Twoja argumentacja mnie przekonała. Zagłosuję.
A gdzie by miała być lokalizacja? Jeśli obok dawnej 12tki to NIE. Stoważyszenie które prowadzi obecną placówkę ma ponoć dotacje. Po co więc im fundować?
Jeśli jest szansa to trzeba ją wykorzystać i zagłosowac bo niestety od kilkunastu lat nasze dzieci nie maja gdzie się pobawić .wszystkie osiedla maja place a tu nawet huśtawki nie ma. Głosujcie to bardzo ważne!!!
Nie zagłosuję. Cała szkoła, którą budowali własnoręcznie moi dziadkowie wraz z wieloma innymi osobami mieszkających w tam od pokoleń stała się prywatnym folwarkiem dobrze wiecie kogo. Teraz jeszcze zafundować im naszym wysiłkiem plac zabaw???? Sorry, ale jakoś mi z tym nie po drodze...
I co z tego że jest szansa? Oszukiwanie ludzi. Wnioskodawcy chyba zapomnieli jak władze miasta wyrolowały NAS rodziców tworząc stoważyszenie! Nie pamiętacie jak na następny dzień po spotkaniu z radnym Choinką dostaliśmy wiadomość że miasto zamyka szkołę bo się nie opłaca ale stoważyszenie to się jakoś opłacało. I to komu? No zgadywać nie trzeba.
Całe klasy odeszły po tym przekręcie.
Teraz chcecie plac?
Zwrócić uwagę trzeba kto naucza w tej szkole.
Skłamię jeśli napisze że panie z rady osiedlowej, które wspierają działania owego radnego?
Takiego zobaczycie mój głos.
Jestem na nie.
Powód oczywisty jak w powyższych postach. Szkoda tylko, że jak zwykle ucierpią dzieci na takich rozgrywkach.
Ogólnie mam po dziurki w nosie ciągłe gadki mamusiek ze strony z rady osiedlowej, które bez przerwy nadają ochy i echy jak to cudnie wszystko funkcjonuje pod czujnym okiem radnego i jego żony. A szkolny "Konserwator" przebija ze swoimi agitacjami wszelkie normy przyzwoitości. No cóż ma w tym swój cel.
Ooo też tak masz? Myślałam że mój przypadek jest odosobniony. Ciągle słysze ile to osób z miasta ściąga do tej placówki. Poziom jest taki super wysoki. Kadra to najlepsi nauczyciele. Błąd życia że dziecko przepisane do 14tki. Dziwne bo cała klasa poszła i nikt chyba nie myśli wracać. Co do głosowania to szkoda że kosztem dzieci. Ale nie niech nie myślą sobie. Mamy podwórka, lasek, boisko i uliczki.
Zgadzam sie, to najbardziej niedoinwestowane osierle w całym mieście. Niech się zacznie w końcu coś dziać, a plac zabaw ma być dla wszystkich dzieci.
Popieram w całości!!!!Trzeba od czegoś zacząć!!!!!!!!!
Zgodze sie z wczorajszymi wypowiedziami. Na plac zabaw pod 12tke mam tą samą odległość co na Stawki. O tyle lepiej. Ale na coś jest to 500zl. Wolę kupić dziecku mały plac zabaw na podworko niż wspierać obecną placówkę.
Tia jest taka nagonka, że jak słucham to mam wrażenie, że wszyscy zrobiliśmy największy błąd w życiu, nie zostawiając dzieci w 12stce. Opowieści ile to już rodziców z terenu miasta przeniosło tam dzieci sprawia wrażenie, że na mieście powinny być już puste szkoły.
A jaka nagonka była z rozliczeniem rocznym. Miałem wrażenie, że każdy z okolicy bezwzględnie musi oddać 1% podatku na rzecz stowarzyszenia.
Po prostu "konserwator" i spółka kilkunastu rodziców do dziś nie pogodziła się z decyzją większości rodziców i to co opowiadają przy każdej okazji przekracza wszelkie granice.
Nie chce mi się już tego na okrągło słuchać i po prostu zaczynam tych ludzi mijać szerokim łukiem.
Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie ,i śmiało mogę powiedzieć że to był najwspanialszy rok szkolny dla naszych dzieci!!!.Jeśli maluchy nie chcą wracac po lekcjach ze szkoły i chcą zostawac na zajęciach dodatkowych to jest najlepszy dowód na to że w Szkole dzieje się bardzo dobrze!!! A plac zabaw jak najbardziej jest potrzebny bo bedzie służył i dzieciom i młodzieży...
O ile wiem projekt ma swoją lokalizację na działce urzędu miasta a to znaczy że nie będzie własnością fundacji a wszystkich mieszkańców osiedla.Pomysł od czegoś trzeba zacząć aby wizerunek Naszego Osiedla zmienił się!!!!!
A szkoła jest na czyjej działce? Myślałem że też miasta. Zmieniło się? To i plac się zmieni. Nie zmieniło się no to co to za argument.
Też jestem z Wami rodzice. Dziś oddałem głos na inne osiedle. Trudno... Może za rok.
Czy to było wszystko uczciwie załatwione? Ja jako rodzic dobrze pamiętam spotkania i z prezydentem i z radnym, który różne rzeczy mówił i obiecywał. Co z tego wyszło? Wszyscy dobrze wiemy. Jeżeli miało tak być przejrzyście to czemu nagle zostaliśmy jako rodzice postawieni przed faktem, że już powstało stowarzyszenie z udziałem radnego, które wzięło szkołę pod swoje skrzydła????
Rodzi się jeszcze wiele innych pytań, ale szkoda gadać ....
Bo to nie dla fundacji tylko dla osiedla