A nie macie dodatków jak w np. Sz.Specjalnych.
W myśl ustawy nauczyciele w DD, pogotowiach, opiekuńczych, Domach Młodzieży podlegają i są pracownikami samorządów.Nie podlegają więc KN.
Mam pomysł-zlikwidujmy ten skostniały twór jaki są szkoły-to tylko stress dla uczniów i ich kochajacych rodziców.A nauczycieli -na szafot!
Ja mam lepszy - niech pensja będzie uzależniona od wyników pracy. To rozwiąże wiele problemów.
Pomysł świetny, pensje będą malutkie u niektórych nauczycieli.
Popieram, na szafot, nie będzie miał kto uczyć to będzie super, będzie wolność. Piszcie tak dalej to na pewno młodzi ludzie pójdą w kierunku pedagogicznym. Starsi odejdą na emerytury lub renty, to wtedy docenicie nauczycieli.
Nie było by takiego halo na temat nauczycieli jakby rodzice poświęcali więcej czasu swoim pociechom.Dziecko wszak wychowuje się od najmłodszych lat bo wtedy kształtuje się jego charakter. Jakie potrafią być dzieci nawet względem siebie to chyba wszyscy wiedzą.Ja proponuję zlikwidować szkoły publiczne. Nauka powinna być płatna!
Jak się ma do tematu wolnego wychowywanie dzieci od najmłodszych lat i co chcesz nam powiedzieć?
1. Jako nauczyciel chciałabym poinformować:
- pracuję zgodnie z przepisami prawa oświatowego, wykorzystuję tyle urlopu, ile mi przysługuje i w czasie określonym odpowiednimi przepisami; szkoda, że społeczeństwo zauważa wyłącznie ten "bardzo długi" urlop, a nie widzi niedogodności związanych z tym, że nauczyciel, jak NIKT INNY nie może wziąć urlopu w dowolnym terminie;
- wolałabym mieć JAK WSZYSCY 26 dni urlopu, w tym urlop na żądanie, który mogę sobie zaplanować wtedy, kiedy chcę, a nie wtedy, kiedy chce tego MEN;
-chciałabym JAK WSZYSCY móc odebrać dzień wolny za święto przypadające w sobotę;
- chciałabym JAK WSZYSCY móc uczestniczyć w pogrzebie bliskiej mi osoby, niekoniecznie spokrewnionej; mieć możliwość wzięcia w tym przypadku dnia wolnego innego niż urlop okolicznościowy; móc wziąć dzień wolny również w innych nieprzewidzianych okolicznościach;
-chciałabym pracować JAK WSZYSCY w określone dni i w określonych godzinach i mieć takie warunki pracy, żebym nie musiała przynosić pracy "papierkowej" do domu - nie dlatego, że nie chcę jej wykonywać w szkole, tylko dlatego, że w szkole nie mam ku temu warunków; w przypadku: zebrań, kiermaszy, festynów, a zwłaszcza wielodniowych wycieczek (praca trwająca całą dobę) i innych wydarzeń wymagających pozostania w pracy poza wyznaczonymi godzinami chciałabym otrzymywać JAK WSZYSCY wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych;
- szanuję moich wychowanków, ich rodziców oraz moich przełożonych i tego samego domagam się dla siebie, a sposób, w jaki Pani Minister się do mnie zwróciła z najnowszym pomysłem odbieram jako BRAK SZACUNKU.
2. Jako rodzic informuję:
- nie żyję na pustyni i jeśli pracuję to z moim dzieckiem może zostać: tata, babcia, siostra, ciocia, sąsiadka, niepracująca mama koleżanki dziecka i wiele innych osób;
- swój urlop spędzam z dzieckiem; było tak zawsze, również gdy pracowałam w innym zawodzie i przysługiwało mi 26 dni; nie korzystałam z możliwości wyjazdu w innych terminach, choć tak jest taniej, bo DZIECKO CHODZIŁO DO SZKOŁY. Tymczasem teraz rodzice domagają się, by szkoła pracowała w wakacje, ale zabierają dziecko do Egiptu w październiku i dziwią się, że potem ma zaległości w nauce;
- nie domagam się lekcji w dni wolne od nauki, ponieważ uważam, że dziecko MA PRAWO DO ODPOCZYNKU; nie życzę sobie, by to prawo było mu odbierane, dlatego że są rodzice, którzy nie lubią przebywać z dzieckiem i chcą dla niego lekcji w ferie, wakacje i w okresach "okołoświątecznych" (bo świetlica to za mało, jak się dowiadujemy z mediów);
- szanuję innych ludzi i domagam się szacunku, dlatego proszę, by Pani Minister nie zwracała się do mnie w swoich listach otwartych per "wy", bo na ":ty" nie przechodziłyśmy.
3. Jako człowiek informuję...
...że głęboko współczuję dzieciom wychowywanym przez szkołę i instruktorów na zajęciach pozalekcyjnych, bo rodzice nie mają dla nich czasu oraz ich rodzicom, którzy na starość nie zostaną otoczeni rodzinną opieką, bo dzieci potraktują ich tak samo, jak zostały potraktowane w dzieciństwie.
4. Jako obywatel proszę...
...by Ministerstwo zajęło się problemami rzeczywiście ważnymi dla naszych dzieci, bo próbami skłócenia nauczycieli z rodzicami na pewno wiele nie zdziałamy.
Dla wiadomości dziennikarzy - proponuję, żeby rzetelnie podawać informacje o tej szalonej ilości dni wolnych nauczyciela w Polsce, zapoznać się z tabelami dotyczącymi wolnych dni roboczych w innych krajach UE - przykładowo: Wielka Brytania - 62, Węgry - 80, Niemcy - od 64 do 88, Finlandia (z której, jeśli chodzi o poziom nauczania należy brać przykład) - 92 (może dzieci tam dlatego osiągają takie dobre wyniki, że należycie wypoczywają).
I życzę refleksji na Święta.
Z poważaniem
(nie tylko) nauczyciel
Nazwisko do wiadomości redakcji
P.S. Podpisuję się rękami i nogami, i czy jeszcze tylko można...
a nie mówiłem ,że nauczyciele mają przechlapane.....
Droga Pani Nauczycielko , wzruszyła mnie Twoja historia, ale masz wyjście z tego koszmaru, po prostu rzuć tę nieludzką robotę, odejście z pracy zajmuje z 5 min , no góra 10.
Będziesz miała upragniony urlop na żądanie , a i 26 dni urlopu będziesz mogła sobie wziąć kiedy będziesz chciała,żadnych koszmarnych przerw świątecznych, czy też ,o zgrozo płatnych ferii zimowych itp .
jeszcze raz napiszę, więcej pokory , bo mnóstwo ludzi pracuje ,w o wiele cięższych zawodach niż wasz , nie mając nawet ułamka waszych przywilejów i jakoś się nie skarżą .
więc nie powtarzajcie jak mantrę , jak to macie źle , bo tylko wkurzacie resztę społeczeństwa.
wesołych świąt.
Drogi skinnerze,
wzruszył mnie twój post - ty równiez masz wyjście z koszmaru w którym przebywasz - wystarczy, że rzucisz obecną robotę i skończysz studia pedagogiczne, a potem zaczniesz pracować jako nauczyciel.
Zajmie co to 5 lat, góra 8.
więc nie powtarzaj jak mantrę, że inni mają tak dobrze, bo tylko wkurzasz resztę społeczeństwa.
wesołego dyngusa
Drogi skannerze , mnie natomiast Twój post bardzo zmartwił, po jego przeczytaniu doszedłem do smutnych wniosków,że brak Ci umiejętności czytania tekstów ze zrozumieniem.
Na wszelki wypadek wyjaśniam, w żadnym z moich postów nie narzekam na swoją pracę , jestem z niej zadowolony, mimo że nie mam tyle przywilejów jak nauczyciele.
Więc następnym razem czytaj powoli i uważnie i pomyśl dwa razy, co chcesz napisać.
Pzdr.
drogi skinnerze, ja również jestem szczerze zmartwiony faktem, że nie rozmiesz tego, co zdarza ci się czytac.
Nie wiem gdzie wyczytałeś, jakobym sygerował twoje narzekanie na pracę ? W moim poscie nie ma o tym ani słowa !. Więcej - widzę człowieka, któremu naprawdę powiodło się w życiu :)
Z twojego posta przebija jednak trudno skrywana frustracja. Kierując się więc troską o twoją równowagę emocjonalną - nadal doradzam, abyś nie dusił w sobie tego "wkurzenia" na nauczycieli i podjął męską decyzję o przekwalifikowaniu na nauczyciela.
Więc następnym razem czytaj powoli i uważnie i pomyśl dwa razy, co chcesz napisać.
drogi skannerze cytuję:
"Drogi skinnerze,
wzruszył mnie twój post - ty równiez masz wyjście z koszmaru w którym przebywasz - wystarczy, że rzucisz obecną robotę i skończysz studia pedagogiczne, a potem zaczniesz pracować jako nauczyciel." koniec cytatu.
Raczej jasno sugerujesz moje niezadowolenie i narzekanie , z czego wyciągnąłeś takie wnioski , to już Twoja słodka tajemnica.
Może gdybyś przeczytał(ze zrozumieniem) wszystkie moje posty , to sam pewnie doszedłbyś do wniosku ,że Twoja wypowiedź jest pozbawiana sensu
Nieświadomego niczego pedagoga z 21.11 informuję, iż poza oświatą życie wgląda inaczej. Ma się problem z urlopem dłuższym niż tydzień, zostaje się bezpłatnie po godzinach, a czasem i w soboty. Nie jest się pewnym wypłaty. O urlopie na pogrzeb znajomego nie ma mowy. Wszyscy biorą urlopy w wakacje i ferie ze względu na dzieci. Żałuję, że nie wybrałam zawodu nauczyciela. Mogłabym przez 1/3 roku zbijać bąki w dni wolne, a 2/3 pracować na 1/2 etatu, czyli 20 godzin tygodniowo.
ale by się dzieciaki cieszyły,po co uczony naród,lepszy ciemny
Jak to ze zwykłego listu otwartego Pani Minister rozpoczęła się potężna dyskusja, co widać po rozmiarach tego i nie tylko tego wątku. List jak list, nie uwłacza w żadnej mierze godności nauczycieli ani dyrekcjom szkół. Należy go potraktować jak normalne pismo urzędowe, tylko podane do publicznej wiadomości w celu doinformowania rodziców. Przy okazji tegoż listu obudziły się ze snu wszelkie fobie antynauczycielskie. Prawda pewnie leży po środku, ale nie jest tak, że zawód nauczyciela jest lekki, łatwy i przyjemny. To jest trudna, momentami ciężka praca i powinna być godnie nagradzana. Prawdą też jest, że w wielu zawodach "odchodzi" się lub odeszło od szczególnych przywilejów. To niestety spotka i kartę nauczyciela, niektóre zapisy nie przystają do dzisiejszych czasów. Znajdują się tu także posty skrajne, tak z jednej i drugiej strony - co niestety obrzydza tą dyskusję. Szanować należy każdy zawód i każdego dobrze wykonującego ten zawód. Państwu Nauczycielom życzę zorganizowania przyjemnych zajęć w najbliższym czasie, na przekór obawom Pani Minister.
Popieram panią minister. Nauczyciele /w większośći dyplomowani / powinni postarać się i w czasie ferii zorganizować atrakcyjne zabawy dla uczniów. Pomysłów jest mnóstwo, wystarczy tylko ruszyć głową i nie zakładać z góry, że i tak nikt nie przyjdzie do szkoły.