To, że Platforma Obywatelska jest w rozsypce, widzą dziś wszyscy. Ale w równie trudnej sytuacji są jej wyborcy, którzy po wielu latach bezwarunkowej wierności odwrócili się od partii nie-kaczyńskiego. Mają dość PO, nie zagłosują na PiS, a Kukiz ich zwyczajnie przeraża. Partia NowoczesnaPL to pierwszy projekt od dziesięciu lat, który może przejąć elektorat wypalonej Platformy.
Nie można całe życie sprzedawać swoich przekonań za ciepłą wodę w kranie. Duży, europejski kraj nie powinien rządzić się tylko takimi wartościami i hasłami. Jak zauważył Ryszard Petru, z którym wiele osób wiąże dziś duże nadzieje, ciepła woda w kranie jest też w Kijowie. On obiecuje więcej.
29-letni Piotrek z Warszawy jest typowym "zawiedzionym na PO". – Głosowałem na nich odkąd tylko uzyskałem prawo wyborcze. Te wybory były pierwszymi, gdy nie oddałem głosu Platformie Obywatelskiej, czyli Komorowskiemu. Politycy mogą nam wmawiać, że to nie to samo, ale to bzdury. Komorowski to ten sam obóz – mówi. Piotr nie tylko po raz pierwszy nie zagłosował na kandydata PO, ale i po raz pierwszy w ogóle nie poszedł na wybory.
Niestety nowa partia promuje model rozwoju(?) przyjęty w Bangladeszu lub na Ukrainie, czy indywidualne fortuny i wyzysk całej reszty. Ukrainę doprowadziło to do wojny i rozkładu. Skąd jeszcze w Polsce to naiwne myślenie u niektórych, że skupienie prawie całego kapitału w rękach niewielkiej kasty przyniesie nam dobrobyt, rozwój i innowacyjność? Bzdura, ta kasa trafia do rajów podatkowych i tyle ją widzieli.Nawet Miller mówi jak jest.
Odnosząc się do inicjatywy NowoczesnaPL Ryszarda Petru, Miller ironizował, że powinna się ona raczej nazywać BankiPL albo SyciPL.
Wiadomo, kto tworzy tę formację
— zaznaczył Miller. W opinii szefa SLD za inicjatywą ekonomisty stoją banki.
Wystarczy popatrzeć na karierę pana Ryszarda Petru
— powiedział Miller.
Jego zdaniem, nowa partia ma rację bytu wtedy, gdy jest na nią zapotrzebowanie.
Będzie zapotrzebowanie na partię pana Petru, to będzie. Zobaczymy
— mówił Miller, dodając, że rozstrzygnie się to w najbliższych tygodniach i miesiącach.
Czy tym ludziom można jeszcze zaufać?
https://www.youtube.com/watch?v=wlYQrnRP0j4&feature=youtu.be
Projekt zapowiada się dobrze, ale szans wielkich nie ma w społeczeństwie nastawionym na brać, wolą wybierać obiecywaczy cudów niż ludzi konkretnych.
No kolejna wolta czekistow w starym stylu z komuny, zreszta oficer prowadzacy Olechowski juz zapowiedzial publicznie i dal sygnal do resortowych jaki jest plan gry hahaha......ale to sa prostaki. Ciekawe czy Polacy sie nabiora? trzeba ich uswiadamiac czy jest nowoczesna pl....buuuahahaha w ogole jaka sugestywna prostacka nazwa w celu zmylki....jak zawsze zreszta........oni inaczej nie potrafia....wieczna dezinformacja i pompowanie strachu, ech jak zawsze. czerwone prostactwo genetyczne homo sovieticus. A nawiasem mowiac , ciekawe ilu z nich to rodzinnie sa matrioszki, ilu zmienilo nazwiska z sowieckich hahaha:-)) To naprawde jest gartska po 1989, i polacy mogli by ich zadeptac, tylko musza sie policzyc i miec wiedze czym byl 1989 rok.
Ryszard Petru był nieformalnym doradcą Premiera Donalda Tuska
- taka informacja znajduje się w notatce służbowej ambasadora USA w Polsce, którą można przeczytać w całości na wikileaks:
W notatce służbowej z 19 marca 2009 w punkcie 3 autor charakteruzyje Ryszarda Petru, następującymi słowami:
"były wspópracownik Balcerowicza a obecnie nieformalny doradca Premiera Tuska"
Taki to ci powiew świeżości bankstera, który od prawie 20 lat "doradzał" swoim PARTYJNYM kolegom z Unii Wolności - najpierw jako formalny doradca wicepremiera Balcerowicza - potem jako nieformalny doradca Premiera Tuska...
Kochani zafascynowani "nowoczesnością" Pana Petru - błagam Was o opamiętanie i odrobinę trzeźwego spojrzenia na to z kim macie do czynienia.
Trwa podmianka szyldów partyjnych WEWNĄTRZ jednej i tej samej klasy politycznej, wewnątrz jednej i tej samej grupy ludzi, która mami nas pięknymi hasłami od wielu, wielu lat.
No i wszystko jasne. Każda partia, która nie jest Pisem, to komuniści, ewentualnie żydzi. Dziękuję że nam wszystko wyjaśniliście towarzyszu. Smutna prawda, z którą socjalista typu mirkaz44 nigdy się nie pogodzi, jest taka że to bogactwo i władza jest motorem postępu. Biednych interesuje własne przetrwanie, dlatego nigdy nie dojrzą dalej niż koniec własnego nosa i zawsze będą biedni.
Zobacz wyniki wyborów, nawet wpisy na tym forum albo 100 innych objawów: w 95% właśnie tak jest. Nasze społeczeństwo zostało podzielone przez kaczystów na dwa wrogie obozy. To nie jest wątek o tym jak się komu powodzi, ale o tym, że niektórym nie spasuje żadna liberalna partia i ledwie powstanie będziesz obszczekiwana jako socjalistyczny twór, co jest totalnym absurdem. Dla mnie komuchami są Pisowcy (zwłaszcza pod względem wizji gospodarki i wszelkiej maści pomocy socjalnej), jedyną różnicą jest ich umiłowanie kościoła. Powiedz mi prosze co wspólnego z komunizmem/ sowietami ma Balcerowicz, poza tym że posprzątał większość łajna jakie zostawili w Polsce.
Stary wyświechtany banał,wszystkiemu winni są kaczysci,na mnie to nie działa.Także nie produkuj się,szkoda twojego czasu.
Wszystko zaczęło się od "zamachu smoleńskiego" i oskarżania polski rząd o morderstwo w spółce z putinem. Stroną jątrzącą był kaczyński i jego świta. Później było już z górki. Nie bez powodu PIS odwołuje się wyłącznie do wszelkich niezadowolonych i frustratów i szczuje ich na "lemingów" odpowiedzialnych za "ruinę kraju" (tak, wg A.Dudy nasz kraj jest w ruinie). PO odgryzało się zbyt nieudolnie i dostało za swoje. Umówmy się tak: Duda niczego jeszcze nie pokazał, podobnie jak Nowoczesna.pl, bo dopiero zaczynają. Ja dam szansę Dudzie, ty chwilowo odczep się od Petru, OK? Jak mawia Pismo, "po owocach ich poznacie".
"cygan Pis" raz już przez Polskę przeszedł, głównie głosami ciemnej wsi, oby już nigdy więcej. Pisem nie straszę, bo dla mnie to mógłby rządzić choćby i Jaś Fasola, dla mnie osobiście żadna różnica, ale martwię się o swoją ojczyznę, która już raz przez komunizm przechodziła i teraz możemy go mieć raz jeszcze, tyle że pod przykrywką katolickiej prawicy.
Tak jeszcze na koniec.
Autor tajnej depeszy wysłanej z amerykańskiej placówki w Warszawie do urzędników w Waszyngtonie, przedstawił Ryszarda Petru jako jednego z byłych współpracowników Leszka Balcerowicza, prowadzącego rozmowy w sprawie ewentualnego wsparcia finansowego ze strony Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Autor depeszy tłumaczył, że protegowani Balcerowicza dominują w środowisku liczących się w Polsce ekonomistów. Petru miał zapewnić Amerykanina, że w razie kryzysu polskie władze mogą liczyć na wsparcie w wysokości 10 miliardów dolarów. W ocenie urzędnika, rozmowy prowadzone przez Petru miały przygotować amerykańską dyplomację.
Z depeszy dowiadujemy się, że Petru był „nieformalnym doradcą” Donalda Tuska i „formalnie nie zajmuje żadnego stanowiska w rządzie”. Lider stowarzyszenia NowoczesnaPL działał jako pośrednik, by nie zaburzyć promowanego przez rząd obrazu Polski jako kraju, którego kryzys gospodarczy nie dotknął w poważniejszym stopniu. Pracownik amerykańskiej ambasady zauważał przy okazji, że największym problemem zagrażającym polskiej gospodarce były banki. 70 proc. z nich należy do zagranicznych korporacji. „Instrukcje dotyczące zatrzymania akcji kredytowej i przeczekania kryzysu ze strony dominujących banków z Rzymu, Frankfurtu czy z innych miast, skierowane do ich lokalnych filii, mogłyby przynieść katastrofalne skutki dla polskiego sektora finansowego” – czytamy. Odnosząc się do polskiego rynku hipotek, autor wiadomości informuje amerykańską dyplomację, że jest on zdominowany przez franka szwajcarskiego.