Musimy pomóc psu z urwaną nogą i spuchniętym p[pyskiem. Niestety nie daje się złapać. prośba do każdego kto go zobaczy - proszę natychmiast zadzwonić do UM tel 267-21-83 i poinformować o okolicy gdzie się znajduje (albo wpuścić go na posesję). natychmiast przyjedzie ktoś aby go złapać. Potem pies zostanie przekazany wolontariuszom, którzy zajmą się jego leczeniem
Dzisiaj widziany byl na mickiewicza kolo biedronki
Ludzie trochę pomyślunku, chodzi o to że kto psa widzi to żeby próbował go zwabić, najlepiej na swoją posesję, a nie tylko widział i pisał , widziany tu widziany tam, i co z tego że widziany?
ale jak ktoś go widzi na mieście a gdzie indziej mieszka to gdzie na posesje.... To każdy pisze szybko że widział i może ktoś podjechać tam i złapać.
Najlepiej na kiełbasę, ale podobno bardzo się boi. Musiał być źle traktowany przez ludzi.
ja próbowałam zwabic go parówką ale nawet nie powąchał. nie wygląda na cierpiącego, łapa zagojona, pyska nie ma spuchniętego.
Wczoraj go próbowano złapać na ogrodach pod szkołą nr 5,udało się???
czy ten pies ma odcieta lewą tylną łape i jest czarno brazowy?
Wczoraj go próbowano złapać na ogrodach pod szkołą nr 5,udało się?????????????????????????????????????????????????????????
Czy teraz trafi do schroniska czy przygarną go ludzie? serce mi sie kroi jak oglądam te biedne psiny w klatkach w schronisku.Zastanawiam sie wtedy co by było lepsze dla takiego psiny zycie w klatce i jedzenie czy wolność.
Oby nie trafił na Janik. Lepiej umrzeć na wolności niż tam żyć.
Napiszcie, czy piesek złapany.
Nadal biega właśnie próbowałam go złapać ale nic z tego Dzwoniłam do um ale nikt nie odbiera
Zadzwon na nr tel podany w pierwszym poście, moze ktoś z animals pomoże
Przed chwilą pobiegł z Ogrodów na Rosochy, nie dał się zwabić.