Gosciu z 15 22 ja bardzo przepraszam ludzi ktorzy pracują i szanuję ich prace piszac o ,,nierobach ,, było na uwadze ludzi ktorych znam ze mają po kilkoro dzieci i co wtorek i czwartek idą po dary do MOPS a nikt nie chce pracowac w tej rodzinie i wolą brac marne grosze bo Panstwo Polskie im da .Takim ludziom jak ty wspołczujębo sama kiedys przeszlam taką sytuacje ibadzcie dzielni a dacie radę los sie do was usmiechnie pozdr.
dokładnie oto Polska własnie-i Polacy wspaniały naród/nie wszyscy posiedli to szczescie by miec w tym miescie prace,niestety tu dostaja ja tylko nieliczni a raczej ci ktorzy posiadaja wieksze badz mniejsze znajomosci i nie opowiadajcie ze reszta to nieroby,macie pretensje do ludzi?zwykłych ludzi?nie osmieszajcie sie idzcie wyzej z tym problemem.
dlaczego mamy podziały?dlaczego człowiek nie moze zyc godnie ?miec prace i nie zebrac w Mops,nie zebrac o prace,o chleb bo dzis jest tak ze nawet biuro pracy nie pomoze tylko tyle ze jest,czasami ludzie nie maja na bilet by tam dotrzec ale kogo to obchodzi?czy pania za biurkiem?
Mnie ogarnia złosc ze chodza takie damy kameliowe-zero wykształcenia i tym samym zero kultury to ze im sie wiedzie uwazaja za niezmienne i sa takie roszczeniowe ze nie widza nic procz swojej madrosci a innych traktuja z pogarda i lekcewazeniem bo im sie wiedzie ale ale pomaluniu fortuna kołem sie toczy...tylko ze potrafia konkretnie zdołowac człowieka.Poniżyc.
Pracując we dwójkę można spokojnie utrzymać rodzinę o ile oczywiście potrafisz się gospodarować i nie kupujesz tysiąca zbędnych gadżetów, które musisz mieć na pokaz.
Dobrze, niech sie rodzą głupawe dziecka w ilości hurtowej, przynajmniej bedzie kogo uczyć, bo ja mam wtedy chleb.
Bzdura gościu 05:58. Pracując we dwójkę można ledwo wiązać koniec z końcem. Takie są realia. O żadnych gadżetach nawet nie piszę, bo to abstrakcja. Pewnie jesteś pismenem sądząc po godzinie Twojego posta.
dokładnie pracujac we dwoje ledwo sie wiaze koniec z koncem,opłaty,zycie,szkolne lub przedszkolne wydatki o czym ty mówisz o jakich gadzetach???chyba ze pracujesz na wysokim stanowisku i maz to i na Teneryfe mozesz jechac....ale nie pitol ze przy najnizszej krajowej masz rarytas...
Nie pitol że wszyscy zarabiają najniższą krajową, może oficjalnie na papierze.
Tak to jest prawdą ze patologia bedzie miała więcej dzieci.Patrząc obiektywnie kobieta ktora ma obecnie 27 lat jest 5-ym dzieckiem w ciązy.Ja sama sobie zadaje pytanie jesli kazde jest innego ojca kto te dzieciaki utrzymuje - Nie zazdroszcze tej patolęogi o ile myslę to o złym prawie Polskim - do ktorego mam szacunek ale nie do urzdnikow ktorzy taką patologię popierają.Myslę ze my społeczenstwo chcemy pomagac ale nie patologji i czas zmienic to .Uwazam ze zrobienie dziecka to nie problem .Problem to wychowac to dziecko i zadbac aby ono nie odczulo tej biedy.Ale robic sobie dzieci poto aby podatnicy płacili na czyjes dzieci to myslę ze chyba zła polityka Polskiego panstwa i czas na zmiany dla PiS.Patologi nie trzeba wspierac jest potrzeba pracy a nie pieniędzy bo gotową rybkę zjemy szybko i co DALEJ.A gdy musimy zapracowac aby ją kupic nie zjemy jej za pierwszym podejsciem gdyz pomyslimy jutro tez jest dzien i musimy cos zjesci nasze dzieciaki. i tą płętą zakonczę.
To ilu ma ludzi pracować w rodzinie w takim razie, żeby jakoś sobie radzić, na poziomie lepszym niż "wiązanie końca z końcem"? Nie bardzo rozumiem, najczęściej jest tak, że rodzice pracują, a dzieci się uczą, ale prawda, z jedynym, z dwójką dzieci da radę żyć na dobrym poziomie, jednak z pięciorgiem dzieci gorzej, dlatego polecam myśleć.
Gość z 7:50 - mistrzowskie podsumowanie, bo tylko do tego to prowadzi.
C0000 podejrzewam że nie masz jeszcze swojej rodziny, dzieci tym bardziej więc raczej nie wiesz o czym piszesz. Jeśli uważasz, że z dwójką dzieci da radę żyć na dobrym poziomie zarabiając minimalną krajową to gratuluję myślenia. Naprawdę... No chyba, że ktoś mieszka z rodzicami itd. Wtedy jakoś to jest..
Ja nie mam swoich dzieci, ale jednak rodzice mnie utrzymują, bo studiuję w innym mieście, wiec mniej więcej 2tysiące dają mi na utrzymanie się miesięcznie, więc chyba jest to schematnormlanej rodziny, a pracuje oboje rodziców, i nie jest wcale tak, że wiążą koniec z końcem ledwo co. Nie mówimy o minimalnej krajowej konkretnie tylko mowa była o tym, że dwie osoby w rodzinie pracują. Da się żyć na poziomie, jeśli swoje plany życiowe się przemyśli, wykształci odpowiednio zawodowo, pewnie można mieć kilkoro dzieci, ale później nie ma się wykształcenia na tyle dobrego, żeby nie pracować za tą najniższą krajową, taki jest mój przekaz. Ja sama także nie mam zamiaru rodzić dzieci na potęgę, a już na pewno nie przed trzydziestką. Seks z probówką, wybacz, rozśmieszona jestem, ale jak kogoś na to stać, to niech korzysta z in vitro, jakiś masz w tym problem?
nie każdy musi mieć mgr.przed nazwiskiem ale każdy powinien otrzymywać godne wynagrodzenie za swoją pracę.
Sama sobie zaprzeczasz. Skoro dają Ci 2000 miesięcznie to niemożliwym jest aby zarabiali minimalne wynagrodzenie bo zostawałoby im na życie około 400 - 500 zł. Ja pisałem o minimalnej krajowej bo taką zarabia większość ludzi. Może pracować ciężko dwie osoby ale jeśli zarobią tylko pensję minimalną to będą ledwo wiązać koniec z końcem. Ty zaprzeczyłaś takiemu stanu rzeczy a teraz próbujesz wywinąć kota ogonem. Więc jak to jest? Da się czy nie da się żyć na dobrym poziomie z dwójką dzieci i minimalną pensją?
Bzdury piszesz i tyle. Znam mnóstwo ludzi, z wielodzietnych rodzin które są dobrze wykształcone, znam też jedynaków którym tego wykształcenia brakuje. Takie uogólnianie jak Twoje nie prowadzi do niczego dobrego. Poza tym, w dzisiejszych czasach wykształcenie nie idzie wcale w parze z zarobkami. Jeszcze jedna sprawa. Skoro dostajesz co miesiąc od rodziców 2000 zł to za przeproszeniem guzik wiesz o życiu. Wielu ludzi ciężko pracując nie dostaje takiej kwoty, zdajesz sobie z tego sprawę? I ty śmiesz pisać o tym, czy da się żyć czy się nie da? Takie osoby jak Ty zazwyczaj mają później roszczeniowy stosunek do świata, myśląc, że wszystko im się należy. Wracając do dzieci, to może najlepiej nie rodź ich wcale bo z takim podejściem nie ma to sensu. Każda normalna kobieta wie, że pierwsze dziecko najlepiej urodzić jest właśnie przed trzydziestką, później już może być z tym kłopot. No ale cóż nie zawsze wykształcenie idzie w parze z inteligencją. Nie doradzaj w sprawach, o których nie masz pojęcia.
a ty ile masz dzieci 1 albo wcale bo najpierw kariera potem dziecko w wieku 40 lat i rodzą się kaleki ewentualnie nie mogą i trzeba uprawiać sex z próbówką za kilkanaście tysięcy zł. .A czy te 500 zł to myślisz że to tak dużo i z tego powodu będą robić sobie dzieci na potęgę to jesteś w błędzie .Kto miał sobie narobić to sobie narobił i to bez tych 500 zł. zresztą teraz to dzieci są państwowe a rodzic jest tylko zarządcom .