Ta sprawa powinna być zgłoszona do MOPS. Tylko tam też fachowcy od .... wypełniania druczków, a tu potrzebna jest pomoc po prostu CZŁOWIEKA dla człowieka.
Widziałam ją dziś kilka razy na mieście, czesto ja widać. Zawsze na czarno ubrana.
Czegoś tu nie rozumiem piszecie ,że mloda dziewczyna- to gdzie są rodzice? Piszecie jej imie, pierwszą literę nazwiska czyli wiecie jaką ma sytuacje?Skoro ma jakąś rodzinę a ona sama wymaga leczenia ,bo jest chora no to można starac się o przymusowe leczenie no ale to musi rodzina.Przecież jeżeli żyją rodzice to można ich pociągnąc do odpowiedzialności no przecież ta dziewczyna jest zywą istotą,to psy sie ratuje a tu czlowieka tak zostawić bez pomocy ,bo się nie zgadza na leczenie?Nie rozumie jak jest psychicznie chora to można coś zrobić.No chyba,ze MOPS czeka aż umrze prawda ?
Mops to nic nie robi. Dziś było o staruszce, która umierała kilka dni w lesie a była pod opieką mopsu. Oni zaczną teraz inwigilację rodzin, kto na co wydał stówę i czy na pewno to było konieczne a nie zajmować się problemami ciężkimi do rozwiązania.
To nie młoda dziewczyna a kobieta 40 letnia
Miałem napisać dokładnie to samo:)
mops byl u niej pare razy nikogo nie wposcila i nie chce przyjac zadnej pomocy ani od instytucj do tego uprawnionych ani od sasiadow
Nie chce pomocy i nie wiem czy mozna i jak mozna jej pomoc w tej sprawie
Rodzice nie zyja a ona odwrocila sie od tych ktorzy mogliby jej pomoc
Ona potrzebuje pomocy psychologicznej, bo to że nie chce, nie znaczy nie potrzebuje. Odrzucanie w tej sytuacji pomocy wskazuje na pewne zaburzenia osobowościowe, nie mylić z potocznym rozumieniem tych słów.
To, że MOPS nie potrafi dotrzeć do jej świadomości to jeszcze jeden dowód na brak profesjonalizmu w działaniu tych służb.
7:08 a do czego MOPS potrafi dotrzeć? Widziałaś wczorajszą UWAGĘ?
Takich przypadków jest mnóstwo kiedy to poszkodowany przez los, chorobę odmawia pomocy ale Opieka Spoleczna powinna taka osobę bacznie monitorować.Ciężko jest pomóc komuś kto tej pomocy nie chce,a moze chce tylko tak się w tym wszystkim pogubil ,zatracil ,ze jest jej wszystko jedno.Niektórzy tu piszą o niej źle ale.... należy pamiętać ,że my wlasnego życia na wylot nie przejżymy i może być tak ,że sami popadniemy w tarapaty.Życzę tej kobiecie oby znalazla pomoc i opiekę,bo to jest czlowiek taki jak ja,wy,moje,wasze dzieci i jak pomyśle,że gdyby np mnie braklo i moje dziecko mogloby tak skończyć to serce mi pęka uwierzcie.
Kiedy ją mijam wyczuwam,że jej psychika krzyczy w tym wyizolowaniu od otoczenia. Boję się, że ta kobieta może targnąć się na własne życie. Kiedy znowu ją spotkam spróbuję nawiązać z nią kontakt. Bo byłoby nieodwracalnym błędem, kiedy my tu sobie wymieniamy mniej lub bardziej mądre opinie, a w tym czasie stało się coś czego nie da się już zmienić.
Każdy może na swój sposób okazać jej gest dobrej woli, empatii, zainteresowania takiego zwykłego ludzkiego, nie litości.
Kobieta szanowana w społeczeństwie umierała przez kilka dni w lesie w samotności be zjedzenia i picia. A pani kierowniczka z MOPS siedząc wygodnie w swoim eleganckim fotelu ze spokojem i uśmiechem mówiła, ze wszystkie procedury zostały zachowane i takie tam inne slogany na obronę własnej skóry.
Jak można na opiekunkę 86 kobiety wyznaczyć 70 latkę, która tak jak chciała tak sprawowała opiekę.
kurcze mieszkam niedaleko Konopnickiej i nigdy jej nie widziałam a do tego prawie moja rówieśniczka. W którym miejscu mieszka dokładnie ta Kaska?
Ona jest tak charakterystyczna ze nie da jej sie nie zuwazyc. Taka zyjaca w swoim swiecie wiecznie gdzies spieszaca sie i chyba niedojada.
Kiedyś była u mnie w pracy okropnie śmierdzi
powinni a tymi bezdomnymi cos zrobic pod macdonaldem jest to samo jeden obok drugiego
Od conajmniej 2 tygodni chodzi w tym samym ubraniu. Czarna kurtka, czarna spódnica, czarne pończochy, czarne buty.
A jaka jest Twoja propozycja 16:34 ?