Dla wielu bezdzietnych par i dla uporządkowania procedur jest to sprawa ważna i bardzo dobrze, że wreszcie udało się tą ustawę uchwalić. Głosując w październiku należy o tym pamiętać komu to przeszkadza i dlaczego.
Będę pamiętał o tym głosują w październiku. Zagłosuję na PIS.
"Dla wielu bezdzietnych par..." - bez przerwy słyszę te słowa. Dla wielu, tzn. dla ilu? Jaki jest odsetek chcących skorzystać z metody in vitro? Ma ktoś jakieś statystyki?
Przy bezpłodności i IVF nie pomoże. Przy niepłodności pomoże czasami. Skuteczność przed 30 rokiem życia wynosi około 40 % po 30 spada do 25. Refundacja sama w sobie pomaga połowicznie, bo za leki trzeba płacić 100 %, rzadko są refundowane, do tego dochodzą badania do zabiegu prywatnie oczywiście koszt jednego badania 50 - 100 zł, a jest ich mnóstwo. Zabiegi związane z in vitro czyli nacinanie itd nie są refundowane itd. Ja jestem po zabiegu in vitro nieudanym wiem jak boli to, iż nie można mieć dzieci, a inni mogą. I jestem przeciw refundacji, a o klinikach mam złe zdanie, gdyż jest to żerowanie na ludzkim nieszczęściu, nabijanie kasy, liczy się ilość, fabryka rzadko jakość i dlatego skuteczność. Ja zabieg miałam wtedy gdy jeszcze nie było refundacji, gdy ministerstwo wprowadziło refundację nie skorzystałam. Moim zdaniem Państwo powinno refundować badania do IVF gdyż jest ich cała masa przy cenie jednego rzędu 50 - 100 zł, do tego leki, wizyty do specjalistów od leczenie niepłodności powinny być refundowane, koszt jednej wizyty 150- 250 zł, może większej liczbie osób pomogło by to wyleczy czasowo niepłodność - zajść naturalnie w ciąże gdyż wtedy daliby radę finansowo ,bo przy leczeniu też trzeba jakoś a pensje są jakie są. Większość zaciaga pożyczki na zabieg bo ich nie stać, a gdy się nie uda pozostaje ból i spłacanie. Zdarzaja sie przypadki gdy po nieudanym IVF zachodzi się w ciąże naturalnie, mówi się cud, a to jest efekt leków branych do zabiegu i zrezygnowanej psychiki na zasadzie wszystko mi jedno. I taki sam efekt by był gdyby leki były wprowadzone do leczenia nie tylko przy zabiegu. Takie jest moje zdanie. I zrozumie je tylko ktoś to przeszedł. Parę lat temu byłam wielką zwolenniczką in vitro, chwaliłam kliniki. Dopóki sama nie doświadczyłam tego wszystkiego.
Pierwsza osoba ze zdrowym podejściem do tematu, po nieudanym in vitro... Nawet osoby, które nie mają problemu z płodnością, a popierają całą ustawę nie są tak obiektywne jak Ty. Ten komentarz pokazuje, jak ludźmi się manipuluje, wmawiając, że można ich okradać poprzez refundacje z NFZ dla czegoś, co tak na prawdę nie działa tak jak powinno. :)
wiecie ilu ludzi chodzi do lekarza? a panstwa nie stac na ich leczenie?
in vitro to tylko max 5 tys osób. o co ta walka?
o 2 tys mniej urodzonych ( bo in vitro nie pomoże każdemu) czy o 20 tysięcy wyleczonych np z ciężkiej choroby?
dajecie sobie robić wodę z mózgu rządzącym?
zacofani, niedouczeni wyznawcy starego kawalera prezesem zwanym są przedstawicielami ciemnogrodu
To nie jest dobra Ustawa jak już ktoś napisał handel dziećmi będzie kwitł w najlepsze.Nie powinno się tworzyć ustaw w pospiechu.No ale JohnyCash znawca wie najlepiej manipulant w każdej dziedzinie.
ciemnogród pisowski się zbliża