Ja PG1 skończyłam rok temu, była ta sama Pani Dyrektor i problemów nie miałam. Wręcz przeciwnie...bardzo mi się podobało.
No a gdzie rodzice skoro wyszedł z domu pijany :) Gdzie nauczyciele ? w szkole przecież zareagowali jak trzeba zawiadomili pogotowie i policje. Co mieli jeszcze zrobić ? Swoją drogą prowadzę sklep wielobranżowy do sklepu przychodzi ojciec i kupuje papierosy dla 13-letniego syna. Nawet ze sprzedawczynią się zastanawialiśmy co mają w takiej sytuacji zrobić nauczyciele ? jak sobie radzić skoro tatuś pozwala.
Ewo, czego oczekiwałaś od dyrekcji i grona pedagogicznego? Pytam, ponieważ nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Nie wiem, czy wiesz, że są sytuacje, w których dyrekcja ma obowiązek wezwać policję, a jeśli tego zaniecha, zaniedba swoje obowiązki. Ten obowiązek regulują przepisy prawne. A gdyby Ewo nikt nie wezwał pogotowia albo policji i ten chłopiec zmarłby w szkole? Chyba przyznasz, że to możliwy scenariusz - dziecko tak pijane, że leciało z rąk.
A czy tylko pijany czy może ...
Tu powinno pojawić się pytanie, gdzie rodzice. To oni są odpowiedzialni przede wszystkim a nie szkoła. Tak najłatwiej. To nie, to oni powinni chować moje dziecko. Pani Ewo, brak pani krytycyzmu.
jeśli przyszedł do szkoły pijany to gdzie rodzice?zadaj sobie Ewa to pytanie
SUGERUJESZ, że wyszedł pijany z domu? Ja wątpię. Mnie martwi dziś to, że uczniowie zupełnie olewają nauczycieli a rodziców sie boją. Do domu pijany nie pójdzie a do szkoły już tak.
nic nie sugeruję 08:49, a post był do autorki wątku, wiem tylko tyle że to było rano, ale mimo wszystko nauczyciele są od nauczania, a od wychowania rodzice, ale widocznie ciężko ci to zrozumieć
Bo wie, że może napleść bzdur na nauczycieli i mu uwierzą. Rodzice bardzo nie lubią, jak ktoś zwraca uwagę na złe zachowanie ich pociech. Często moja sąsiadka reaguje na uwagi pod adresem swojej córki - gimnazjalistki- Moja córka? Nie, to nie możliwe, to takie dobre, dobrze wychowane dziecko. A dobrze wychowane dziecko pije, pali i włóczy się po nocach.
Co nie znaczy, ze dzieci nauczycieli są lepsze.
Jak sama piszesz wzywali pogotowie i policję.
Tak właśnie, gdzie rodzice, pani dyrektor zareagowała prawidłowo, może jest jakiś problem to teraz należałoby wspólnie z rodzicami załatwic
Ewa nie ma pewnie siły i czasu, nauczyciele jak prawie kazdy nie przyjmują krytyki a sytuacja dziecka po wizycie rodziców jest w szkole jeszcze trudniejsza i stąd biorą sie pomysły przeniesienia dzieci do innych szkół.
Ludzie - rodzice, to Wy jesteście odpowiedzialni za wychowanie swoich dzieci. Nie nauczyciele! Nauczyciel jest od nauczania i może co najwyżej pomóc rodzicowi w obserwacji zachowania i ewentualnie zwrócić uwagę co do jego wychowania. Bezsporne pozostaje jednak, to że nauczyciele nie mają w tej chwili żadnego autorytetu wśród uczniów (i coraz częściej wśród rodziców), na co sami sobie zapracowali.
Czemu sobie zapracowali?
Najprościej jest krytykować dyrektorkę,ale czy my rodzice potrafimy rozmawiać z własnymi dziećmi?Dlaczego obwiniamy innych za własną nieudolność? Moje dziecko ze wszystkimi sprawami przychodzi do mnie nie bojąc się złych reakcji.Słuchajmy co mówią do nas dzieci nie krytykujmy ich tylko wspierajmy a będziemy mieć suoer relacje ze swoimi pociechami
Dyrekcja sprawdziła się na medal
Podziękowania im się należą za szybką i sprawną akcję pomocy
Nigdy nie wiesz co Cię spotka, jaki numer wykręci Twoje dziecko ...
Dobrze że jest ktoś kompetentny kto reaguje w sposob prawidłowy
DZIĘKUJĘ więc......
A gdzie rodzice?