Sprowadzimy sobie imigrantów ..przepraszam uchodźców.
Popatrzmy na politykę socjalną tych krajów rozwiniętych, o których piszecie...Niemcy, Anglia, Norwegia, Szwecja i Dania... :)
No właśnie popatrzmy i spróbujmy wyciągnąć z niej to, co dobre a jednocześnie poprawmy to co jest złe. W krajach, które wymieniłeś polityka prorodzinna jest bardzo rozwinięta. Chodzi o to, żeby ludziom chciało się mieć dzieci i wychowywać je. Bez tego nasz naród nie przetrwa. Jeśli zaś chodzi o to, co napisałeś wcześniej. Na drugie i kolejne dziecko ma dostać każdy, więc Ty unholyseth też. Nie przydadzą Ci się te pieniążki? Tak z ręką na sercu? Bierz się wiec do roboty zamiast narzekać ;)
No więc tak, żeby ludziom chciało się mieć dzieci i wychowywać je to najlepszym rozwiązaniem jest gdy jeden rodzic pracuje i z niewielką pomocą państwa rodzina normalnie funkcjonuje.
Poza tym zobaczmy jak to funkcjonuje.
Duże miasto. Obydwoje rodzice pracują. Wynajmować mieszkania się nie opłaca ponieważ kredyt mieszkaniowy jest niższy niż miesięczny wynajem. Więc kredyt, comiesięczne wydatki, utrzymanie jednego dziecka ( środki higieniczne, jedzenie, ubranka, lekarstwa), jedzenie, ubrania, media to już dość duży wydatek. Celowo nie doliczam tutaj już "przyjemności" - książka, papierosy, wyjście do kina itd zależy co kto lubi. I teraz tak. Kobieta wraca po macierzyńskim do pracy ponieważ rodziny "nie stać" na wychowawczy. Dzieciaka trzeba zostawić w żłobku. Jak masz szczęście to dostaniesz publiczny, których jest zbyt mało. Koszt w żłobku miesięczny to 300 zł. Jeżeli masz pecha to pozostaje ci żłobek prywatny ceny od 900 zł za miesiąc lub opiekunka min. 1300 zł. Więc czasem jest dylemat czy wracać do pracy i prawie jedną pensję przeznaczać na to, żeby ktoś obcy zajmował się dzieckiem czy zostać z nim w domu i jakoś wiązać koniec z końcem. A dofinansowania żadnego nie dostaniesz, ponieważ nadal przewyższasz próg zarobkowy. A nikt nie patrzy na to, że płacisz np za wynajem mieszkania lub kredyt mieszkaniowy i tego ci już nie odliczają. Jeżeli ktoś napisze, że nie trzeba wynajmować, lub brać kredytu to proszę się puknąć w czoło. Nie każdy ma mieszkanie po rodzinie lub możliwość mieszkania z rodzicami lub dziadkami.
A teraz z drugiej strony. Nie pracuję bo "oszukałem system" i dostaję zasiłek, jakieś dofinansowanie z MOPS plus dodatek od miasta. Mieszkanie mam komunalne lub socjalne. A jeszcze teraz mam dostać 500 zł na dziecko. Super, bo mam ich trójkę. Do tego pójdę na czarno sobie dorobić i impreza przez całe życie.
Więc jeżeli tak wyglądać ma zachęcanie do "posiadania" i wychowywania dzieci w ilości większej niż 1 lub 2 to chyba coś jest nie tak.
Odpowiadając na pytanie: tak wezmę te pieniądze. Przydadzą się.
Dlaczego rodzice jednego dziecka mają być w gorszej sytuacji od rodzin wielodzietnych? A co w sytuacji kiedy już nie mogą mieć drugiego dziecka?
I proszę nie uwierzę, jak ktoś powie, że system socjalny może być bez wad, a szczególnie przy moralności i wartości naszego narodu.
http://pikio.pl/ma-40-dzieci-z-20-kobietami-utrzymuje-sie-z-zasilkow-a-nadmiar-czasu-spedza-na-graniu-w-gta/
http://londynek.net/wiadomosci/article?jdnews_id=31113
http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/54-letnia-brytyjka-woli-krasc-niz-pracowac/qjdxcp
http://www.polishexpress.co.uk/matka-11-dzieci-rozwscieczyla-wyspy-zyje-z-benefitow-bawi-sie-w-najlepsze/
I jeszcze jedno. Każdy chce, żeby obywateli nam przybywało, ale gdzie praca dla nich? Skoro likwiduje się przemysł a wszystko idzie w usługi? Po tym jak skończą 18 lat sami wyjadą i nadal nie będziemy mieć obywateli.
Nie trzeba ich będzie sprowadzać, sami przyjdą. Tylko czy o to właśnie nam chodzi? Nasi wnukowie będą mieć słuszne pretensje do nas za to, co się stanie z narodem.
No tak tylko trzeba jeszcze pomyśleć o pracy dla tych dzieciaków...
ale nie zapominajmy ze rodziny patologiczne nie nauczą swoich dzieci ze trzeba pracowac lecz te dzieciaki beda miały w nawyku ze ich ma obowiązek utrzymac panstwo czyli podatnicy bo on jest biedny.Potrzeba to stworzenia miejsc pracy a pomagac owszem ale w inny sposob nie dawac pieniedzy do reki.
A od kiedy to jest obowiazek placenia na nie swoje dzieci? Ohhh wait, od czasu socjalistow i komunistow. Wytlumacz mi prosze i uargumentuj dlaczego ja, osoba pracujaca poza budzetowka, placaca podatki mam finansowac czyjes dzieciaki.
Osobiscie wole aby te pieniadze zostaly w moim portfelu abym mogl je wydac na edukacje wlasnych dzieci i szczerze mowiac inne mnie nie obchodza. Niech pija wode z kaluzy i grzebia w smieciach skoro maja takich rodzicow.
egoizm gościa z 21:34 przewyższa Himalaje!!!Jak człowiek może tak traktować drugiego człowieka????Te czyjeś dzieci mimo Twojego wkładu w ich utzymanie nie zaznają dobrobytu a Twoje tak więc czemu im żałować????tego ,że będzie im trochę lżej?????Ta patologia o której piszecie z taka wzgardą to tacy sami ludzie jak Wy poukładani i przykładni.Wyrzucenie kogoś poza margines społeczeństwa nie jest godne człowieczeństwa.Głodnego trzeba nakarmić, spragnionego napoić , zmarzniętego ogrzać- to nie powinno podlegać żadnej dyskusji ani wyjątkom kropka.
Hahahahahaha, gość z 22:19, wybacz, śmieszne. Załóż działalność charytatywną, żeby tych głodnych karmić, spragnionych poić i ogrzewać zmarzniętych. Rozumiem, że nie należy być totalnym egoistą, w ogóle to trochę w tym momencie dzielenie skóry na niedźwiedziu, niepotrzebnie się na siebie złościcie i przyprawiacie się o wrzody żołądka czy zespół jelita drażliwego. Wszystko z głową, niesprawiedliwe jest to, że ktoś pracujący i żyjący na lepszym poziomie jest dyskryminowany w kwestii otrzymywania jakichś świadczeń od państwa, a ci biedniejsi, jeśli to nie wywoła rzeczywiście patologicznych zachowań i rodzenia dzieci dla pieniędzy, to niech sobie mają, tyle dobrego dla nich.
A nie powinno to wszystko podlegać dyskusji ponieważ...? Dlatego, że ty tak uważasz? Ludzi na margines się nie wyrzuca. Człowiek po prostu jest na marginesie albo nie. I czy nadal będzie tam gdzie jest czy też wypadnie poza margines albo z niego wyjdzie, to zależy już od niego. Gość z 21:34 ma mnóstwo racji. Komunizm to już był i się nie sprawdził, dlatego został obalony. Każdy powinien zadbać o własne dzieci, a jak będzie miał na to ochotę to pomóc i cudzym dzieciom. Ale dobrowolnie, a nie pod przymusem. Państwo nie powinno ingerować w życie rodzinne obywateli, a takie wyciąganie po 700 zł od jednych aby drugim dać po 500 zł to już jest zwykłe chamstwo. Niech ci politycy wypłacają po 500 zł ze swoich pieniędzy, z subwencji partyjnych, a nie z cudzych (publicznych) pieniędzy. Dopóki nam nakazują wpłacanie pieniędzy do budżetu, z którego chcą dawać innym pieniądze i dopóki sami z tego budżetu żyją, to ja tutaj dostrzegam egoizm, a nie w słowach gościa z 21:34. On wyraził pogląd jaki powinien przyświecać każdemu rodzicowi - dbać przede wszystkim o własne dziecko...
po pierwsze komunizm się nie skończy tylko zmienił postać zobacz na świadczenia socjalne w innych krajach EU centralne zarządzanie gospodarką z Brukseli . Nie patrz na USA to kraj korporacyjno-bankowy , a czy to normalne że dwoje pracujących nie stać na utrzymanie dzieci ?
Dwoje pracujących rodziców spokojnie stać na utrzymanie dzieci o ile dla niech najważniejsze są dzieci a nie obrastanie w piórka.
No nie wiem czy dwoje ludzi zarabiających minimalną pensję stać wychować dwójkę dzieci. Półtora wypłaty obydwojga pójdzie na rachunki, gdzie reszta?
trzeba mieć porąbane w głowie żeby dziecmi sobie pracować. Róbta dzieci to kasa sama płynie. A patologia pije, pali i bawi się i śmieje się... Coś podobnego
Nie stac, bo miedzy innymi utrzymuja cudze. Sa obciazeni podatkami na alimenciarzy, niedojdy zyciowe, budzetowke, kler i wczesniejsze emerytury uprzywilejowanych. Moglbym tak dlugo tylko po co.