I bardzo dobrze,powinni im jeszcze majatki pozabierac draniom.Pewnie kodowcy staną w ich obronie.
Typowa propagandówka i nic więcej. Najważniejsze są igrzyska
Fakt dotarł do listy 33 wojskowych emerytów z najwyższymi uposażeniami. Najstarszy z nich ma 74 lata, a najmłodszy zaledwie 53. Okazuje się, że największe i szokująco wysokie emerytury mają wojskowi prokuratorzy - najwyższa wynosi 19749 zł! Nawet bez gwiazdek generalskich mają wyższe świadczenia niż najważniejsi generałowie w armii, którzy nierzadko służyli wiele lat dłużej i zdobywali doświadczenie np.na misjach.
Lider zestawienia płk Zenon Serdyński (19749 zł emerytury, w tym 14827 zł to stałe dodatki!) został emerytem w kwietniu 2015 roku. Nadzorował od 2012 r. śledztwo smoleńskie po tym, jak z prokuratury odszedł w atmosferze skandalu gen. Krzysztof Parulski. Gdy z broni służbowej postrzelił się płk Mikołaj Przybył, Parulski oskarżył o to... Andrzeja Seremeta! Parulski od stycznia 2013 r. pobiera co miesiąc 18 tys. zł, a według naszych informacji sporo zarabia również na wykładach w Akademii Obrony Narodowej. Jednak zajmuje on na liście dopiero szóste miejsce.
Drugi jest płk Sławomir Gorzkiewicz, który zasłynął tym, że akta dotyczące współpracy z wywiadem wojskowym dał do wglądu oskarżonemu o szpiegostwo Józefowi Oleksemu. Sprawa została umorzona.
Numer trzeci na liście to także pułkownik - Waldemar Dubas. Ostatnio był wizytatorem w Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jako jeden z dwóch (obok Serdyńskiego) z tej listy został usunięty ze służby, a nie odszedł z niej dobrowolnie.
Czwarty na liście to pierwszy generał - Zbigniew Woźniak. Gdy w 2012 r. po odejściu Parulskiego wydawało się, że to on go zastąpi i pociągnie śledztwo smoleńskie (był m.in. autorem pomysłu ekspertyz nagrań z czarnych skrzynek w instytucie Sehna), niespodziewanie zrezygnował. Dziś jest jednym z najmłodszych emerytowanych oficerów wojskowych. Ma 55 lat i 18241 zł świadczenia.
Kolejny to płk Stanisław Wójcicki - odszedł na emeryturę w styczniu 2010 r. w wieku 56 lat. Dostaje co miesiąc 18039 zł!
Numer szósty na liście to wspomniany Parulski. Po nim jest płk Jarosław Kieroński - prokurator NPW do listopada 2010 r. Odszedł na emeryturę w wieku 60 lat, dostaje 17923 zł co miesiąc.
Numer 8 to płk Wojciech Rzepniewski - odszedł na emeryturę w grudniu 2011 roku, dokładnie z dniem 60 urodzin. Dostaje 17 349 zł.
Po nim jest płk Witold Kutzmann - odszedł z prokuratury wojskowej już w 2006 r. jako 54-latek. Ma co miesiąc 17 334 zł
Pierwszą dziesiątkę zamyka gen. bryg Janusz Palus, w latach 2001-2005 szef NPW. W 2001 „Rzeczpospolita” pisała, że w stanie wojennym był oskarżycielem w procesie dziewięciu górników kopalni „Ziemowit”, którzy zostali skazani na kary więzienia od trzech do siedmiu lat. 15 sierpnia 2003 r. Aleksander Kwaśniewski mianował go na stopień generała brygady. W 2005 r. odszedł na emeryturę - pobiera 17 237 zł. Dwa lata później sąd lustracyjny orzekł o 10-letnim zakazie pełnienia funkcji publicznych w związku z zatajeniem przez Palusa współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL.
Kolejni na tej liście to też prokuratorzy wojskowi. Dopiero 13 jest gen. Mieczysław Bieniek - odszedł ze służby po 45 latach mając za sobą m.in. dowództwo wielonarodowej dywizji w Iraku. Ma 16 905 zł co miesiąc. Kilka miejsc dalej jest gen. Mieczysław Cieniuch, były szef Sztabu Generalnego WP. Służył w armii 43 lata. Ma 16 348 zł emerytury. Znani generałowie Waldemar Skrzypczak i Czesław Piątas zamykają trzecią dziesiątkę tej listy.
Zapytaliśmy rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza o to zestawienie. Był zdumiony tymi liczbami. - Informacje, które mi państwo podajecie są zatrważające. Będziemy to sprawdzać i poinformujemy opinię publiczną o efektach - stwierdził.
odpowiedź na
"Nie ma tak wysokich wynagrodzeń w wojsku, a co dopiero emerytur!"
"Fakt dotarł do listy 33 wojskowych emerytów z najwyższymi uposażeniami. Najstarszy z nich ma 74 lata, a najmłodszy zaledwie 53. Okazuje się, że największe i szokująco wysokie emerytury mają wojskowi prokuratorzy - najwyższa wynosi 19749 zł! Nawet bez gwiazdek generalskich mają wyższe świadczenia niż najważniejsi generałowie w armii, którzy nierzadko służyli wiele lat dłużej i zdobywali doświadczenie np.na misjach.
Lider zestawienia płk Zenon Serdyński (19749 zł emerytury, w tym 14827 zł to stałe dodatki!) został emerytem w kwietniu 2015 roku. Nadzorował od 2012 r. śledztwo smoleńskie po tym, jak z prokuratury odszedł w atmosferze skandalu gen. Krzysztof Parulski. Gdy z broni służbowej postrzelił się płk Mikołaj Przybył, Parulski oskarżył o to... Andrzeja Seremeta! Parulski od stycznia 2013 r. pobiera co miesiąc 18 tys. zł, a według naszych informacji sporo zarabia również na wykładach w Akademii Obrony Narodowej. Jednak zajmuje on na liście dopiero szóste miejsce.
Drugi jest płk Sławomir Gorzkiewicz, który zasłynął tym, że akta dotyczące współpracy z wywiadem wojskowym dał do wglądu oskarżonemu o szpiegostwo Józefowi Oleksemu. Sprawa została umorzona.
Numer trzeci na liście to także pułkownik - Waldemar Dubas. Ostatnio był wizytatorem w Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jako jeden z dwóch (obok Serdyńskiego) z tej listy został usunięty ze służby, a nie odszedł z niej dobrowolnie.
Czwarty na liście to pierwszy generał - Zbigniew Woźniak. Gdy w 2012 r. po odejściu Parulskiego wydawało się, że to on go zastąpi i pociągnie śledztwo smoleńskie (był m.in. autorem pomysłu ekspertyz nagrań z czarnych skrzynek w instytucie Sehna), niespodziewanie zrezygnował. Dziś jest jednym z najmłodszych emerytowanych oficerów wojskowych. Ma 55 lat i 18241 zł świadczenia.
Kolejny to płk Stanisław Wójcicki - odszedł na emeryturę w styczniu 2010 r. w wieku 56 lat. Dostaje co miesiąc 18039 zł!
Numer szósty na liście to wspomniany Parulski. Po nim jest płk Jarosław Kieroński - prokurator NPW do listopada 2010 r. Odszedł na emeryturę w wieku 60 lat, dostaje 17923 zł co miesiąc.
Numer 8 to płk Wojciech Rzepniewski - odszedł na emeryturę w grudniu 2011 roku, dokładnie z dniem 60 urodzin. Dostaje 17 349 zł.
Po nim jest płk Witold Kutzmann - odszedł z prokuratury wojskowej już w 2006 r. jako 54-latek. Ma co miesiąc 17 334 zł
Pierwszą dziesiątkę zamyka gen. bryg Janusz Palus, w latach 2001-2005 szef NPW. W 2001 „Rzeczpospolita” pisała, że w stanie wojennym był oskarżycielem w procesie dziewięciu górników kopalni „Ziemowit”, którzy zostali skazani na kary więzienia od trzech do siedmiu lat. 15 sierpnia 2003 r. Aleksander Kwaśniewski mianował go na stopień generała brygady. W 2005 r. odszedł na emeryturę - pobiera 17 237 zł. Dwa lata później sąd lustracyjny orzekł o 10-letnim zakazie pełnienia funkcji publicznych w związku z zatajeniem przez Palusa współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL.
Kolejni na tej liście to też prokuratorzy wojskowi. Dopiero 13 jest gen. Mieczysław Bieniek - odszedł ze służby po 45 latach mając za sobą m.in. dowództwo wielonarodowej dywizji w Iraku. Ma 16 905 zł co miesiąc. Kilka miejsc dalej jest gen. Mieczysław Cieniuch, były szef Sztabu Generalnego WP. Służył w armii 43 lata. Ma 16 348 zł emerytury. Znani generałowie Waldemar Skrzypczak i Czesław Piątas zamykają trzecią dziesiątkę tej listy.
Zapytaliśmy rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza o to zestawienie. Był zdumiony tymi liczbami. - Informacje, które mi państwo podajecie są zatrważające. Będziemy to sprawdzać i poinformujemy opinię publiczną o efektach - stwierdził.
Tak się pracuje w prokuraturze wojskowej
Do pracy chodzą w mundurach, mają wojskowe stopnie i podwójne etaty – w armii oraz w prokuraturze. Dzięki czemu zarabiają fortunę i dostają gigantyczne emerytury. Brakuje im jednak sukcesów i szacunku innych wojskowych.
– Respekt wobec prokuratora wojskowego w armii może czuć szeregowiec, a najwyżej chorąży – mówi nam były wojskowy śledczy i tłumaczy, że wojskowa prokuratura przez ostatnią dekadę nie wykazała się praktycznie żadnym sukcesem. Postawienie zarzutów generałowi to wielka rzadkość, a śledczy niespecjalnie chętnie starają się choćby o areszty dla osób podejrzanych. Głośne sprawy, jak choćby w sprawie śmierci cywilów w Nanghar Khel w Afganistanie (polskie wojsko w 2007 roku dokonało ostrzału, w wyniku którego zginęło sześć osób) kończyły się uniewinnieniem lub wręcz umorzeniami. Już na długo przed katastrofą w Smoleńsku, wojskowi prokuratorzy razili prowadzeniem długotrwałych śledztw i nieskutecznością. – Jeśli znalazł się już jakiś śledczy, któremu się chciało pracować, przykład od starszych skutecznie podcinał mu skrzydła – podsumowuje były prokurator."
Źródło:
Skandal, przeszedłem na emeryture miesiac temu i po 43 latach pracy składkowej mam 1270 zł miesiecznie. Kto rzadzi naszym krajem . To jest Panstwo w Panstwie. Dlaczego poprzedni rządzacy nie wrefikowali emerytur. My mamy pracowac do 67 roku zycia i otrzymywać 1270 zł emerytury miesiecznie - skandal. Przez ostatnie lata tylko Towarzystwo Wzajemnej Adoracji miało prace i wysokie wynagrodzenie jak również wysokie emerytury i tacy ludzie jeszcze pokazuja sie w telewizji i są specjalistami na każdy temat. Mlodzi wyksztalceni ludzie wyjezdzaja bo nie ma pracy a Panowie blokuja kilka etatów , czy tak ma wygladac sprawiedliwosc?
Wszyscy oni powinni dostawać świadczenia najniższe z możliwych - minimalną emeryturę w dodatku wypłacaną raz na kwartał jako sposób na wyrównanie tego, co do tej pory otrzymali. Pytam się: dlaczego z moich podatków mają być utrzymywani ludzie, którzy swoją "pracą" przysłużyli się wrogom mojej Ojczyzny? Ekstra pensja dla zdrajców?