nie no oczywiscie. Niech w szkołach prqacuja alkoholiczki. Fakt - to choroba ale kto z was odsdałby dziecko pod opieka alkoholikowi? opanujcie sie...
MAtko.....co wy myślicie....Nauczyciel dużo zarabia? Ta jasne....Nauczyciele nie zarabiają dużo.....Naczytacie się kolorowych pism i już macie zdanie wyrobione....Zastanówcie się troche co piszecie. Nie rozumiem po co ten wątek. Tyle ludzi pod wpływem alkoholu w innych urzędach i nikt z tego nic nie robi. Zastanówcie się.
Zarabiają dobrze,ale z nauczaniem różnie bywa.Oczywiście są też nauczyciele z pasją i za to im dziękujemy.A wracając do wątku, to myślę że tej pani jest teraz głupio i przeżywa ciężkie chwile.
A było się uczyć i zostać "pedagogiem" i zarabiać teraz krocie!!!
Do szkółki było pod górkę?
O ile lekarz może tak napisać i nie jest to śmieszne to już z pedagogiką śmiesznie brzmi. Temat dotyczy czegoś zupełnie innego. Ja wiem, że nie zarabiają wiele i akurat przedszkolanka nie pracuję 4h, jednak powinna być w pracy trzeźwa.
może lepiej że pod górkę,bo jeśli finał nauczania miałby być tak spektakularny jak tej wykształconej pani,to wolę mniej zarabiać ,trzezwo patrzeć na świat,a wykształcenie nijak się ma do kultury osobistej
Przedszkolanka może skończyć zaoczną pedagogikę, to nie nauczyciel chemii, że studia kończy. Tak więc nie wiem o jakim wykształceniu mowa.
Po samej pedagogice nie można być nauczycielem ani w przedszkolu, ani w szkole. Kończy się normalne studia magisterskie z kierunkiem edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej.
jestem nauczycielem i mój etat to 40 godzin w tygodniu. Owszem godzin dydaktycznych mam 18 plus 2 godziny na zajęcia dodatkowe ale obowiązkowe. Nikt nie widzi tego, że prócz tego muszę pracować w domu (często w weekendy) i po lekcjach. Gościowi z 6:40 wyszło, że pracuję 4 godziny dziennie. Widocznie nie zna pracy nauczyciela. Gdyby tak się przyjrzeć pracy różnym urzędnikom to wątpię czy wyjdzie im średnia 4 godziny pracy dziennie.
Ale muszą siedzieć do 15 a nauczyciel w kl. 1-3 o 11 już czasem są w domu i nie sądzę, żeby musieli się długo przygotowywać. Jednak rzeczywiście wielu nauczycieli pracuje więcej.
Do 11 siedział 20 lat temu. Dziś praca nauczyciela wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś. Nie ma takiej opcji, żeby pracował 20 godzin w tygodniu, bo go zwolnią przy najbliższej okazji. W XXI wieku nauczyciel musi być dyspozycyjny ... Często po przyjściu do pracy dowiaduje się, że ma zostać kilka godzin dłużej, więc pracuje do wieczora, nie tylko do 15. A po przyjściu do domu znów pracuje na rzecz szkoły... Nie opowiadaj zatem głupot bo nie chciałbyś/chciałabyś pewnie w dzisiejszych czasach być nauczycielem
Oj,chciałabym i bardzo żałuję, ze nie jestem.Znam kilku nauczycieli i nikt nie ma tyle wolnego co oni, no i nie narzekają chyba, że na forach. Po 15 w szkołach nie ma uczniów a moje dziecko o 11,35 jest w domu a najpóźniej o 13,30 ale ma zajęcia z księdzem, angielski, informatyka więc nauczyciel jest dawno w domu.
Swoją drogą nie rozumiem tych dyskusji na temat czasu pracy. Normalni ludzie pracują 8h dziennie, co najmniej tyle. Nie robisz nic nadzwyczajnego. Temat dotyczy pijanej nauczycielki a ktoś wyżej pisze, że takie sytuacje się zdarzają. Dziś właściciel firmy sprawdza rano alkomatem pracownicę a przedszkolance powierzamy małe dzieci i to powinni być odpowiedzialni ludzie.
Nauczyciel w-f'u też musi pracować w domu?
:Nauczyciel w-f'u też musi pracować w domu?" Nie, ale dodatkowo prowadzi sks-y, jeździ na zawody, itd. a za te zajęcia nie dostaje pieniędzy!!!
Najłatwiej oceniać innych, nie siebie...uderz się jeden z drugim w piersi i powiedz ze jesteś bez winy..najpierw poznaj prawdę o tej Pani...czy prawdą jest to co piszą w gazetach.. by mieć czytelników trzeba ubarwiać rzeczywistość..ta kobieta była świetną nauczycielką o którą walczyli rodzice by dziecko znalazło sie w jej grupie...a Pan który doniósł czy inny ktoś niech pomyśli nad tym, że zło wyrządzone innym dwa razy sie wraca... ..ale nie, trzeba było rzucić kamieniem...niech kobieta się jeszcze bardziej załamie lub zrobi jeszcze co gorszego...w naszym kraju nie można liczyć na pomoc...człowiek człowiekowi wilkiem!!!
Ale co ty za brednie piszesz? Nauczycielka opiekująca się dziećmi musi być trzeźwa i tyle a jaka jest ta pani nie ma znaczenia. Po prostu zawiodła rodziców. Ten pan nie wyrządził nikomu krzywdy, po prostu zadbał o bezpieczeństwo dzieci.