Biorąc pod uwagę obecnej naszej Wiceprezydent, prezencję styl wypowiedzi jestem nią oczarowana i obecny prezydent ma realnego kontrkandydata na urząd prezydenta. Aktywność w mediach społecznych, pewność siebie szybkość w działaniu jest imponująca. Wystarczy spojrzeć na dzień dzisiejszy, a to otwarcie nowego projektu turystycznego, wizyta w obu rozgłośniach radiowych, aż robota pali się w rekach.
https://radioostrowiec.pl/2026/03/02/powstala-lokalna-organizacja-turystyczna-moc-krzemienia-i-wody/
Oto satyra podszyta fikcją literacką, bez odniesień do realnych osób, miejsc czy wydarzeń. Przenosimy akcję w czasy... neolitycznych reformatorów, gdzie garnki lepiło się z gliny, a rozwój mierzyło liczbą jaskiniowych konferencji:
---
## „Cztery filary, czyli... stół z powyłamywanymi nogami (wersja neolityczna)”
Fikcja literacka. Wszelkie podobieństwa do osób i wydarzeń są przypadkowe lub celowo przerysowane w celu artystycznym.
W pradawnej osadzie Zgrzytoszczęk, położonej między dwiema rzekami i jednym nieczynnym wulkanem, nastały czasy wielkiego zrywu cywilizacyjnego. Starszyzna plemienna zebrała się w kręgu ogniska, otoczona świętym sznurem z włosia mamuta, by ogłosić nowy plan rozwoju lokalnego.
Na czoło wystąpił wódz Arbur Łukopierz, znany z tego, że w dzieciństwie samodzielnie wymyślił słowo „infrastruktura”, nie mając pojęcia, co oznacza. Towarzyszył mu doradca rozwoju strategicznego – młody, ambitny Dymonik Smalny – oraz dwójka zastępców: Krzakoł Krzemieński i Kataszna Piętoskóra, mistrzyni ceremonii i koordynatorka festynów.
– Oto nasz Wielki Generator Dobrobytu Osadowego (WGDO) ! – zakrzyknął Arbur, prezentując malowidło naskalne przedstawiające stół z czterema nogami i napisem: „Nowe jutro, dziś!”
Cztery filary – cztery wizje lepszego życia dla ludu Zgrzytoszczęk.
---
### Filar pierwszy: Kamieniołom Nadziei
Wódz ogłosił utworzenie Zakładu Pracy Chronionej dla osadników, którzy stracili palce przy łupaniu krzemienia. Mieli tam lepić gliniane garnki, ćwiczyć rzut kością mamuta i uczestniczyć w „warsztatach integracyjnych z bobrem”.
Problem pojawił się już pierwszego dnia – nikt nie przysłał gliny. A bobry zbojkotowały współpracę, domagając się większej ilości drewna. Ale wódz podkreślał:
– Ważne, że garncarze mają miejsce! A że nie ma garnków? Przecież nie o produkty chodzi, tylko o społeczny klimat !
---
### Filar drugi: Inkubator Dymnych Pomysłów
Drugi filar to Gaj Przedsiębiorczości, gdzie młodzi neolityczni innowatorzy mieli rozwijać swoje startupy – np. „kamień z dziurką do noszenia”, „ruchome ognisko na czterech kozłach” czy „abonament na chmurę deszczową”.
Siedziba Inkubatora mieściła się w pustym szałasie z miękką trawą. Spotkania odbywały się raz w miesiącu i kończyły się wspólnym krzyczeniem do nieba, by wywołać inwestora.
Jeden z mieszkańców, Gżdacz Małopyski, zapytał:
– A kto te pomysły kupi?
Na co Dymonik Smalny odparł:
– Rynek sam się wygeneruje. Musimy tylko uwierzyć. I spisać projekt we wnioskach do Klanu Szwajcarów.
---
### Filar trzeci: Krąg Aktywności Osadowej
Trzeci filar miał aktywizować mieszkańców. Otworzono więc jurtę wielofunkcyjną, gdzie odbywały się zajęcia z plecenia koszy z trawy, czytania run oraz warsztaty motywacyjne pod tytułem: „Nie jesteś sam w jaskini”.
Zainteresowanie było umiarkowane. Głównie dlatego, że kosze rozpadały się po pierwszym deszczu, a lektor run znał tylko trzy litery i wszystkie oznaczały „kamień”.
---
### Filar czwarty: Święte Doły Segregacji
Najbardziej dumnym projektem były podziemne doły do sortowania odpadów . Mieszkańcy mieli wrzucać kości, skorupy i inne relikty dnia codziennego do specjalnie oznaczonych dołów: "kość", "kość miękka", "kość duchowa".
Problem w tym, że nikt nie rozumiał zasad sortowania. Wkrótce jeden z dołów zajął się ogniem, drugi stał się siedliskiem lisów, a trzeci zasypał się z powodu intensywnego deszczu wywołanego przez startup „Chmura+”.
---
### Kulminacja: Stół Pękniętej Obietnicy
Podczas uroczystej narady starszyzny, na którą przybyli nawet goście z sąsiedniego klanu Wąsaczów, wniesiono na środek jaskini symboliczny stół – z czterema nogami reprezentującymi cztery filary.
Wódz Arbur usiadł uroczyście. I wtedy – TRZASK!
Jedna noga się złamała. Potem druga. Trzecia odpadła z hukiem, a czwarta… zniknęła. Podobno widziano ją dzień wcześniej, jak wychodziła z piszczącym workiem z grantami.
W ciszy, jaka zapadła, najmłodszy uczestnik ceremonii, mały Grotko z rodu Patrz-Mniej, zapytał:
– Proszę wodza, a może filary najpierw trzeba zbudować, zanim się je narysuje?
---
### Morał neolityczny:
Nie wszystko, co ma cztery nogi, trzyma się kupy.
Nie wszystko, co nazwiesz „filarem”, wytrzyma ciężar rzeczywistości.
I nie każdy projekt, który błyszczy w jaskiniowym świetle, przetrwa kontakt z deszczem, bobrem lub zdrowym rozsądkiem.
---
Chcesz ilustrację do tej historii — np. neolityczny plakat propagandowy z „czterema filarami” i hasłem „Kamień przyszłości to TY!” ? Chętnie zrobię!
A nie pomijasz w opowieściach zagadnień dofinansowań, projektów, grantów, pożyczek?
Na początku w referendum trzeba lakomca odwołać za oklamywanie ludzi i nierealizowanie obietnic wyborczych, a później cała ta „ekipę” friza i wersow odsunąć od stolika.
Ile potrzebujemy głosów. Aby było referendum, młodsza ktoś taką wiedzę?
Nawet nie wiesz ile głosów a chcesz obalić?
Nie kompromituj się człowieku.
Żadne z powyższych. Sami nieudolni ludzie robiący kariery za pośrednictwem byłego skompromitowanego prezydenta za dychę. Tu tylko może pomóc osoba z zewnątrz i z poza tego trwającego latami układu który działa w tym mieście.
Kolejne miejsce w głosowaniu słuchaczy zajął szef klubu PO Sławomir Neumann, który krytycznie ocenił rząd PiS. – Jesteście rządem Pinokiów, codziennie te nosy wam się wydłużają. Zachowujecie się tak, jakbyście byli wszyscy wystrugani na jedną modłę: kłamać rano, kłamać w dzień, kłamać wieczorem, a może ciemny lud to kupi. A na dole, w pierwszym rzędzie siedzi wasz mistrz Gepetto. On to zrobił, on was wszystkich stworzył i wystrugał – stwierdził.
Na podium znalazł się również Jarosław Kaczyński, w imieniu którego nagrodę odebrał Marek Suski. – Przypuszczam – nie jestem pewien, ale przypuszczam – że pan być może wierzy w to, co pan mówi. I to jest rzecz opisana w socjologii, filozofii politycznej już bardzo dawno, no była ta definicja, jedna z wielu definicji ideologii – fałszywa świadomość – powiedział prezes PiS do Grzegorza Schetyny.
I Pani Zieleń zamiast Dudy na przewodniczącą PiS.
Zupełnie inna liga. Kulturalna, doświadczona i nie pieprzy głupot jak on.
Rozdział XXXVI: Królestwo, które znało tylko Środki
W Królestwie Wiecznych Środków nikt nie znał początku i nikt nie śmiał mówić o końcu.
Wszystko było środkiem –
trwania, planowania, konsultowania, budżetowania, obiecywania.
Smoki wciąż były głodne,
Pasterz śnił się czasem starszym mieszkańcom,
A młodzież — syta i pełna entuzjazmu — nie pamiętała już, skąd wzięły się ich miski.
Ci, co pamiętali, mówili cicho:
„Nie wszystko trzeba było robić, nie wszystko trzeba było mówić,
ale może wystarczyło — po prostu — coś zmienić.”
I wtedy MerLynx, stary doradca, uśmiechnął się w końcu z pełnym zrozumieniem.
Nie powiedział nic.
Zamknął tylko ostatnią stronę Kroniki i wyszeptał:
„Kończymy, byś mógł wracać.
A wracamy, byś nie zapomniał, po co kiedyś wyszedłeś w drogę.”
Koniec. A może... Przerwa?
A ja marzę o prezydencie z PiS. Pan Kryj powinien startować.
Katarzyna Piętos (z domu Malec) od 30 grudnia 2021 roku pełniła funkcję prezesa zarządu Agencji Rozwoju Lokalnego spółka z o.o. w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Partia Znajomych Królika
Partia 9,500 to za mało Jarku