U nas nie jest jeszcze tak zle. W wiekszych miastach co sie dzieje to masakra. Menelstwo, zebractwo itp na olbrzymia skale
najgorzej jest na rynku na gornej polaci,tamtedy strach przejsc za dnia a co dopiero wieczorem,straz miejska omija to miejsce lukiem bo sie sami boja.
I będzie gorzej taka nam Polskę wywalczyli ta,,komuna" to był raj w porównaniu do tego co sie dzieje 1 ma 100 nie...
jak dasz 3 kg cukru to nie ukradnie drugiemu..ot cała filozofia..a myślisz że w USA to nie ma odpadów społecznych ? dziś ONI jutro możemy być MY
Szkoda takich dzieciaków, niestety w większości są oni z rodzin z problemami. W innych częściach miasta też można spotkać takie grupki. Najgorszy syf te dopalacze bo nikt z tym nic nie robi..
w denkowie w rynku pod sklepem na wólce bodzechowskiej na przystanku chmara smakoszy zresztą są całe rodziny babcia córka wnuczka żyły i żyją z mopsu ja emeryt pracujący 65 lat