Dobre rozwiązanie dla osób które nie mają czasu zająć się dzieckiem bo zajęcia są przedłużone do 15 . Jeśli Ci na tym nie zależy to śmiało poślij do zwykłej klasy.
zależy kto jest wychowawczynią, bo nieraz dzieci zamiast dodatkowych zajęć dokańczały zajęcia podstawowe - za 140 zł, a co do firmy cateringowej, to różnie z nią bywało, był rok, że płaciliśmy za miesiąc, a w jednym roku nie zgodziłam się i płaciłam kiedy moja córka zjadła obiad, ponieważ nie wszystko musi dziecko lubić jeść(np.barszcz ukraiński),ale to musicie sami rozważyć(czy macie niejadka czy wszystko zmiata z talerza), nie ulega wątpliwości, że zajęcia do 15 to fajna sprawa dla rodzica, ale tylko wtedy gdy nikt nie może odebrać dziecka ze szkoły. nie czarujmy się dziecko idzie na 7-8 godzin jak do pracy, więc czasami córka była tak padnięta, że po szkole nic już nie chciało się jej robić.
Moje dzieci uczęszczały do płatnych klas. Do 15 rozwijały naukę czytania i pisania, miały liczne zajęcia dodatkowe. Nigdy nie były zmęczone, a nieliczne lekcje odrabiały w domu bez mojej pomocy.Wspólnie jadły posiłki, nawet te mniej lubiane, aby nie zostać niejadkami.
A dlaczego dzięki rodzicom ta nauka ma być płatna?
Obiady syf, zajęcia - szkoda gadać. Jak płatne to chyba tylko Konarski :(