20:52 naucz się pisać a później pisz.
Jeżdżę gdzie indziej.
Raz tylko.w nagłym przypadku byłam tu z dzieckiem 2 doby,dlatego mam porównanie...
A jaki personel ordynarny
To opowiedz w takim razie na czym polega roznica między oddziałem w Ostrowcu. A innymi
Nam też pomogli ale to nie znaczy że jest tam dobrze. Na glownym oddziale jedna lazienka na 2 izolatki- powiem delikatnie ze to nie porozumienie. Natomiast maly oddzial biegunkowy jesli mozna to cos tak nazwac to jest cos nie do opisania. Podroz w czasie w lata PRL chyba najtrafniej oddadza to co tam widzialem. Moja corcia na szczescie jest jeszcze mala i nie bedzie tego pamietac ale ja nie zapomne nigdy. Do tej pory mam teaume po tym pseudo szpitalu w 21 wieku. Nie wspomne o personelu. Najgorsza taka dlugoletnia pracownica z krotkimi wlosami. Takiego gbura i chama jeszcze nie spotkalem w sluzbie zdrowia.
nie chodzi o obowiązek tylko o pewne standardy, które szpital Ostrowiecki powinien nam zapewnić. Remont pediatrii powinien iść na 1 miejsce z budżetu.
Ale pierdoly wypisujecie....
Dziesięć dni to nawet niecały pobyt na koloni letniej, bo pobyt trwa dwa-trzy tygodnie no i w wieku czterech lat dzieci już chodzą do przedszkola i mogą się bawić z innymi dziećmi. Nie widzę tu porównania z rocznym dzieckiem.A swoja droga Panie Tomaszu ciekaw jestem czy ty oddałbyś swoje roczne dziecko na dwa miesiące do szpitala z możliwością widzenia dwa razy w tygodniu przez pól godziny?
Ludzie tak bylo 20 - 30 lat temu w calej Polsce. Nikt nie broni teraz matka być z dziećmi.