Prezydent wywodzący się z PO, za zgodą zdominowanego przez PO Senatu, zarządził referendum, w którym obywatel mają m.in. powiedzieć, czy są za tym, by wątpliwości co do treści przepisów podatkowych rozstrzygać na korzyść podatnika. A dzisiaj PO głosowała w Sejmie przeciw takiej propozycji. Czy to nie przejaw politycznej schizofrenii?
Ale dzisiaj wszystko wróciło do normy. Znowu widzimy tę niedobrą twarz Platformy – jakże różną od tej z jej początków, gdy deklarowała ona wolę obniżenia i uproszczenia podatków. Przecież to Platforma proponowała system podatkowy wyrażany hasłem 3x15 (przypomnę: chodziło o15 procentowy CIT, PIT i VAT).
Jeśli już wspominamy początki Platformy – gdy na przełomie wieków ją współzakładałem, do głowy by mi nie przyszło, że niespełna 15 lat później, w głosowaniu sejmowym nad uczynieniem praktyki podatkowej bezpieczniejszej i bardziej przyjaznej dla obywatela, „ZA” będą głosować wszystkie kluby od lewicy po prawicowy PiS, a „PRZECIW” będzie tylko jeden jedyny klub Platformy Obywatelskiej.
Parafrazując słowa klasyka, rzec by można: – Platformo, nie idź tą drogą.