Tadziu leczyć nerwicę
Tak swoją drogą, to Gmina sprzedała działkę koło szkoły, którą można było przeznaczyć na parking i drogę dojazdową do pobliskiego osiedla. Wiadomo było, że do tej szkoły będą dojeżdżać dzieci z innych dzielnic i parking jest niezbędny, ale prywata przezwyciężyła. Ważniejsza była kawiarenka internetowa.... -ktoś ją pamięta? Obecnie koło szkoły mamy salon piękności i totalny bałagan z parkowaniem i dojazdem do osiedla.
Pod PSP 5 na Ogrodach codziennie jest praktycznie korek. Każdy podwozi swoje dziecko tuż pod furtkę szkoły. Zastawione jest przejście dla pieszych przez auta. Dzieci przechodząc nie widzą czy coś nadjeżdża. Gdzie pytam się są władze które powinny zrobić z tym porządek.
to trwa chwilkę i rodzice odjeżdżają,a gdzie mają parkować jak przywożą dzieci?
przechodzę tamtędy codziennie rano w drodze do pracy. Nie wiem o której zaczynają się lekcje ale nawet o godz. 8 samochodów od groma i trochę. Zatrzymują się nawet na przejściu dla pieszych. Faktem jest że kierowcy wykazują wiele cierpliwości i uwagi ale też jakby mogli to wjechaliby na dziedziniec szkoły żeby wysadzić dziecko. Często są to mieszkańcy najbliższych okolic. Może to jednak jakoś uregulować zamiast czekać aż się coś stanie? Gdyby miało tam podjechać pogotowie gdzieś do pobliskiego domu w tym czasie to nie ma szans na szybką pomoc