policji, bo za poslugiwanie sie nie swoja karta platnicza jest odpowiedzialnosc karna. Prawo to prawo, obowiazuje wszystkich, zone i meza rowniez. W Ostrowcu rowniez. W tesco rowniez. Ciebie rowniez. Karta zblizeniowa to troche inna historia, odsylam do regulaminu karty platniczej banku.
W Housie dziewczyny nawet na kartę nie zerkną możesz zapłacić kartą babci i będzie git
Mi rowniez zdarzylo sie placic karta rodzicow, ale bylam swiadoma, ze jesli pracownik zerknie na imie i nazwisko na karcie to moze odmowic jej przyjecia. I mialby racje. I rowniez bylam swiadoma, ze podlega to pod paragraf.
nie wytrzymam, rozumiem że ,,klient nasz pan", ale oburzenie, że kasjerka nie zgadza sie na nadużycie , to już przesada
Ale jednak nigdzie jak przestępcę nas z góry nie traktują aby w tesco kasjerki udają BÓG wie kogo, żeby poprawić sobie samopoczucie i poczuć się osobą na stanowisku...
Nie udaja bog wie kogo, ale pomysl co by bylo, gdyby ktos komus bez pytania zabral/podkradl/ukradl taka karte i zaplacil nia w sklepie. Gdyby taka sprawa trafila na policje i wyszloby, ze kasjerka przyjela cudza karte to kasjerka ma problem. Ja osobiscie nie chcialabym miec problemow, bo komus sie nie chcialo isc do bankomatu i wyplacic kasy z cudzej karty, zeby zaplacic gotowka. O ile ciezko jest weryfikowac osoby tej samej plci w odniesieniu do nazwiska na karcie, ale gdy plec sie nie zgadza to juz mozna bez watpienia stwierdzic, ze to nie karta placacego.