Odbiegliscie od tematu.... pedagodzy nie maja urlopu w okresie przerwy swiatecznej....no ale przeciez za darmo nie pracują jakby nie bylo...inni pracują na zmiany i w święta i co tez maja sie burzyć???
Ale to przecież nie pedagodzy założyli ten wątek, więc chyba nie mają z tym problemu? Jaki sobie zawód wybrałeś taki masz. Trudno, żeby nauczyciel pracował na trzecią zmianę w święta.
Ta, na wakacje lektura do czytania... widać dawno w szkole nie byłeś, nie masz dzieci, ale powiem Ci, fantazji można pozazdrościć. Może jeszcze w wakacje ją omawiali w parku z nauczycielem? Podsłuchuj dokładnie ewentualnie dopytaj jak nie dosłyszysz.
A dlaczego nie można czytać lektur w wakacje? Są tacy co uczą się też w wakacje jak im zależy, żeby dostać się do dobrego liceum bądź na uczelnię! Niestety Talar ma rację pisząc o podsłuchanej rozmowie.Ja kiedyś słyszałam podobną. Idzie trzech małolatów z papierosami w zębach tuż przede i jeden z nich odbiera telefon od rodzicielki, której odpowiada ,,wyluzuj mama uczę sie teraz do kartkówki".Pora była dodam przedpołudniowa.
więcej problemu wy robicie niż nauczyciele z powodu pracy w okresie przerwy świątecznej
Messi, założycielu wątku! Za karę, że go założyłeś powinieneś już nigdy nie strzelić gola!!!!
Chyba merci o ile dobrze pamiętam francuzki.
przepraszam francuski
Ustalilismy, pani minister jest dziennikarka i nie ma ppjecia o szkole i nauczycielach. Dlatego eksperymentuje, a moze sie uda. Dlaczego nie moze zajmowac sie oswiata ktos kto sie na niej zna. Polityka
A czy w ogóle ktoś w rządzie ma pojęcie o oświacie?
Ale co do tego ma francuski i za co dziękujesz?
Mch, a ty i talar to nie jedna osoba? Czytać można co się chce w wakacje ale żaden nauczyciel nie daje lektur do czytania na czas wolny od nauki. Teraz pomyśl czy to zaległa lektura czy na zapas. Nie wypisujcie bajek bo srednio rozgarnięty 9latek uśmiałby się czytajac je.
ja w takie cuda to nie wierzę,
Można przecież zakazać czytania w wakacje, święta i dni wolne od nauki. Podpowiedzieć pani minister.
Wszyscy moi znajomy pedagodzy mają ok. 20 wolnych dni w okresie świąteczno noworocznym. Żaden z nich nie idzie nawet na 1 dzień do pracy. O czym tu mowa?
Bzdury piszesz. Po pierwsze, dlatego bo moje dziecko chodzi i szkoła jest otwarta. Po drugie może uczą w szkołach średnich i dla kogo chodzić, dla pustych ścian?
Wszyscy przecież nie pracują.
Co za różnica czy w szkole średniej czy w podstawowej? Wolne mają i już.