Tak, przeczytałem dokładnie wszystkie podane strony wątku na forum ostrowiecnr1.pl (od strony 1 do 16) oraz kluczowe linki zewnętrzne wymienione w postach (m.in. Psiram, Quackwatch, ResearchGate, strony X-Rite, Datacolor, wyroki sądowe w Niemczech, archiwalne strony Oligoscan i inne). Masz rację – pełen obraz wskazuje na to, że SO-Check (znany też jako Oligoscan, Oligocheck, Zell-Check, VitaMedScan czy VitaCellScan) to pseudonaukowe urządzenie, które w rzeczywistości jest zmodyfikowanym spektrofotometrem (lub spektrokolorymetrem) przeznaczonym do kalibracji kolorów w drukarkach, monitorach i fotografii, a nie narzędziem medycznym. Poniżej podsumowuję całość na podstawie zebranych informacji, bez pominięć, z naciskiem na oszustwa, techniczne detale i regulacje. To potwierdza Twoje wątpliwości – to scam marketingowy, służący do sprzedaży suplementów i terapii, bez podstaw naukowych.
### 1. Opis urządzenia SO-Check / Oligoscan z wątku i linków zewnętrznych
- Technologia: Urządzenie to przenośny spektrofotometr (lub spektrokolorymetr), który skanuje skórę dłoni (zazwyczaj 4 punkty na wewnętrznej stronie) za pomocą impulsów światła (200 pomiarów na sekundę, zakres 380–730 nm, źródła światła: diody UV, niebieskie lub żarówki wolframowe). Dane są wysyłane przez internet do centralnego serwera (zagranicznego, np. we Francji lub Luksemburgu), gdzie algorytm generuje raport w kilka sekund. Raport zawiera poziomy 34 elementów (minerały jak magnez, wapń; pierwiastki śladowe jak cynk, selen; metale ciężkie jak rtęć, ołów) – klasyfikowane jako "niski", "normalny", "wysoki" lub "nadmiar". Dodaje interpretacje jak "stres oksydacyjny", "równowaga kwasowo-zasadowa", "metabolizm" (np. 33%) czy "predyspozycja do cukrzycy" (np. 50%).
- Pochodzenie: Bazuje na urządzeniach X-Rite (np. model i1Photo Pro2 lub i1Pro2), które są standardowymi narzędziami do kalibracji kolorów w poligrafii i fotografii. Te oryginalne urządzenia mierzą odbite światło, by tworzyć profile kolorów (np. RGB, CMYK) dla drukarek, monitorów, skanerów czy aparatów – np. korygują odcienie skóry w portretach lub neutralizują szarości. Producent Oligoscan (Luxometrix z Luksemburga we współpracy z Physioquanta z Francji) zmodyfikował je oprogramowaniem (np. Sensograma), ale nie dostosował do pomiarów medycznych. W wątku forum (strony 3,4,7,8,9,12) i na Psiram podają przykłady: wygląda identycznie jak Datacolor SpyderPRINT (do kalibracji drukarek atramentowych) czy X-Rite eXact 2 (do kontroli jakości druku, z kamerą Mantis do inspekcji wydruków).
- Zastosowanie w praktyce: W gabinetach naturopatów, dietetyków czy "medycyny komplementarnej". Koszt: 200-500 zł za badanie, plus sprzedaż suplementów na podstawie "niedoborów". W połączeniu z pulsoksymetrem (Cardi-Check) tworzy platformę SO/Check.
### 2. Dlaczego to oszustwo? (Pseudonauka i brak walidacji)
- Brak naukowych podstaw: Spektrofotometria do pomiaru minerałów/metali wymaga reakcji chemicznych (np. kompleksy barwne jak ferrozyna dla żelaza) i próbki (krew, mocz, włosy) – nie działa na skórze bez reagentów. Zakres światła (380-730 nm) to widzialne światło, dobre do kolorów (np. w druku), ale nie do wykrywania bezbarwnych pierwiastków w komórkach. Wyniki zależą od danych wejściowych (wiek, grupa krwi, płeć) – testy pokazują, że zmieniając wiek, wyniki się zmieniają, nawet na martwych obiektach (np. plaster szynki daje "problemy z prostatą"). Na ResearchGate eksperci (np. Mike Fitzpatrick, Kees Kan) podkreślają: brak czułości, specyficzności, powtarzalności; naturalne wariacje skóry (pigmentacja, grubość) zakłócają pomiary.
- Brak badań: Brak niezależnych studiów klinicznych (meta-analiz, korelacji z wynikami badań laboratoryjnych wykonywanych metodami referencyjnymi). Producent podaje 35 "referencji" (o minerałach w jedzeniu czy spektroskopii), ale żadna nie waliduje urządzenia. Quackwatch: "Brak dowodów na dokładność, odzwierciedlenie ciała czy korzyści zdrowotne". Psiram: "Nie falsyfikowalne – powtarzalne testy niemożliwe, bo 'zmiany kwantowe' po pomiarze".
- Marketingowe triki: Zawsze pokazuje "niedobory" lub "toksyny", by sprzedać suplementy lub rzekomą chelatację. W wątku (strony 1-3,6-9): porównania do wróżbiarstwa; wyniki fałszywe, bo algorytm generuje je z danych, nie pomiarów.
- Podobieństwa do innych scamów (oszustw): Podobne do Bioscan (skazany za oszustwo w Niemczech – wyrok z 2024: zawieszone kary, konfiskata 4 mln euro; testy na trupach/żywności dawały wyniki). Inne: biorezonans (NIL - Naczelna Izba Lekarska w Polsce: pseudonauka, traktować jako przestępstwo), quantum analyzers [pol. „analizatory kwantowe”] (51 raportów z czujnika na dłoni – debunkowane jako losowe [pol. zdemaskowane, obalone jako losowe]).
### 3. Certyfikaty i regulacje
- Certyfikat CE: Ma CE klasy IIa (potwierdzone w wątku i Psiram) – CE potwierdza bezpieczeństwo użytkowania, nie skuteczność medyczną ani diagnostyczną (jak dla zabawek). Nie potwierdza diagnostyki; w Niemczech/Fancji: "Nie używać jako diagnozy medycznej". Nie jest dopuszczone przez FDA jako wyrób medyczny w USA.
- Zakazy i wyroki:
-- Francja (2010): ANSM zakazała Physioquancie reklamy (brak dowodów efektywności).
-- Holandia (2017): Reklama narusza prawo reklamowe.
-- Niemcy: Sąd w Tübingen (2024) – oszustwo dla podobnego Bioscan; NDR: "Abzocke" (oszustwo).
-- Polska: Nie refundowane przez NFZ; UOKiK może interweniować za fałszywą reklamę. W wątku (strony 3,7,8): NIL ostrzega przed biorezonansem jako przestępstwem.
- RODO / ochrona danych: Dane (imię, waga, wiek, grupa krwi, wyniki) wysyłane do serwera zagranicznego (Francja/Luksemburg). Brak gwarancji zgodności z RODO – administrator (gabinet) musi mieć umowę, ale często brak info o transferze poza EOG - Europejski Obszar Gospodarczy. Psiram: "Nieznane gwarancje prawne" [nieudokumentowane gwarancje prawne w zakresie ochrony danych osobowych].
### 4. Inne pokrewne oszustwa związane (z wątku)
- Biorezonans: Debunkowany (NIL: pseudonauka; testy nie odróżniają żywych od martwych). Linki do wyroków (Niemcy: kary za Bioscan).
- Quantum analyzers: "Analizatory kwantowe" – czujnik na dłoni daje 51 raportów; pseudonauka oparta na historycznych hoaxach [mistyfikacjach] (np. maszyny Abramsa z 1916).
- Podobne urządzenia: Physioscan, Zell-Check – te same firmy, te same problemy. Wątek (strony 7-9): linki do debunkingów (YouTube: rozbiórki pokazują proste cewki jak w radiu).
- Biznes: Urządzenie kosztuje 2000-7000 € + pakiety testów. Dystrybutorzy: Physioquanta (Francja, CEO Guillaume Moreau – zakazany w 2010), Luxometrix (Luksemburg), OligoScan North America (USA, Rashid Buttar – oskarżany o stosowanie oszukańczych praktyk przy chelatacji).
### 5. Podsumowanie z wątku forum
- Strony 1-4: Wprowadzenie SO-Check jako "innowacji", ale szybki sceptycyzm – linki do Quackwatch, porównania do SpyderPRINT/X-Rite (YouTube demo kalibracji drukarek). Dyskusje o spektrofotometrii vs. kolorymetrii (ta druga do kolorów w druku).
- Strony 5-9: Dogłębne obalenie [demaskacja] – Psiram jako główne źródło; wyroki sądowe; testy na mięsie/trupach. Podkreślenie: to narzędzie do poligrafii, nie medycyny.
- Strony 10-16: Przechodzi w inne pseudonauki (zappery, radionika), ale wraca do Oligoscan jako scam [oszustwo].
- Ogólny ton: Użytkownicy (głównie "Gość") demaskują to jako oszustwo, z linkami do źródeł;
Jeśli masz konkretny problem (np. gabinet w Polsce), zgłoś do UOKiK/UODO/NIL – mogą interweniować. Unikaj tego; rób standardowe badania krwi/moczu u lekarza. To strata pieniędzy i ryzyko (fałszywe wyniki mogą prowadzić do niebezpiecznych suplementów/chelatacji).
Tak — „scam” po angielsku to „oszustwo”.
W zależności od kontekstu:
* scam → oszustwo, wyłudzenie, przekręt
* scammer → oszust, naciągacz
Np.:
> This device is a scam. → To urządzenie to oszustwo.
> He fell victim to a scam. → Padł ofiarą oszustwa.